Formuła dobra, tylko Kubica nie dojechał

I po Kogucie. Właśnie wróciłem z Holandii, a tu wszyscy skaczą: no i co ty na to, jak ci się podobało, napiszesz coś o braku oświetlenia przy toaletach, będzie komentarz? itp. Ale nie pytają o Holandię, tylko o Dni Koguta. A ja nic. Nie widziałem Dni Koguta, nie byłem, nie słyszałem, nie oceniam. Ciężko, bo w redakcji to obecnie gorący temat – przeglądanie zdjęć, szukanie tytułów, ocenianie, sprawdzanie komentarzy w sieci. Te ostatnie wdeptują w ziemię organizatorów z ich pomysłami. Ja nie byłbym tak radykalny, bo wiem, ile trzeba się napracować, żeby taką imprezę zrobić. Oczywiście z góry było wiadomo, że stadion to zła lokalizacja na Dni Koguta. Ustawienie sceny z daleka od ludzi odstręcza od zabawy, zamiast do niej zachęcać, a zestawienie w jednym miejscu operetki z koncertem Irka Dudka tuż potem to szczyt obciachu – nie może się udać. Zwłaszcza na stadionie. Zresztą podobno Dudek powiedział do obsługi, że to był dla niego jeden z najgorszych koncertów, bo nie miał dla kogo grać – nie dość, że ludzi mało, to jeszcze gdzieś daleko i za siatką. Nie wiem, co mówili wykonawcy z operetki, ale jednego cytuje w swoim komentarzu Kryspin, więc reszty mogę się tylko domyślać.
Szkoda, bo zamysł ambitny, spore pieniądze wydane, a parę imprez towarzyszących zapowiadało się ciekawie. Aż chciałoby się powiedzieć: i komu to przeszkadzało. Przecież do tego, co było, wystarczyłoby dorzucić to, co nowe (korowód, wieszanie herbów, zawody na Odrze, big-koguty itp.), a mielibyśmy imprezę mlekiem i miodem płynącą. No tak, ale… jest ale.
Ciekaw jestem, jak imprezę ocenią ci, którzy w niej uczestniczyli, a zwłaszcza decydowali na wydawanie naszej kasy na szlifowanie „oławskiej formuły” miejskiego święta.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie