Sami jesteśmy po trosze winni

Wracam z lasu, po dwutygodniowej przerwie, a tu kraj odmieniony. Żyje krzyżem w Warszawie – raz fekalia, raz granat. Od razu chce się wracać. Nie śledziłem na bieżąco o co chodzi, bo byłem poza zasięgiem cywilizacji, ale już pobieżna lektura zaległej prasy zawstydza. Gdzie my żyjemy?! Czego my chcemy?! Czego bronimy i przed kim?! I jakimi metodami?! Zdaje się, że sprawa powoli przysycha, ale nie zaniknie, nie uciekniemy przed nią, nie schowamy przed dyskusją o roli religii w życiu państwa. Może być gorąca, głupia, szokująca, walić w łeb protestami i obroną „Bóg wie czego”, ale nie można jej uniknąć. Po prostu już dojrzała, zaraz spadnie i trzeba będzie się po nią schylić. Także w naszym grajdołku, a jakże. I odpowiedzieć sobie jasno na pytania, które już zadawałem w swoich felietonach, ale oczywiście nikt na nie nawet nie próbował odpowiadać. Czy władza w Polsce, państwowa i samorządowa, musi zawsze funkcjonować wraz z władzą kościelną dominującej religii? Czy burmistrz powinien publicznie zapraszać na mszę? Czy każda smutna uroczystość w mieście musi zaczynać się nabożeństwem? Czy szkoła państwowa powinna nauczać religii, czyli mieszać wiedzę z wiarą? Czy istnieje u nas faktyczny rozdział państwa i Kościoła? Itp.
Jeśli tak – to nie miejmy potem pretensji o to, co dzieje się/działo w Warszawie. Bo to efekt tego, co zaczyna się u nas w domach, w najmniejszych miasteczkach. Chcemy, to mamy. Np. walki o krzyż albo budowę kolejnego Lichenia zamiast czegoś innego (byłem dwa tygodnie temu – wciąż robi niesamowite wrażenie, może nawet lepiej powiedzieć „straszne”).
Jeśli nie – to zastanówmy się, jak to zmienić. My. Nikt inny tego nie zrobi.
*
A teraz z innej beczki. Po przyjściu do pracy już druga osoba pyta mnie, czy to prawda, że startuję na burmistrza Oławy. Nie wiedziałem, że po urlopie aż tak źle wyglądam… Nie, nigdzie nie startuję, nawet by mi to nie przemknęło przez myśl, nie mówiąc o przejściu przez gardło – odpowiadam publicznie, żeby zatrzymać sianie tej idiotycznej plotki. Zresztą na powyższe pytania o stan relacji państwo-Kościół odpowiadam jednoznacznie NIE (i nie boję się tego), więc i tak nie miałbym większych szans.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie