Gdzie te baby, gdzie!?

Z okazji Dnia Kobiet „Gazeta Wrocławska” opublikowała wczoraj listę stu najbardziej wpływowych kobiet na Dolnym Śląsku. Jak nietrudno się domyślić, nie ma wśród nich ani jednaj mieszkanki powiatu oławskiego, a przynajmniej nie ma takiej, o której bym wiedział, że mieszka gdzieś u nas. Dlaczego? Są kobiety z innych małych miejscowości, z Bolesławca, Głogowa, Prochowic, Lubomierza, Lubina, Szczawna Zdroju… A naszych nie ma. Danuta Rinn śpiewała kiedy o chłopach, teraz wypadałoby zawyć z rozpaczy „Gdzie te baby, gdzie?!” Dlaczego nie przebijają się do świadomości elit dolnośląskich, mediów wrocławskich? Bo ich nie ma? (chodzi oczywiście o nasze kobiety, a nie o media). Fakt, kiedyś pań było więcej na szczytach naszego życia publicznego (Stelmaszek, Polakowska), dziś też jest parę pań w samorządach (Leszczak, Kruk-Gręziak), czy w różnych ciekawych instytucjach (Wojdyła, Pohoriło), ale jakoś żadna nie zmieściła się w pierwszej setce Dolnego Śląska. Kobiety, może niekoniecznie na traktory, ale na pewno do boju! Niech świat o was usłyszy. A przynajmniej Dolny Śląsk.
Właśnie rusza nasz nowy blog kobiecy – tym razem (chyba już od jutra) wejdziemy w dźwiękowy i rozdźwiękowy świat Ewy Leszczak – kobiety instytucji (dawna kandydatka PiS na burmistrza Oława, była dyrektor szkoły muzycznej, radna powiatowa). Co ma nam do powiedzenia? Sprawdźcie sami. Pani Ewo, powodzenia!

Napisane przez:

komentarze 3 do “Gdzie te baby, gdzie!?”

  1. 09-03-2010 o godz. 20:30, wolfius pisze:

    Sz. Panie Redaktorze! Skąd ten sentyment do „klimatów” PRL i mentalności Ligii Kobiet? Pan, liberał, takie rzeczy wypisuje? Mieliśmy już znane ikony kobiecych możliwości w polityce: Anetę Krawczyk, tę od Jędusia Leppera;)), Renię Beger od owsa i q…ków w oku, Anitkę Błochowiak od pionowych korytarzy. Obecnie mamy „ministrę Kopacz” od zdrowia (bez komentarza) i du.uu..uka..aającą i bełkoczącą „znakomitość” od edukacji. Może już wystarczy tego badziewia? Może polityką niech zajmą się ci, którzy potrafią coś zrobić, niezależnie od płci a nie ze względu na komunistyczne parytety??

  2. 09-03-2010 o godz. 23:06, Velvet Octopus pisze:

    Też mi jakąś taką postkomunistyczną zgnilizną w tym tekście zajechało. Może to prowokacja jakaś? Jest mi całkowicie obojętne, czy w ważnych gremiach zasiadają kobiety czy mężczyźni. Ważne, by byli to osobnicy z łbem na karku. A jeśli chodzi o parytety, to proszę sobie przypomnieć/sprawdzić, kto przeforsował skrócenie urlopów macierzyńskich czy podwyższenie VAT na artykuły dla dzieci…

  3. 10-03-2010 o godz. 09:49, parytet pisze:

    Baby do garów i rodzić dzieci, a nie myśleć!

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie