Jerzy W. startuje do Sejmiku

Niby żadna sensacja, by specjalista doświadczony. Zwłaszcza w promowaniu. Zupełnie innego znaczenia nabiera jednak list, jaki wysłał do redakcji w ramach polemiki z Pawłowiczem (skróty opublikowaliśmy). Teraz wiem, dlaczego tak bardzo promował siebie, swoje osiągnięcia, co czasem dziwnie się miało do wypowiedzi Pawłowicza. A że robił to w godzinach pracy, na sprzęcie urzędu i wysyłał z urzędowej skrzynki mailowej, to inna rzecz. Ale mogła wkurzyć nawet Października, bo pewnie nie był uprzedzony, że jego urzędnik – zresztą startujący w wyborach z innego niż szef ugrupowania (bo z list SLD) – reklamuje się w godzinach pracy, przy okazji niby broniąc (a faktycznie wkopując) swojego pryncypała. Stąd to płatne oświadczenie burmistrza, dość kuriozalne, że opinie, jakie płyną od urzędnika w eter ze służbowego sprzętu, w godzinach pracy, są „tylko jego własnymi”, a burmistrz jedynie „nie podziela tonu wypowiedzi”. Czy to znaczy, że z jej zawartością się zgadza? A z takim zdaniem o Pawłowiczu, którego w gazecie nie przytoczyliśmy, żeby jeszcze bardziej nie pogrążać autora: Z perspektywy dostawcy materiałów biurowych, nawet do Urzędu Marszałkowskiego, niewiele widać. I pisze to ktoś, kto dla chleba zajmował się w życiu grywaniem do kotleta czy wydawaniem literatury wysokiej w postaci druczków PIT dla urzędów skarbowych.
Ostatecznie jednak plus dla Października, że ostatecznie zareagował i wystosował wspomniane oświadczenie, odcinając się od metod poniżej pasa. O ile wiem, w urzędzie odbyło się w tej sprawie także parę ostrych rozmów. Na temat.
I jeszcze jedno. Ogłaszaliśmy parę tygodni temu, że podczas kampanii wyborczej nie będziemy bezpłatnie publikowali listów od kandydatów. Mimo wszystko Jerzy W. prosił nas o opublikowanie polemiki, nie zdradzając, że startuje w wyborach. Wątpię, by tak doświadczony człowiek lewicy decydował się na start w ostatniej chwili.

Napisane przez:

komentarzy 6 do “Jerzy W. startuje do Sejmiku”

  1. 27-10-2010 o godz. 12:16, Velvet Octopus pisze:

    Obawiam się, że w sprawie jest drugie dno. Trzeba trochę wysiłku, by je dostrzec. Parafrazując przysłowie z dwoma K na początku, nikomu nie stanie się krzywda 😉

  2. 27-10-2010 o godz. 12:50, admin pisze:

    Chyba domyślam się, o co może chodzić, ale jeszcze czekam. Ale co do ostatniego zdania – jestem tego pewien. Tak było, jest i będzie.

  3. 27-10-2010 o godz. 18:44, zgadujzgadula pisze:

    Oława miała dwóch wielkich wizjonerów na skale swiatowa. Pierwszy to Kazimierz D., ktory rozmawial z Matka Boska ( nawet nagrali razem kilka plyt). Drugi to Jerzy W. ktory zjednoczyl wszystkie kurniki w Europie. Lokalne wladze popelnily blad za pierwszym razem kneblujac na kazdym kroku usta wizjonerowi Kazimierzowi D. Tym razem nie zrobia tego i byc moze juz niedlugo uda sie pokazac Polsce i swiatu drugiego z wielkich olawian z wizja – JERZEGO „Koguta” W.

  4. 30-10-2010 o godz. 17:34, Orest pisze:

    Bardzo delikatnie mówiąc, jest wielkim nietaktem atakowanie człowieka w dniu pogrzebu jego brata.

  5. 01-11-2010 o godz. 12:42, admin pisze:

    O ile się orientuję, Witold W. to nie był brat Jerzego W.

  6. 04-11-2010 o godz. 21:58, Słowik pisze:

    Znałem śp. pan Witolda Witkowskiego , Mogę powiedzieć ,że był człowiekiem kulturalnym ,uduchowionym i pełnym realizmu. Był dobrze wychowany. Natomiast jego kuzyn, pan Jerzy W. ma bardzo mało wspólnego z w/w cechami.Z własnego doświadczenia – jak coś chce osiągnąć, to bez „MYDŁA” wlezie, a jak już ma to szybko wyskakuje i udaje że sie tam nie było. Ot co- DYPLOMATA.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie