A ja o wycinaniu drzew

To było do przewidzenia. Sprawa, która budzi emocje. Wszystkie media o niej bębnią. Oskarek nie żyje – czytelnicy winią szpital i lekarzy. Wystarczy poczytać komentarze na wielu forach. Nie wypowiadam się, bo to sprawa systemowa, nie do zmiany na naszym poziomie, choć oczywiście dyskutować można, a nawet trzeba. Polecam zwłaszcza wypowiedź dyrektora, że śmierć dziecka nastąpiła poza szpitalem, więc nie przeprowadzają wewnętrznego postępowania. Mam radę – usunąć pacjentów, wtedy nikt nie umrze w szpitalu.
Teraz mnie ciekawi jednak inna sprawa, też z ostatniego wydania naszej gazety. Chodzi mianowicie o tragiczny wypadek podczas ścinania drzew w Bystrzycy. Gałąź wbiła się kobiecie w głowę, uszkadzając czaszkę, stan poważny, pomoc z helikoptera itp.
W zasadzie wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Zgłosili, że chcą sobie wyciąć parę drzew na opał, leśniczy wskazał te drzewa, więc zabrali się do roboty. Efekt znamy. Oczywiście każdy powie, że powinni wynająć specjalistyczną firmę, ale nie oszukujmy się, gdy ktoś potrzebuje drzewa na opał i zamiast kupić tam, gdzie się kupuje gotowe drewno, decyduje się na dużo tańszą wycinkę, raczej nie należy do majętnych. Więc tnie sam albo z małą pomocą sąsiadów, rodziny itp. Widziałem to wiele razy. Przyjeżdża szwagier z piłą, bez kasku, bez oznakowania terenu wycinki, czasem bez doświadczenia i dodatkowego sprzętu. Drzewo spada albo i nie spada, tylko opiera się na sąsiednim, a przy mocniejszym wietrze runie. Podobnie z konarami, które zawieszają się na sąsiednich drzewach i… czekają na tragedię. Nikt tego nie kontroluje, a przynajmniej takie jest moje odczucie poparte tym, co widzę. A to już jest sprawa do rozwiązania na poziomie lokalnym. Wystarczyłoby wprowadzić zakaz wycinki przez osoby bez odpowiedniego przeszkolenia, a zgoda leśniczego musiałby być poprzedzona oświadczeniem (na piśmie) specjalistycznej firmy, biorącej odpowiedzialność za konkretną wycinkę (dzień, godzina, wyznaczony obszar itp.). Pewnie byłoby drożej, ale i bezpieczniej. Wybór należy do nas/was.

Napisane przez:

komentarze 3 do “A ja o wycinaniu drzew”

  1. 10-02-2011 o godz. 10:38, Velvet Octopus pisze:

    To może jeszcze koncesje wprowadzić? 😉

  2. 10-02-2011 o godz. 11:00, admin pisze:

    Można żartować, ale jestem w lesie niemal codziennie i nie mam ochoty, aby coś mi spadło na głowę tylko dlatego, że każdy może sobie w tym lesie robić co chce i jak potrafi.
    JK

  3. 11-02-2011 o godz. 09:38, Velvet Octopus pisze:

    Ja też jestem często w lesie. Uważam – nie tylko na drzewa 😉

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie