Świątecznie

Zwykle 11 listopada nie bawimy się, tylko obchodzimy święto, poważnie, surowo, żeby tylko ktoś nie pomyślał, że nie doceniamy krwi przelanej czy bólu zadanego narodowi. Miast cieszyć się z wolności, fetować niepodległość z uśmiechem na ustach, zamykamy się w wąskim kręgu martyrologicznym. Msza, pomnik, kwiaty przemówienie (najlepiej orędzie), hymn, defilada, przemarsz itp. Jakoś brakuje mi w tym takiej zwykłej codziennej radości, nieprzymuszonej, wieszania flagi nie z obowiązku, bo sąsiedzi mają, tylko zwyczajnie, bo świętujemy. Dlatego dziś, zamiast powagi, daję parę krajobrazów przecudnej urody, które miałem okazję chłonąć i którymi chcę się podzielić. Choć to akurat nie mój kraj. A przecież wiadomo, że mój jest najmojszy.
Wesołych świąt!

a
b1
d
e
h
g
f

Napisane przez:

komentarzy 6 do “Świątecznie”

  1. 11-11-2010 o godz. 17:41, Velvet Octopus pisze:

    Właśnie wróciłem z rodziną z Wro, gdzie wesoło Święto dzisiejsze obchodziliśmy. Jak się chce to można, czego dowodem było sporo wrocławian/okolicznych jak my/i przyjezdnych (także obcokrajowców). Polecam namiot na Placu Społecznym obok poczty tym, co jeszcze nie byli. Można spokojnie pójść z dzieciakami.

    A w Oławie, jak zwykle uroczystości w kamiennym kręgu i smuta. No może nie do końca, jakiś mecz był chyba rano na stadionie, więc jeden mały plus.

    Co do flagi, u nas powiewa od wczoraj – jedyna na całej ulicy, niestety. Ale do tego nie można zmusić nikogo ustawą…

  2. 12-11-2010 o godz. 10:50, wolfius pisze:

    Witam!

    Przyznam, że nawet Naczelny mnie zaskoczył swoimi „obchodami” Święta Niepodległości. Przedwczoraj pokazał, skądinąd ciekawą, wystawkę peta zbrojeniowego, a wczoraj, w święto Niepodległości Polski, pokazał z okazji tego święta zdjęcia … z (bodaj) Tadżykistanu. Chciał pokazać, to pokazał, ale zupełnie bez sensu w tym kontekście (a raczej jego braku) poprzedził to wstępem, w którym krytykuje (słusznie zresztą) obchody w Oławie. Myślę, że, chcąc zachować choć odrobinę logiki, warto było by pokazać kulturę pręta zbrojeniowego z kraju w którym był. To by było naprawdę ciekawe! Sam bym chętnie zobaczył, jak to działa gdzie indziej. Można by wtedy zobaczyć i porównać podobieństwa i (jeśli takie są) różnice w tym obszarze. Takie zestawienie miałoby swój walor poznawczy. Wszak ta sowiecka kultura, podobnie jak np. picie z musztardówek, nie przyszła do nas z Zachodu…
    I ja byłem we Wrocławiu. Imprezy rozpoczęły się już w środę. Na Rynku był efektowny capstrzyk: żołnierze, pochodnie, orkiestra… Bardzo to się ludziom podobało. Azjaci robili zdjęcia i komentowali. Było jednocześnie w tym coś, co porusza. – Apel poległych. Kiedy słyszałem wezwania do apelu poległych na frontach II Wojny, przeszywał mnie dreszcz.
    Wszystko można skwitować: jaka władza i jej stosunek do niepodległości, takie celebrowanie tej ostatniej…
    P.S. Popieram Października w decyzji niedopuszczenia różnego badziewia do głosu w czwartek przed pomnikiem. Oszczędził ludziom wysłuchiwania żenady wyborczej. Niech spieprzają do Ossowa przed pomnik bolszewików, który postawił bolszewickiej dziczy prezydent wywodzący się z PełO. Ci z Ossowa, jak widać, to ich patroni, wzorce myślenia o kraju i politycznego postępowania. Nie dziwni nic – to widać, słychać, a nawet czuć…
    W.

  3. 12-11-2010 o godz. 11:07, admin pisze:

    Zaczynam żałować, że nie byłem we Wrocławiu. Tylko dlaczego wszystko, co mogłoby mnie zainteresować, musi odbywać się właśnie tam?
    JK

  4. 12-11-2010 o godz. 13:47, Velvet Octopus pisze:

    Odpowiedź jest prosta: we Wro mieszka/do Wro przyjeżdża z okolicy statystycznie liczniejsza grupa ludzi, których nie kręcą sklecone naprędce mdłe mowy i kamienne kręgi. Z namiotem radzę się pospieszyć – zwijają po 28 listopada.

  5. 12-11-2010 o godz. 17:01, wolfius pisze:

    Velvet, masz rację, ale nie do końca. Choć nie jestem miłośnikiem banderofila-Dutkiewicza, to nie mogę nie zauważyć otchłani: intektualnej (doktorat z logiki), organizacyjnej, inwencyjnej etc., jaka go oddziela od włodarza miasta Oława. I tak jest praktycznie ze wszystkimi urzędasami tam i tu. A efekty tych różnic widać gołym okiem …

  6. 15-11-2010 o godz. 19:20, Velvet Octopus pisze:

    Wymieniłem tylko jeden z czynników.

    P.S.
    Tak, przyznaję, ja nie zawsze mam rację. Zastanawiam się, czy to samo mógłbyś powiedzieć o sobie…

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie