Nie pchamy się w koguta

W tym roku nie będziemy organizować konkursu na najpiękniejszego białego koguta – żywego wzorca oławskiego herbu. Dlaczego? Nie musimy się tłumaczyć, bo jesteśmy firmą prywatną, ale ponieważ sprawa jest publiczna, będzie parę słów wyjaśnienia.
Przede wszystkim nadal nie wiadomo, kto jest organizatorem tego imprezy. Formalnie podobno ośrodek Kultury, ale Jerzy Witkowski z wydziału promocji i tak robi, co chce (na dodatek niemal zawsze ma na to budżetowe pieniądze, więc – jak widać – sporą siłę przełożenia na decyzje finansowe). Rok temu dyrektor Rostecki prosił mnie, aby gazeta – jak przed laty – zorganizowała wybory koguciego mistera. Zapewniał, że Jerzy Witkowski nie będzie robił swoich wyborów ani kogucich konkursów. Gdy spotkaliśmy się na zebraniu organizacyjnym, okazało się, że wydział promocji jednak zrobi konkurs piękności dla kogutów. Zasugerowałem, że nie ma sensu robić dwóch podobnych konkursów. Wtedy Jerzy Witkowski stwierdził, że nie widzi powodu, dla którego on miałby zrezygnować. Więc nie zrezygnował. Przy okazji zabrał na nagrody dwie pralki od sponsora, a my sami musieliśmy kupić telewizor na nagrodę w „naszym” konkursie. Nie wspomnę już o przepychankach z klatkami, które musiały obsłużyć oba konkursy. Ponieważ jednak obiecałem, wybory były. Gdy jednak jeździłem do właścicieli kogutów, mieli mętlik w głowie. W gazecie czytali, że wybory będą w sobotę na Miasteczku, ale z wydziału promocji dostali zaproszenie na wybory w niedzielę, na stadion. Ośmieszyliśmy się czymś takim. My – ubiegłoroczni organizatorzy.
Aby w tym roku ponownie się nie ośmieszać (i miasta), odpuszczamy. Nie chcemy wchodzić w paradę wydziałowi promocji. W końcu dla nas to tylko przygoda w wolnym czasie, oni biorą za to pieniądze.

Napisane przez:

komentarze 4 do “Nie pchamy się w koguta”

  1. 04-02-2011 o godz. 00:57, kiwi pisze:

    A mówiłem Ci – przed laty – „Zrób se trzecią nogę”?

    Ale cóż! Nie czas żałować róż, gdy żądzą płoną płonie Dżordż Busz

    I nie płacz, nie płacz, cholera Misiek – nie płacz!!! Kiedyś kupię Ci przecież ten pożądany chechłacz
    serd. pozdr.

    Adam Sieczka

  2. 04-02-2011 o godz. 09:50, admin pisze:

    Drogi Adamie, nie chodzi o to, aby z trudem chodzić na trzech nogach, ale normalnie na dwóch, bo tak jest… normalnie. Czego o organizacji Dni Koguta powiedzieć nie można.
    Równie serdecznie pozdrawiam i przy okazji zapraszam na kawę (skoro z Wolfiusem nie wychodzi, może ty się zdecydujesz, a express wciąż mamy dobry)
    JK

  3. 04-02-2011 o godz. 20:29, kiwi pisze:

    No tak, można powiedzieć, że o organizacji Dni Koguta, że jest normalna – nie można powiedzieć (ufff!).
    Co zaś się tyczy kawy: Dobry express wciąż MACIE? To będzie jeszcze ktoś?

  4. 07-02-2011 o godz. 10:05, admin pisze:

    No, czasem w redakcji bywa parę osób, z których zresztą większość znasz…

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie