Trick Mykietyna

Trudno zachęcać masową publiczność do muzyki oławianina Pawła Mykietyna – zbyt trudna dla przeciętnego zjadacza dźwięków. Warto jednak odnotować – i to jest do przełknięcia dla wszystkich – kolejny film z muzyką „naszego” twórcy. Chodzi o „Trick”, który właśnie wchodzi na ekrany. Wspominam o tym nie bez przyczyny – oto bowiem firma Anki Borkowskiej (naszej byłej redakcyjnej kolażanki) przymierza się, by jeszcze w tym roku zorganizować przegląd filmów z muzyką znanego oławinina. „Trick” to ostatni z nich – zapewne też bedzie do obejrzenia. Filmu nie widziałem, muzyki nie znam, więc jeszcze nie oceniam. Na pewno zachęcam jednak, by każdy, kto obejrzy ten obraz, zwrócił uwagę na muzkę Mykietyna. W końcu to „nasz” człowiek w wielkim filmowym świecie.
O filmie (z materiałów promocyjnych): Trick” jest pierwszym od wielu lat polskim filmem sensacyjnym. Ten rodzaj kina przeżywał w Polsce prawdziwy rozkwit w latach 80. za sprawą „Vabanku” i „Wielkiego Szu”, a na całym świecie do dziś dostarcza widzom rozrywkę na najwyższym poziomie m.in. w kolejnych częściach „Ocean’s Eleven”, jednak w ostatnich latach był rzadko reprezentowany w naszej kinematografii.
Filmowa opowieść o ucieczce z więzienia dwóch inteligentów odsiadujących wysokie wyroki: Marka Kowalewskiego – utalentowanego fałszerza studolarówek oraz jego starszego współtowarzysza z celi -„Profesora” Witka. Przypadkowo zamieszani w rządowe malwersacje przestępcy postanawiają zagrać va banque, a przy okazji wyrównać rachunki z przeszłości. Skomplikowana intryga jest szansą na odzyskanie wolności i zemstę. Ale czy uda się wyprowadzić w pole równie sprytnych przeciwników?

Napisane przez:

komentarze 2 do “Trick Mykietyna”

  1. 25-02-2010 o godz. 01:24, Velvet Octopus pisze:

    Sądząc po liczbie wpisów szykują się dwa hiciory: ogólnopolski w postaci filmu i lokalny/oławski w postaci przeglądu. Twórcy tego pierwszego dostaną przynajmniej kasiorę z PISFu (jeśli się dobrze zakręcą), a w Oławie będzie po staremu – chyba że znajdą się sponsorzy w roku wyborczym. Np. środki finansowe przekażą członkowie komisji i dwóch burmistrzów z własnej kieszeni. Następnie „osoby te wszystkie zostaną wymienione jako sponsorzy przez organizatora, ponieważ wymaga tego kultura, a nie “czas zbliżających sie wyborów” .” Prawie wierny cytat z sąsiedniego blogu 😉

  2. 28-02-2010 o godz. 12:05, wolfius pisze:

    Sz. Panie Redaktorze! Zwracam się do Pana i do Redakcji z następującą prośbą: proszę rozważyć podjęcie na łamach WO tematu dzieci, obecnych 5-latków, których rodzice mają podjąć decyzję o wcześniejszym lub standardowym wysłaniu dziecka do szkoły. Z własnego otoczenia (rodzina) wiem, że jest to duży problem i jest bardzo dużo dezinformacji ze strony szkół i zidiociałego ministerstwa edukacji, które obecnie zabrania pod karami dyscyplinarnymi uczeni 5- i 6latków czytania i pisania. Takiego czegoś nie było nawet za rządów Hansa Franka w Generalnej Gubernii!!!!!! Sprawa jest ważna i b. wpłynie na życie dzieciaków, ale i rodziców. Sprawa jest przykładem ordynarnej perfidii „ministry” Hall, która wbrew znacznej części środowiska pedagogów i ogromnej większości rodziców różnymi sposobami chce, nie wiadomo po co, nakłonić rodziców do wcześniejszego posłania dzieci do szkół, które są zupełnie nieprzygotowane (przygotowanie odpowiedniej kadry do uczenia dzieci w tym wieku – całkowity brak takowych!!!, wydzielenie osobnych sal, wyposażenia tych sal, etc.). Nade wszystko nie ma żadnych pieniędzy na ten cel. Powiem, że w ubiegłym roki 3-7% rodziców zdecydowało się na wcześniejsze posłanie dzieci do szkoły. Teraz te dzieci mają ogromny problem, bo nie wszystkie szkoły utowrzyły odpowiednie klasy z braku chętnych, etc. Pozdrawiam!

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie