Z Białorusi do Oławy

Parę tygodni temu mieliśmy dziennikarski z Kirgizji, teraz, od trzech dni, gościmy w redakcji dwóch Olegów – jednego z Brześcia, drugiego ze Słucka. Przyjechali do Oławy na zaproszenie Wschodnieuropejskiego Centrum Demokratycznego (to samo, dzięki któremu jeżdżę czasem do Azji), żeby poznać pracę redakcji polskiego niezależnego tygodnika lokalnego.

Na spotkaniu w LO - tłumaczem była Renata Michniewicz

Na spotkaniu w LO - tłumaczem była Renata Michniewicz

Goście z Białorusi – Oleg Rubczenia z „Info-Kuriera” oraz Oleg Supruniuk z „Brzeskiego Kuriera” – poznają polskie realia pracy dziennikarzy, ale też znaleźli czas, by spotkać się z uczniami oławskiego LO i podyskutować o wolności słowa w kraju Łukaszenki. Okazuje się, że technicznie robimy podobne gazety (nasza bardziej kolorowa i większa), ale u ich wciąż w zdecydowanie większym stopniu działa autocenzura, bez której można po prostu stracić pracę albo zamkną gazetę. A już zupełnie kuriozalne wciąż są przepisy o rejestracji tytułu przez ministerstwo – ale władza lokalna wydaje opinię, czy gazeta jest potrzebna! Więcej o gościach napiszemy w jednym z najbliższych wydań.

Z jednym z Olegów w naszej redakcji

Z jednym z Olegów w naszej redakcji

Napisane przez:

komentarzy 12 do “Z Białorusi do Oławy”

  1. 10-12-2010 o godz. 14:44, kaja pisze:

    niezależnego- to najlepszy wyraz w tekście;)

  2. 10-12-2010 o godz. 18:58, Velvet Octopus pisze:

    I u nas tytuł prasowy trzeba zarejestrować.
    I u nas władza trzyma prasę – lokalną – na sznurku. Nie ma co się krygować. Ludzie i tak wiedzą swoje, nawet ci mniej wykształceni.

  3. 11-12-2010 o godz. 11:08, wolfius pisze:

    Wpis usunięty na prośbę autora.

  4. 11-12-2010 o godz. 11:23, admin pisze:

    Velvet – widzę że nie znasz realiów. U nas rejestracja gazety o formalność, możesz to zrobić w godzinę i wydawać, co chcesz. Kosztuje to grosze (chyba ze 20 zł). Tam trzeba zbiegać o zgodę ministerstwa przy poparciu władz lokalnych, i nie ma gwarancji rejestracji, a ostatnio raczej jest pewna odmowa. Niezależność prasy to możliwość (nie tylko prawna, ale także ekonomiczna czy techniczna) nieulegania naciskom, a nie pisanie tego, co akurat ten czy drugi czytelnik sobie życzy – on ma wybór gazety (lewicowe, prawicowe, kościelne, hobbystyczne itp. mogą powstawać bez problemów). Na Białorusi np. gazetę można drukować wyłącznie w drukarniach rządowych, a to już rodzi spore pole manewrów dla władzy.
    JK

  5. 11-12-2010 o godz. 12:41, Velvet Octopus pisze:

    Jurku, realia znam (choć przyznam, że opłata wydawała mi się nieco wyższa niż 20 plz). Białoruś interesuje mnie średnio, bardziej trapi mnie to, co dzieje się w Polsce – także lokalnie, a szczególnie w Oławie, bo tu – póki co – przynajmniej nocuję dość często.

    Moim zdaniem w mediach lokalnych w Polsce rozwinęło się w zatrważającym stopniu zjawisko autocenzury. W związku z tym ich wolność jest niestety pozorna. Mechanizm jest inny niż na Białorusi, gdzie kontrast władza-opozycja jest dość jednoznaczny. U nas gra rozgrywa się na metapoziomie z koronkowym uwikłaniem w akcję poszczególnych osób dramatu.

    Moja imaginacja? Hmm… Otóż nie. Wystarczy przeanalizować postawę oławskich mediów lokalnych w ostatnim gorącym okresie przedwyborcznym. I żeby było jasne: mnie to nie dziwi. Mogę tylko ubolewać.

    Wolfiusie, G. Soros kręci niezłe lody (dla siebie oczywiście), przyznasz?

  6. 11-12-2010 o godz. 13:00, wolfius pisze:

    Wpis usunięty na prośbę autora.

  7. 11-12-2010 o godz. 13:53, Velvet Octopus pisze:

    Wofius, jesteś znacznie bardziej hardcore’owy ode mnie 😉 O gumkach dla mężczyzn rasy czarnej nie wiedziałem – musiałem doczytać. Co do gazety, długo by opowiadać, jak dobrze ten deal ustawiono…

    Mam nadzieję, że JK odniesie się konstruktywnie do moich wypocin powyżej…

  8. 13-12-2010 o godz. 10:31, admin pisze:

    Velvet, nie wiem, czy w polskich mediach w zatrważającym stopniu rozwinęło się zjawisko autocenzury, bo tego nikt spoza lokalnego środowiska nie jest w stanie zauważyć, wyczuć… Co z innymi mediami oławskimi – nie podejmuję się oceniać konkurencji. Mogę mówić tylko o sobie. Ja takiej „zatrważającej” autocenzury u siebie jakoś nie zauważam, choć wierzę, że zawsze można coś zrobić lepiej, że zawsze ktoś inny zrobiłby lepiej. Ja mogę tylko ocenić z punktu widzenia wydawcy, że w jednakowym stopniu prezentowaliśmy wszystkie ugrupowania i wszystkich kandydatów na wójtów czy burmistrzów, wszystkie komitety wyborcze skorzystały z naszej oferty prezentowania swoich programów i swoich kandydatów, a gazeta przed wyborami i tuż po nich sprzedawała się świetnie. I tyle. Chcesz o tym pogadać, zapraszam na kawę do redakcji, bo o szczegółowych sprawach mojej firmy mogę konstruktywnie rozmawiać tylko prywatnie i to z kimś, kogo znam.
    Pozdrawiam
    JK
    PS
    W sprawie autocenzury. Wolfius poprosił, aby wycofać wszystkie jego wpisy z ostatnich paru dni 😉

  9. 13-12-2010 o godz. 11:20, Velvet Octopus pisze:

    Na kawę już się zdaje się umawialiśmy 😉 Wolałbym miejsce neutralne.
    Wolfius dostał być może polecenie służbowe 😉

  10. 13-12-2010 o godz. 11:29, admin pisze:

    Ale Wolfius nie chciał trójkąta – sorry, jest tradycjonalistą. Jeżeli chodzi o kawę, to w Oławie najlepsza jest chyba w hotelu poselkim, ale o nie jest miejsce neutralne. W takim razie może galeria oławska na dole – mogę być tam np. jutro o 10.00 Albo w środę o 13.00. Albo we czwartek w dowolnym czasie między godziną 9.00 a 14.00. Czekam na odzew, może być na komórkę, może być na maila redakcyjnego, może być tutaj – najwyżej parę osób się przysiądzie.
    Pozdrawiam i czekam
    JK

  11. 13-12-2010 o godz. 12:00, Velvet Octopus pisze:

    Kawa w poselskim jest OK – dobra maszyna. W galerii nie testowałem. A może być Wro, tak pod koniec tygodnia?

  12. 13-12-2010 o godz. 12:03, admin pisze:

    Wolałbym jednak Oławę, może być piątek albo sobota przed południem. Wrocław to jednak dla mnie 3 godziny wyjęte z pracy, a wyjazdu tam nie mam w planach – teraz kolega K. jest chory i muszę ciągnąć gazetę świąteczną.
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie