Kandydaci ruszają do boju

OŁAWA Październik – BBS, Regiec – PiS, Joanna Kruk-Gręziak – SLD, Pawłowicz (na razie nieoficjalnie) – PO. Tyle już wiemy. Na razie jednak tylko Październik walczy i jest aktywny politycznie, zresztą jemu najłatwiej, bo już siedzi – inni chcieliby dopiero zasiąć przy burmistrzowskim stole. Czy wypłynie jeszcze jakiś niespodziewany kandydat – raczej nie, ale oficjalnego terminu wyborów wciąż nie ma (formalnie mogłyby się odbyć nawet po Nowym Roku), choć wszyscy mówią o końcu listopada. Na wszelki wypadek już zadecydowaliśmy w redakcji, że po 15 września zaczniemy baczniej przyglądać się wszelkim publikowanym listom, bo już zauważamy napływ takich pseudowyborczych (w ostatnim numerze np. gloryfikujący Grzesika, aż mdli, albo cała wymiana pism między BBS-em a PełO). W każdym razie po 15 wrześnie tegotypu listy będą albo kierowane do biura ogłoszeń (zawsze można je wydrukować jako ogłoszenie płatne), albo będziemy je wykorzystywać dziennikarsko, czyli np. jakieś fragmenty do zacytowania, a potem odpowiedź zainteresowanego bądź dziennikarskie śledztwo, jeśli będzi to donos. W każdym razie na pewno będzie gorąco – jak zapowiada wszędzie Kaczor – choć w przypadku oławskiej PO to nawet jeszcze nie jest letnio, skoro wciaż nie przedstawili swojego kandydata. Wiem, wiem, ponoć czekają na Schetynę, który miałby tu przyjechać i namaszczać, ale dla przeciętnego wyborcy to wydarzenie bez znaczenia. Ważniejsze, aby w odpowiednim momencie kandydat pojawił się na dożynkach (mamy teraz parę), festynach (np. w ten weekend w Tesco i PSS „Społem”) i na innych uroczystościach wrześniowych (solidarnościowych, pierwszowrześniowych tp). Tam się robi lokalną politykę, tam się robi kampanię.

Napisane przez:

komentarze 2 do “Kandydaci ruszają do boju”

  1. 27-08-2010 o godz. 18:28, Velvet Octopus pisze:

    Szkoda, że kampanii nie robi się programami merytorycznymi. Kandydatów można krótko moim zdaniem scharakteryzować tak: panujący pan P. – nomenklaturowy mistrz floatingu, pan R. – małostkowy węglowodanoznawca, pan P. – urzędnik z żyłką hobbisty, pani Joanna K.-G. – tu mam problem, bo słabo znam… powiatowa obrotowa? Kto najmniejszym złem? Hmmm, chyba pan P. Tylko że przewaga realna panującego pana P. nad resztą peletonu jest miażdżąca…

  2. 07-09-2010 o godz. 15:13, kaja pisze:

    mam nadzieję, że tym razem wyborów nie wygra obecny burmistrz-psycholodzy ze w sząd wskazują, że aby człowiek mógł się rozwijać i w pełni wykorzystać swoje umiejętności musi co kilka lat zmieniać pracę, w przeciwnym razie zacierają mu się szare komórki odpowiedzialne za logiczne myślenie- tu pojawia się moje pytanie – jak to jest z tymi komórkami u samorządowców, którzy się zakorzenili w UM już kilka kadencji? Może mi ktoś odpowie

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie