Znów Katyń – nie wierzyliśmy

Informacja dotarła do nas, gdy właśnie rozpoczynaliśmy dziesiejszą pracę redakcyjną. Sobota, spokój, sennie. Pierwsze kawa.
Początkowo nikt nie wierzył. Że samolot. Że wypadek. Że przy lądowaniu. To już było. Przecież wiadomo, że tupolew to latający wrak, więc jakiejś większej reakcji nie było. Pewnie coś nie tak poszło z lądowaniem i trochę potrzęsło… Po chwili jednak stopniowo sączy się wiedza z internetu, radia i telewizji. Że są jakieś ofiary. Że jest 87 ofiar. Że 130. Że nikt nie przeżył. I dopiero teraz uderzenie. Cios. Przecież to rządowy samolot z najważniejszymi ludźmi w państwie. Już znamy listę ofiar. Prezydent, wicemarszałkowie, biskupi, posłowie…
Katyń. Znów ten Katyń. Druga tragedia katyńska. Nie mam wątlpiwości, że teraz początek kwietnia będzie najważniejszym świętem państwowym, bo w historii, którą ogarniam, jeszcze takiej tragedii nie było.
Jak można było przez 20 lat nie kupić nowych rządowych maszyn? Jak można było tylu najważniejszych ludzi w państwie wsadzić do jednego samolotu? Jak można było… Pytania krążą po głowie, ale nie ma czasu na szukanie odpowiedzi. Bo przecież gazeta czeka. I wszystko trzeba przewrócić do góry nogami. Szybkie telefony. Agnieszka dowiaduje się ode mnie. Monika już wie. Kryspin gotowy z aparatem. Miał robić zdjęcia na PITniku, ale jedzie pod pomnik i urzędy. Imprezy odwołane. Sportu raczej nie będzie. Już dziś wieczorem msza święta w intencji ofiar. Mamy spontaniczne reakcje oławian. Pierwszy znicz pod Pomnikiem Losów Ojczyzny zapalili strażnicy miejscy. Są pierwsze kwiaty. Winietę portalu trzeba przerobić na czarno i usunąć kolorowe reklamy. Szukać ludzi z naszego powiatu powiązanych z ofiarami (jakieś powiązania rodzinne?). Przypomnieć majową wizytę prezydenta w Oławie. Jak go wspominają przedstawiciele powiatu oławskiego (telefony w poniwedziałek). Są fotki z wizyty. Mamy przemówienia. Szukamy dalej. Przypominają się chwile, gdy przygotowywaliśmy numer poświęcony Papieżowi. Ale wtedy jednak można było się czegoś spodziewać… Tego, co się teraz stało, nikt nie był w stanie przewidzieć.
Nie wiemy, co jeszcze wydarzy się do czwartku. Jak tragedia wpłynie na zarządzanie państwem, co z żałobą narodową, co z uroczystościami pogrzebowymi, co z wyborami… Tego nie wiemy. Ale gazeta w czwartek musi być.

Napisane przez:

komentarze 2 do “Znów Katyń – nie wierzyliśmy”

  1. 11-04-2010 o godz. 14:49, ania pisze:

    To wielka tragedia i strata dla wszystkich Polaków i Polski…czuję tylko ból, złość, rozpacz….

  2. 11-04-2010 o godz. 20:53, Słowik pisze:

    Gdy włączyłem w pracy radio i usłyszałem tę smutną wiadomość ,myślałem ,że to ciąg dalszy mojego nocnego snu ,a był to sen niemiły i zapragnąłem się wybudzić .lecz usłyszałem informację ponownie i potwierdziła ona to ,że jestem na jawie. Ogarnął mnie wielki smutek, poczułem lęk, przerażenie, zadałem sobie pytanie: I co dalej , co z nami. to tak jak bym stracił kogoś b. bliskiego i nagle stał się bezradny jak małe dziecko.
    Dzisiaj po krótkim czasie uswiadomiłe sobie ,że żadna śmierć nie jest bezsęsowna, że ma swój cel i sens.
    To co się stało pobudzi w nas poczucie PATRIOTYZMU, PRZYNALEŻNOŚCI I ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NASZ KRAJ TAK NIEDAWNO WYZWOLONY OD KOMUNIZMU… .

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie