Doceniajmy swoje!

Właśnie dowiedziałem się, że Wschodnioeuropejskie Centrum Edukacji Obywatelskiej, z którym współpracuję od lat (m.in. Białoruś, Kirgizja, Tadżykistan, Ukraina, Azerbejdżan) znalazło się na liście organizacji zakazanych w Iranie (wcześniej były takie same problemy na Białorusi). Dlaczego? Zapewne dlatego, bo próbuje nieść kaganek demokracji, jakkolwiek by jej nie pojmować. Na szczęście nie zamierzam spędzać tegeorocznych wakacji w Iranie…
Za to chętnie spędzam czas nad wodą -zwłaszcza gdy słońce leje po plecach i głowie, a że owłosienie mam żadne, więc odczuwam to boleśnie. Na szczęście mamy jelczański staw. Wiem, wiem, jak się niektórzy zżymają. Że brudno, że brzydko, że niebezpiecznie, że… Ale parę dni temu pojechałem zobaczyć, jak to jest w innych głośnych nadjeziornych miejscowościach. Sława i Jezioro Sławskie – tragedia. Woda brudna, aż kipi od glonów, nogi w mule, do tego drogo i ludzi multum. Boszkowo i Jezioro Dominickie – to samo, tragedia. Woda nieco czystsza, ale za to tłok taki, jak w Łebie. Po prostu ręcznika nie ma gdzie położyć, a dziecko walczy o każdy metr dostępu do wody, by spokojnie móc machać łopatką. Do tego ceny proporcjonalne do liczby gości.
Zatem – nawet nie wiecie, co macie. I nie doceniacie. Nad jelczańskim stawem wcale nie jest tak źle, zwłaszcza poza weekendami, gdzie na plaży nawet wolne miejsce w cieniu można trafić i spokojnie, tuż nad brzegiem, doglądać dzieci. Gdybyż tak jeszcze infrastruktura! – marzę. Ale na razie dobre i to. Wczoraj to nawet ratownik pogonił psa z wody. Na dodatek rośnie na plaży stado lokalnych VIP-ów. Ostatnio widziałem Mietka M. vel „Oławę” – przywiózł się nową srebrną furą, chyba jakiś lexus. W towarzystwie niejakiego „Złotówy”. Czyli w pracy. I chyba nie jest to szkolnictwo czy kasjerstwo w supermarkecie. No, ale do Jelcza zjechał. Widać wszystkich kusi czysta i bliska woda.
W każdym razie wciąż nie znam lepszego miejsca w promieniu 100 km od Oławy (może ktoś podpowie, tylko nie Grodków, bo znam). No to pa, kończę i lecę po kąpielówki, bo termometr się kończy.

Napisane przez:

komentarze 3 do “Doceniajmy swoje!”

  1. 23-07-2010 o godz. 09:07, kaja pisze:

    jest jeszcze Biały Kościół i jezioro turawskie:)

  2. 23-07-2010 o godz. 10:43, admin pisze:

    Znam, znam, ale nie przepadam i nie polecam. Turawa dla wodniaków jest OK, ale kąpać się trudno – jak to w zalewie, za to w okolicy jest tzw. srebrne czy błękitne jeziorko, dla wtajemniczonych. O, tam jest woda czyściutka, choć zimna, bo głęboko i brzeg od razu stromy, do tego wśród iglastych drzew. Natomiast w Białym Kościele dawno nie byłem, a zapamiętałem jako zbiornik brudnej wody, ale może coś się zmieniło.
    JK

  3. 23-07-2010 o godz. 10:46, admin pisze:

    Już wiem, jednak srebrne – Jezioro Srebrne (inne nazwy to Osowiec, Zielone lub Szmaragdowe) znajduje się w lasach w okolicach wsi Osowiec i Turawa i jest oddalone o około 4 km od jeziora „Dużego”. Zajmuje powierzchnię 12 ha, a głębokość dochodzi do 17 m. Jezioro powstało na miejscu zalanego wyrobiska. Malownicze położenie i czystość wody powodują, że pomimo niewielkiej powierzchni, jest to jedno z najczęściej odwiedzanych jezior z całego kompleksu.
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie