Zabrakło słów

Wielkie przerażenie, strach, niewiara, gorycz, rozpacz, żal… Można wyliczać w nieskończoność słowa, które starały się opisywać reakcje Polaków z 10 kwietnia. I żadne słowo nie wypełnia, nie tłumaczy. Żadne nie kończy. Żadne nie definiuje. Brakuje określeń, choć przecież znamy ich tak wiele. Próbowałem w felietonie zmierzyć się z nimi na płaszczyźnie symbolicznej, narodowej, ale gdy dowiedziałem się, że w katastrofie zginął także kuzyn żony, tragedia zabolała niemal osobiście, prawie namacalnie. Dotknęła indywidualnie i konkretnie. Najpierw dziadek – tarnopolski policjant, zamordowany przez enkawudzistów w Twerze. Teraz kuzyn żony – ginie w najbardziej tragicznej polskiej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Dzieje polskiej rodziny splatają się wokół najważniejszych i najtragiczniejszych wydarzeń narodu. Symbole dostają twarze, imiona, kształty, puste miejsca przy stole. Przerażenie i rozpacz z tego, co donoszą media, przechodzą w fizyczny ból i strach przed pustym pokojem. Ile jest takich rodzin? Ile jest takich losów? Ile Polaków powie, że oto Katyń po raz drugi zbiera tragiczne żniwo?
Gdy 10 kwietnia około południa na gorąco pisałem o tragedii w swoim blogu, jeszcze nie wiedziałem o śmierci Jacka – kuzyna żony, którego miałem poznać, a już nie poznam. Jeszcze nie wiedziałem, że zabraknie mi słów…
W takich chwilach nie sposób przecenić roli kościołów, w których można się schronić przed zgiełkiem i pomilczeć.

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Zabrakło słów”

  1. 13-04-2010 o godz. 12:35, ania pisze:

    bardzo mi przykro i bardzo Panu współczuję, chociaż nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie Pańskiego bólu

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie