POzamiatane

No i stało się to, co niemal wszyscy przewidywali. PO poniosła u nas ostateczną klęskę, choć oczywiście Jacek Pilawa przekuje to w sukces. Jakiś. No, ale jemu wolno. Mnie nie.
Czy to dobrze? Nie. To bardzo źle, choć Platforma sama sobie winna. Kampanię wyborczą w Oławie rozpoczęła zdecydowanie za późno i bez jakiegoś zdecydowanego pomysłu. Efekt był taki, że w wyniku działań PO dowiedzieliśmy się, że główną przewiną obecnego burmistrza jest to, że jest przy władzy od lat i powinien się znudzić. To prawda, na pewno występuję tu efekt zmęczenia materiału, ale nie wolno zapominać, że Polacy (w tym starsi oławianie, a oni głosują) chcą przede wszystkim stabilności – tę Październik zapewnia od lat. Może małą, ale jednak stabilność. Przynajmniej dla tysięcy mieszkańców podwieszonych w jakiś sposób pod wszystko, o czym decyduje samorząd (szkoły, urząd itp.).
Ale słaba kampania to nie jedyny grzech PO. Jej polityka na szczeblu lokalnym spowodowała, że partia zupełnie utraciła tzw. zdolność koalicyjną. To nie wszystko. Zachowanie lokalnych liderów PO, a takim niewątpliwie jest były starosta Marek Szponar, spowodowało, że większość głosów była przeciwko niemu, a nie ZA kimkolwiek. Efekt? Wszyscy, a głównie „Wspólnota Samorządowa”, zainteresowani byli odsunięciem Szponara od władzy, a nie zastąpieniem go kimś odpowiednim. Dla zwalczenia PO gotowi byli zrezygnować z tego, co im się należało, czyli w najwyższych stołków. W imię tego zawiązali cichą koalicję – jak widać skuteczną. Jakoś im to wyszło. Ale tylko jakoś, bo teraz nowy starosta z PiS ma zaledwie trzech radnych pisowców ( w tym swój), a wicestarosta (z SLD) ma zaledwie jeden z głos – swój. Zresztą cała ta egzotyczna koalicja powiatowej władzy, czyli SLD-PiS, źle wróży. Bo to znaczy, że faktycznie rządzić powiatem będzie kto inny, na pewno nie te dwie partie, choć to ich chorągiewki powiewają teraz na Starostwie. Słowem wciąż nie będziemy jasno wiedzieli, kto pociąga za sznurki. BBS? Wspólnota? Trudno się oprzeć wrażeniu, że część winy za taką sytuację ponosi właśnie nasza powiatowa PO.
– Chcesz przegrać wybory w powiecie oławskim? Zapisz się do PO – takiego SMS-a dostałem tuż po zamknięciu urn. Coś w tym jest. A przynajmniej było w tegorocznych wyborach samorządowych.

Napisane przez:

komentarzy 10 do “POzamiatane”

  1. 06-12-2010 o godz. 14:39, wolfius pisze:

    Witam!
    Przyznaję, że – mimo wszystko – kibicowałem P.Pawłowiczowi. Jednak, trudno zaprzeczyć, że wynik jest taki, na jaki P.P. zasłużył. Nade wszystko zbyt późno zdecydował się na kandydowanie i ogłoszenie tego mieszkańcom. Po wtóre, sama kampania była bardzo anemiczna i mdła. Oktober jest osadzony w starych postkomunistycznych strukturach i to jest jego mocna strona. P.P. nigdzie nie jest osadzony, nie licząc WO… ;)) Zdumiewa mnie, że żaden z kandydatów w najmniejszym stopniu nie odwołał się do środowiska Kresowiaków i ich krewnych, których akurat w Oławie i okolicach jest dużo. Tak się składa, że mój znajomy z pewnego miasta wielkości Oławy na Dolnym Śląsku wygrał wczoraj wybory. Wygrał wybory na stanowisko burmistrza właśnie dzięki temu środowisku! – Udało mu się je zmobilizować i zorganizować. Zorganizował m.in. wcześniej wyjazdy na Kresy z młodzieżą, z którą odnawiał polskie historyczne cmenatarze. Nasz Pełowiec myśli tylko o odtwarzaniu pomników dla Sowietów i Niemców. Trochę to smutne. I wynik jest, jaki jest. Nie dziwi nic… .

  2. 06-12-2010 o godz. 14:43, kaja pisze:

    najgorsze jest to, że Październik wygrał swoim żelaznym elektoratem i tym że oławianie nie poszli głosować, frekwencja była niższa niż w gminie, a to znaczy że potrafimy tylko narzekać na Października ale wyjść z domu i zagłosować na kogoś to już się nam nie chce.
    Jestem też przerażona tym, że ludzie wierzą w utopię rozwoju miasta, skoro przez 8 lata Październik niewiele zrobił to co zrobi przez kolejne 4- prześpi je i dalej będzie miał nas za głupków, którym można wciskać kit tak jak małpom banany-żali mi…teraz chyba już nas wszystkich

  3. 08-12-2010 o godz. 10:21, Marcin pisze:

    Niestety buta, pycha i pewność siebie lokalnych „spindoktorów” PO albo jednego dość waznego spowodowała to co spowodowała. Pawłowicz? Fajny gość z niezłym hobby miałby szanse i pewnie również i mój głos gdyby skutecznie zerwał się ze sznurka, a tak ów sznurek został skutecznie przez BBS wyciągnięty w teatrze ulicznym. Pan Pawłowicz ma 4 lata na zerwanie się ze sznurka, zbudowanie/odbudowanie swojej pozycji w mieście, pokazanie cohones i start w wyborach. Z drugiej strony jak to się teraz mawia szacun Październikowi za rozprowadzenie i odprawę POsłów, radnych sejmiku …. Czy Października lubimy, czy nie oddać mu trzeba że zgrabnie rozprowadził scenę polityczną w Oławie tak że nawet wygrana Pawłowicza przy obecnym kształcie rady nic PO by nie dała. Mielbysmy waśnie i kłótnie nastepne 4 lata w radzie miasta. Z mojej strony gratulacje dla Pana Października, a Panu Pawłowiczowi życzę wytrwałości w dążeniu do celu.

  4. 08-12-2010 o godz. 22:51, kaja pisze:

    Marcin jak już piszesz to pisz prawdę, nikt nie jest na większym sznurku niż ludzie Października (chyba nie muszę tego wyjaśniać)
    prawdą jest ze Październik miał lepszych „spindoktorków” bo i kasa większa,
    prawdą jest, że niestety „całkiem nie chcąco przy okazji badania dot. promocji miasta” zbadał oczekiwania elektoratu i rozeznał środowisko
    prawdą jest, że pajace burmistrza są pokiekąd finansowani przez UM
    pradą jest to, że telewizja OTVK to kompletna porażka(nie rozumiem jak mogą uważać się za obiektywnych, nie pokazując wszystkiego co by mogło spowodować, że ludzie być może zmienili by zdanie na temat nam miłościwie panującego)
    prawdą jest to, że tak naprawdę to przegraliśmy my wszyscy
    prawdą jest to, że ja i moja rodzina nadal będziemy mieszkać w mieście, w którym cała jego promocja toczy się wokół os… (sorry, ale to było brzydkie – JK)
    prawdą jest, że przy obecnym układzie też będą kłótnie bo taka jest polityka i takich mamy w niej samorządowców
    ach szkoda słów:(

  5. 09-12-2010 o godz. 11:56, Velvet Octopus pisze:

    Można by wrzucić jeszcze kilka kamyczków, ale po co? W tej chwili niczego to nie zmieni, czynnikom opiniotwórczym taka sytuacja jest na rękę. Pewny byt to podstawa 😉

  6. 10-12-2010 o godz. 08:27, Marcin pisze:

    kajo piszesz: „Marcin jak już piszesz to pisz prawdę”

    Hm cóż Ci rzec. Stwierdzam smutne fakty iż Pawłowicz przegrzmocił przez ulubionego na ziamiach oławskich posła i tyle. A Ty co serwujesz? Dyrdymały…a to że promocja, a to że otvk, a to że urząd to urząd tamto…. Dla mnie to puste słowa mielono po stokroć na forach dot. oławy. Chciałbym by PO lub ktokolwiek inny kto stanie w szranki za 4 lata wyciągnął konstruktywne wnioski z tejże kampaniji i tyle. a sznurki i ich długość w aspekcie BBS dziś już mnie nie interesuje gdyz jak napisał velvet octopus „W tej chwili niczego to nie zmieni”

    Pozdrawiam

  7. 10-12-2010 o godz. 14:53, kaja pisze:

    Marcin ja też bym, chciała, aby ten kto za 4 lata wystartuje z PO był na tyle dobry, aby wygrać (wtedy przypuszczam z p. Frischmanem. Mam nadzieję, że PO i reszta tych co uważają się za speców zmądrzeje i wyciągnie wnioski z tej kampanii. W mojej ocenie jeśli ktoś szykuje się do wyborów na najważniejszy urząd miasta i podchodzi do tego poważenie (tz. robi odpowiednie profesjonalną kampanię)to żaden poseł czy kto inny nie może mu zaszkodzić.
    a jeśli chodzi o „te teksty” dot. promocji itd. to nie są to powtarzane dyrdymały tylko prawda,
    wiesz ciężko się tak odpisuje tekstem na teks,żeby nie przynudzać, ale jeśli będziemy mieli kiedyś przyjemność się spotkać to (a przecież może tak być) to wtedy byśmy porozmawiali
    pozdrawiam ciepło:)

  8. 11-12-2010 o godz. 12:23, Velvet Octopus pisze:

    Marcinie, dobrze oceniasz sytuację. W polityce liczy się skuteczność i wszystkie chwyty są dozwolone, z czego skwapliwie skorzystał BBS, a po pierwszej turze – także PiS.

    Na moje oko Pawłowicz został wsparty przez POsła pocałunkiem śmierci. Można się tylko domyślać intencji. Ale znów, nie widzę w tym nic dziwnego, bo w polityce gra nie toczy się tylko „tu” i „na teraz”. W ciągu najbliższego roku ujrzymy drugi akt tej sztuki. Osobiście Pawłowicza mi szkoda, ale to ma takie znaczenie jak dziś spadający śnieg za rok.

    Kaju, to co napisałem powyżej, nie oznacza wcale, że nie masz racji. Wszyscy w miarę świadomi postawę lokalnych mediów oceniają jednoznacznie – ale jednocześnie się temu specjalnie nie dziwią. Tych mechanizmów „współpracy” nie da się rozmontować jedną kampanią, a już na pewno nie taką, jaką zafundowała sobie „nasza” lokalna PO.

  9. 12-12-2010 o godz. 23:02, Marcin pisze:

    Velvet jest jak rzeczesz. „Pocałunek smierci” hm hm boje się powtórzyć to co napisałeś żeby zaraz organa ścigania nie siadły na bloga redaktora ale tak było w tym przypadku. Co będzie za 4 lata? To samo zapewne bo taka uroda takich grajdołków jak oława i tendencja ta wcale sie nie zmienia. Ludzie z pipidówek tak mają że partiom z pierwszych stron gazet pokazują gdzie ich miejsce. Czy to dobrze czy źle? Hm… w mojej ocenie dobrze, jednak źle gdy wiemy kto staje w szranki z drugiej strony oceniając to wg wlasnego przekonania. Panu Pawłowiczowi zyczę wyboru własciwej strony mocy. Ma na to 4 lata. Choć Kajo za 4 lata bedzie miał dobrego, mocnego i młodego przeciwnika o którym wspomniałaś więc może być ciekawie i na pewno merytorycznie. Myśle że jeszcze kiedyś popolitykujemy gdzieś na żywo. Z pozdrowieniami.

  10. 13-12-2010 o godz. 09:55, kaja pisze:

    zgodzę się z Wami w kwestii kampanii i środków w niej wykorzystywanych, rzeczywiście BBS zrobił ją po mistrzowsku,
    też mi szkoda Pawłowicza, ale w mojej ocenie mógł się postarać lepiej, i gdyby podszedł do kampanii bardziej profesjonalnie to nawet poseł by mu nie zaszkodził.Wystarczyło przeprowadzić przemyślaną i optymalną kampanię wyborczą, wykorzystując wiedzę na tema chociażby rywala,itd. No ale teraz to faktycznie nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, mam nadzieję, że PO (a przynajmniej jej niektórzy działacze pójdą po rozum do głowy) i wyciągną z przegranej wnioski

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie