Prezydent tylko śmignie

Przypomina mi się wizyta premiera Buzka. Miał być w Oławie, ale tylko śmignął limuzyną przez główne ulice, nawet nie otwierając okien. Zapewne nie zwrócił uwagi, że przejeżdża przez tak ważne miasto.
*
To już niemal pewne. Prezydent Lech Kaczyński będzie w Oławie tylko moment, jeśli w ogóle do nas dotrze. Zapowiadane spotkania z samorządowcami czy z prasą przechodzą do historii. Na nic też działania ochronne borowców, którzy już zaczęli sprawdzać zameldowanie niektórych osób i odwiedzać mieszkania sąsiadujące z pomieszczeniamiw urzędzie, które miał zaszczycić swoją obecnością pan prezydent. Szkoda tylko Ewy Szczepanik, bo to na jej głowie była urzędowa strona tego spotkania, a nie wiem, czy aż tak wiele osób cieszyło się na tę wizytę. Ostatecznie skończy się zapewne tym, że przywiozą go pod Pomnik Losów Ojczyzny, odsłoni kolejny głaz, wygłosi parę słów do narodu – dobrze, jeśli nie zapomni, że aktualnie jest w Oławie, a nie w Sławie czy Iławie, bo o tym, że akurat trwa kampania do Europarlamentu – nie zapomni z pewnością. Trochę szkoda, bo chciałem prezydentowi pokazać nową tablicę na głazie przy moście (tę o wyzwoleniu Oławy przez Sowietów) – może przy okazji też by odsłonił, a przynajmniej pobłogosławił swoją prezydencką ręką. Przyzwyczailiśmy się jednak, że tego typu nagłe i niespodziewane wizyty w okresie przedwyborczym bywają zrywane równie nagle i niespodziewanie – tym razem chodzi o chorobę w rodzinie prezydenckiej, więc rozumiem. Boleję, ale rozumiem. Na szczęście nie zakupiłem krawata na tę uroczystość, więc nie zostanę z nim sam na sam.
Nieoficjalnie wiem za to, że prezydent zje obiad w Brzegu, gdzie spędzi parę wcześniejszych godzin tego dnia. W menu – to nie żart – kacze wątróbki…

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Prezydent tylko śmignie”

  1. 28-05-2009 o godz. 00:14, mandragora pisze:

    No ale wymierna korzyść jest: oznakowanie poziome ulic (nie ważne, że trochę farby się w pośpiechu rozlało), załatane dziury w runku i na pierwotnie planowej trasie peregrynacji i zaoszczędzona zielona farba, która miano malować trawniki. O tym, kto w UM się napracował, kto się cieszył, a kto nie – litościwie nie pomnę.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie