Za złotówkę?

Tego jeszcze nie było. Ale może będzie. Dobry początek zrobiony. W J-L powstała komisja doraźna Rady Miejskiej do spraw zabezpieczenia przeciwpowodziowego, w której radni za pracę nie otrzymają diety, a dostaną jedynie symboliczną złotówkę, bo jakaś dieta mówi być, jak chce prawo. Oczywiście najpierw była mowa o 200 zł diety, więc zgłosiło się sporo chętnych. Potem radny Pakosz zaproponował, że skoro komisja ma pomóc w sprawie powodzi, to lepiej pracować społecznie, a tę kasę „dietową” przeznaczyć na coś związanego z działalnością komisji. Extra! I radni w obecności mediów i publiczności przegłosowali pomysł Pakosza, no bo jak przy takiej argumentacji nie przegłosować. Diet nie będzie, a robota jest. Już widzę te miny. Ale to dobry początek. W końcu radni mogą pracować dla splendoru, dla chwały, w imię solidarności ze współmieszkańcami, wreszcie z potrzeby dzielenia się własnym doświadczeniem, a nie głównie dla tego dodatkowego tysiąca złotych miesięcznie. Może to jest jakiś pomysł na wyeliminowanie tych, którzy pracą w Radzie chcą głównie podreperować domowy budżet. Może już czas, by radnymi byli ci, którym coś się w życiu udało, którzy coś potrafią, którzy walkę o przetrwanie mają za sobą, a teraz chcą (ważne słowo) zrobić coś dla innych.
Wiem, wiem, zaraz ktoś powie, że demokracja nie może eliminować biedniejszych, a praca społeczna kosztem pracy zawodowej obniżyłaby dotychczasowy poziom życia radnych. Wiem też, że dieta to nie zarobek, a „jedynie zwrot kosztów”. Wiem, też, jak taki „zwrot” jest traktowany w praktyce.

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Za złotówkę?”

  1. 02-03-2011 o godz. 09:49, kaja pisze:

    mam wrażenie że radni (na szczęście nie wszyscy) i „robienie czegoś dla innych” tak jak Pan to zgrabnie określił to 2 różne sprawy:(

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie