Cieplutki partner z Sycylii

Trwają rozmowy o współpracy Oławy z kolejnym miastem partnerskim – tym razem aż z Sycylli!
W lutym odwiedzili nas goście z malutkiego miasteczka Priolo Gargallo. Dlaczego akurat stamtąd? Bo też mają koguta w herbie, na dodatek chcą z nami współpracować w ramach projektu Eurogallus. Jeśli wszystko pójdzie po myśli władz (jednych i drugich), podczas Dni Koguta będzie podpisany akt o współpracy, a we wrześniu nasza oficjalna dalegacja pojedzie na wycieczkę nad Morze Śródziemne. Rozumiem wspólnotę Europy i wspólnotę kogucią. Na cholerę nam jednak kolejny partner, skoro z tymi, których mamy, nie wiemy, co zrobić. Ilu oławian było w Sighetui Marmathei (czy jakoś tak, bo nazwa mało używana) w Rumunii? Co mamy z takiej współpracy? A to przecież także nasz partner, tylko nic z tego nie wynikło oprócz jednej czy dwóch darmowych wycieczek. Obawiam się, że z nowym partnerem będzie podobnie. Parę razy władze poodwiedzają się, może nawet pojedzie tradycyjnie Athina, ale na więcej bym nie liczył. Miasteczko, choćby i najbardziej urocze, jest oddalone od Oławy o 2,5 tys. km, co znaczy, że częstotliwość współpracy i wymiany będzie proporcjonalna do kasy, jaką trzeba będzie wydać na podróż. Jazda autem to co najmniej dwa dni w jedną stronę. No, chyba, że stać nas będzie wysyłanie całych klas na wymianę samolotem… Ale może najpierw załatajmy dziury w jezdniach, załatwmy problm psich kup i rozkopanych chodników.
Generalnie bardzo mi się podoba Morze Śródziemne, zwłaszcza na darmowe wakacje, ale Europa jest także znacznie bliżej nas. Jeśli już porywamy się z motyką, to może nie od razu na Saturna. Księżyc jest bliżej.

Napisane przez:

komentarze 4 do “Cieplutki partner z Sycylii”

  1. 03-03-2010 o godz. 15:00, wolfius pisze:

    Sz. Panie Redaktorze, proszę mi wybaczyć to proste pytanie, jak i to, że to pytanie będzie odpowiedzią na Pana pytanie „po co”? Otóż, czy sprawdził Pan w UM, czy już wszyscy stosowni do odbywania kontaktów urzędnicy byli już na Sycylii? A nawet jeśli już byli, to, czy nie zechcieli by tam raz się, tym razem z „free”, udać? Przy okazji ankietki „Czy był Pan/i już na Sycylii, a jeśli tak, czy nie zechciałby Pan/-ni tam udać raz jeszcze?” umieściłbym pytanko: „Jakim językiem Pan/-ni się sprawnie posługuje?” Ukłony!

  2. 03-03-2010 o godz. 18:46, Velvet Octopus pisze:

    Się Wolfius nie martw o języki. Na to jest dobry sposób – tłumaczka, najlepiej mocno zaprzyjaźniona. Przyjemne z pożytecznym to się nazywa. W razie „niemania” tłumaczki, może być tancerka albo kilka. 😉

  3. 04-03-2010 o godz. 13:53, wolfius pisze:

    Velvet, z tłumaczkami róznie bywa. Czasami, jak tego doświadczył towarzysz poseł T. Iwiński, nie wzbudzają zaufania do tego stopnia, że trzeba im przed konferencją prasową podsłuchu pod kostiumem szukać … . Takie są te tłumaczki :)) To już może lepiej tłumacz – bardziej „trandy” ;)), no i może to być dowolny z naszych włodzarzy, bo każdy z nich to poliglota, hi! hi! hi!

  4. 04-03-2010 o godz. 14:05, Velvet Octopus pisze:

    No tak, w sumie masz rację. Ale warto zwrócić uwagę, jak pojemny jest ten temat – ile miast ma w herbie koguta. Biuro podróży przy UM można by otworzyć. Kasa się znajdzie z EU, bo różowi technokraci uwielbiają takie projekty. A props „trendy”, kogut to samiec, więc wszystko jest jak należy (no, może czasami trochę za bardzo macho). A ja się [rzy okazji zapytuję, kiedy dziury w jezdniach znikną i kto rozliczy „odbiory techniczne” ostatnich remontów dróg w Oławie? Gdybym tak zarządzał swoją firmą, dawno bym zbankrutował.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie