Ten stary dobry Woody

Że jestem wielkim fanem jego filmów, to wiadomo. Teraz czytam także jego opowiadania – akurat wyszły dwa zbiorki. Parę zdań na pewno wprowadzę do własnego użycia, choć na pewno nielokalnego.
„Obudziłem się w piątek, a ponieważ wszechświat się rozszerza, znalezienia szlafroka zajęło mi więcej czasu niż zwykle”.
Piękne, prawda?
Albo to:
Freud odblokowuje Mahlera, który znów może pisać, i w rezultacie Mahler przezwycięża dręczący go od urodzenia lęk przed śmiercią.
– Jak Mahler przezwyciężył swój lęk przed śmiercią? – zapytałem.
– Umarł. Przemyślałem to. Innego sposobu nie ma.

Na dodatek prawdziwe 😉

Napisane przez:

komentarze 2 do “Ten stary dobry Woody”

  1. 27-01-2011 o godz. 09:19, przyczepialski pisze:

    Moje dwa ulubione:
    „Ostatnim razem byłem w kobiecie, kiedy zwiedzałem Statuę Wolności” oraz „Kiedy słucham Wagnera mam ochotę najechać Polskę”.

  2. 27-01-2011 o godz. 10:08, admin pisze:

    To jeszcze coś: „Jestem dobrym kochankiem, bo dużo ćwiczę w samotności”

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie