Dla większości nie najgorzej

Wprawdzie wciąż krążą plotki, że wały w Lipkach poszły albo w Siedlach puściły, ale wciąż – a jest połowa niedzieli 23 maja – Oława trzyma się i opiera powodzi. Oczywiście żal ludzi w Starym Górniku i Starym Otoku, ale oni przecież od lat żyją na polderze zalewowym, więc powodzie mają, a przynajmniej powinni mieć wkalkulowane w normalne życie. Bardziej żal tych, którzy oberwali wodą z zaskoczenia, jak mieszkańcy wielu domów w Ścinawie, Bystrzycy, a zwłaszcza w Jelczu-Laskowicach. Oni przecież byli wciąż uspokajani, że jednak tym razem woda nie dojdzie, że jest lepiej niż w 1997. Widok tych dziesiątek zalanych domów naprawdę robi wrażenie, nawet na mnie, a przecież podczas powodzi sprzed 13 lat nie takie rzeczy widziałem.
Oczywiście powódż dla redakcji to zmiana wszystkiego. Codzienne rutynowe praktyki poszły na półkę, teraz przydają się suche buty i dobry transport, żeby dotrzeć z aparatem tam, gdzie woda największa. Do tego jest przecież nasz portal, którzy wielu myli z gazetą on-line, ale podczas powodzi praktycznie staraliśmy się pełnioć taką rolę. Szkoda tylko, że serwer nie wytrzymał obciążenia i wielu internautów nie mogło wejść na stronę bądź wchodziło wkurzonych czekaniem. Trudno. Mamy nauczkę, aby w przyszłości być gotowym nawet na ponad 100 tysięcy odsłon w ciągu paru dni, czego właśnie doświadczyliśmy.
Jutro powodziowy poniedziałek – czas układania nowego numeru, z pewnością wypełnionego relacjami z miejsc walki na wałach. Prawie wszędzie wygranej – przynajmniej na razie, a woda opada, więc raczej nie grozi nam już nic większego. Mamy za to gości – nie powodziowych, tylko z Kirgizji, kraju ogarniętego prawie rewolucją, a na pewno wstrząsami politycznymi i obaleniem dotychczasowego prezydenta. Dziś przyjeżdżają do nas dwie dziennikarki z tego ezgotycznego kraju, aby zobaczyć jak pracuje polska gazeta lokalna. Przy okazji zobaczą, jak trzeba pracować w niezwykłych warunkach. Generalnie czeka nas trudny tydzień.

Napisane przez:

komentarze 2 do “Dla większości nie najgorzej”

  1. 24-05-2010 o godz. 04:14, Velvet Octopus pisze:

    Może jeszcze za wcześnie na podsumowania, ale sytuacja byłaby łatwiejsza do opanowania (przynajmniej tam, gdzie układałem worki i ją poznałem), gdyby z jednej strony nie było głupich zaniedbań, gdybyśmy mieli lepszą logistykę (przerwy w dostawach worków, decyzje podejmowane ad hoc) i gdyby urzędnicy bardziej szanowali prostych ludzi. Oczywiście czekam na festiwal przypinania sobie orderów do wypiętych piersi, który zapewne niebawem się zacznie…

  2. 24-05-2010 o godz. 04:25, Asia pisze:

    Dziękuję za poruszające zdjęcia małej ojczyzny. Z pozdrowieniami – Sybiraczka-nomadka.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie