Zmiękła rura?

A jednak można! Krytyczne głosy, także internautów, którzy zagotowali się na urzędowym forum, sprawiły, że ceny biletu na rocznicową imprezę z okazji 777-lecia Oławy spadły o połowę. Jak to możliwe? Nie wiem i pewnie nikt się nie przyzna, ale w styczniu tego roku biuletyn oławskiego samorządu, czyli S3, donosił słowami JW, że „wszystkie punkty programu (blisko 20), będzie można obejrzeć wykupując karnet w cenie 77,77 zł na stałe siedzące miejsce na widowni”. Miejsce siedzące – czyli jedno za 77,77 zł. Tymczasem parę dni temu, a więc już po fali krytyki, na urzędowym forum Gloran zacytował wymianę zdań z wydziałem promocji, z którego odpowiedzi wynika co innego. „(…)na wszystkie imprezy (będzie ich około 20) będzie obowiązywał 2 osobowy karnet w cenie 77,77 zł czyli średnio wstęp na jedną imprezę wyniesie niecałe 2 zł. Ta symboliczna opłata jest podyktowana wyłącznie względami bezpieczeństwa, porządku i wygody uczestników. Ponadto taki jest wymóg telewizji, która najprawdopodobniej będzie relacjonować ważniejsze imprezy.
Najwyraźniej teraz za 77,77 zł można kupić karnet na dwa miejsca. Jeszcze trochę, a karnet będzie rodzinny, czyli dla rodziców plus dzieci. Brawo!
Jak widać warto krytykować, skoro jest namacalny efekt. Konkretny. I o to chodzi. Dziękujemy władzom miejskim za szybką, acz dyskretną, reakcję.
Nie rozumiem tylko, co może mieć jakakolwiek telewizja do biletowania czy niebiletowania oławskiej imprezy. Jakoś sylwestra we wrocławskim Rynku nikt nie biletował, a transmisja na żywa szła, aż miło. No, ale to temat na osobne opowiadanie.

Napisane przez:

komentarzy 14 do “Zmiękła rura?”

  1. 04-03-2011 o godz. 01:24, Velvet Octopus pisze:

    Telewizja – nawet najpodlejsza – może mieć to do tego, że potrzebuje na imprezie oprawy. Bez niej, czyli publiczności, przekaz się nie klei. Pokazywanie samych notabli w loży honorowej to medialne samobójstwo. Równie dobrze gadka o TV może być ściemą bądź myśleniem życzeniowym naszego geniusza promocji. Temu ostatniemu kosmetyczny zabieg bym zaproponował: odcięcie 7 groszy z każdego karnetu, by liczbę do wzorca bardziej zbliżyć.

  2. 04-03-2011 o godz. 09:33, kaja pisze:

    pan naczelnik z całym szacunkiem do jego osoby i pomysłów nie powiedział tylko co zrobi jak będzie padał deszcz?
    1. czy UM ma jakieś zadaszenie w dodatku tak duże żeby objęło wszystkie siedzące miejsca ?
    2. wyliczenie, że koszt jednego wstępu to 2 zł jest matematycznie zrozumiały, ale czy naczelnik pomyślał że ktoś może zechcieć wejśc tylko np. na 3 występy- i co – wtedy będzie UM na szybko drukował wejściówki za 6 zł?
    3. swoją drogą może niech UM z burmistrzem na czele i panem naczelnikiem odwiedzą Środę Śląską i zobaczą jak tam burmistrz organizuje święto miasta i jak mieszkańcy świetnie się bawią i nie muszę chyba dodawać, że nie muszą za to płacić (no bo niby dlaczego mieliby 2 razy płacić za to samo skoro już raz zapłacili odprowadzając podatki)
    4. zastanawia mnie też dlaczego burmistrz spełnia kaprysy błyskotliwego naczelnika skoro w budżecie nie ma na to zbyt wiele środków?
    Może ktoś mi to wytłumaczy bo nie łapię

  3. 04-03-2011 o godz. 09:42, admin pisze:

    Kaju, to może ciąg dalszy wyjaśnienia naczelnika w kwestii biletów cząstkowych. Daję na żywca, bo nie podejmuję się tłumaczenia (podobnie jak wcześniej, jest to odpowiedź, jaką Gloran otrzymał z wydziału promocji, cytuję za forum um):

    „Wstęp na imprezę inaugurującą 7 lipca o g. 19.07 będzie za zaproszeniami też dwuosobowymi, już dziś może się Pan(i) zgłosić osobiście do nas aby zarezerwować dla siebie te wejściówki.
    Ponieważ spodziewamy się również widzów spoza Oławy nie widzimy uzasadnienia dla fundowania im nawet takich tanich biletów. W takim wypadku zostawimy do sprzedaży kilka procent biletów w cenie 30 zł na jedną imprezę i 5 zł na seans lub spektakl dla dzieci, dotyczy to również tych oławian, którzy uważać będą, że karnet jest za drogi i zdecydują się oglądać tylko jedną imprezę.
    Dla widzów, którzy nie zdążą kupić karnetów ani biletów w części gastronomicznej ustawimy telebim.
    Warto więc rozważyć co jest bardziej opłacalne.
    Tradycyjne święto miasta (Dni Koguta) odbywa się w czerwcu wstęp na wszystkie imprezy jest bezpłatny.”

  4. 04-03-2011 o godz. 11:17, kaja pisze:

    Panie redaktorze,
    doskonale rozumiem treść pisma pana naczelnika, jednak nie mogę pojąc toku jego rozumowania;(
    1. niby jak ludzie spoza Oławy mają się dowiedzieć o takiej imprezie ?
    Samo rozklejenie w naszym mieście plakatów i umieszczenie info. w WO nie wystarczy- moi znajomi z Wrocławia nie czytają WO
    Nie słyszałam też żeby były przewidziane takie reklamy w tv czy radio- a to przecież najlepszy środek reklamy no i najdroższy
    2. w spr. telewizji- z tego co wiem to jest już chyba za późno na to, aby pojawiła się w naszym mieście podczas tych dni(no nie licząc OTVK)
    3. no i co moi znajomi mogą zobaczyć ciekawego za te 77,77zł. czego nie zobaczą za darmo na rynku we Wrocławiu (kabarety, koncerty teatrzyk)?
    4. A jeśli chodzi o opłacalność to jak się nie ma kasy to się nie szaleje- proste, chociaż może tylko dla mnie

  5. 04-03-2011 o godz. 11:45, admin pisze:

    Droga Kaju, skoro jest kasa, zapewne będzie telewizja, będą reklamy w telewizji wrocławskiej i wrocławskich gazetach. Co do szczegółowego programu – tego nie zna nikt. Na razie. W oficjalnej stronie UM jest jakaś wzmianka o Siedmiu Grzechach głównych, więc coś się klaruje.
    JK

  6. 04-03-2011 o godz. 11:53, kaja pisze:

    ale ja właśnie słyszałam że tej kasy nie ma i dlatego trzeba zbierać za bilety, (min. dlatego żeby zapłacić TV)coś mi tu nie współgra, no ale cóż zobaczymy może się mylę i może będzie fajna impreza

  7. 04-03-2011 o godz. 12:22, admin pisze:

    Kto nie ma kasy, ten nie ma. Słyszałem, że budżet tej imprezy może sięgać kilkaset tysięcy zł, z czego na pewno ponad 100 tys. pójdzie z budżetu, ale przy takim rozdęciu głowę dam, że pójdzie znacznie więcej. I niech idzie, skoro ma być pięknie. Tylko wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego na własne urodziny, opłacone z moich pieniędzy, mam jeszcze sobie kupować bilet!
    JK

  8. 04-03-2011 o godz. 12:41, kaja pisze:

    no tak 100tys. na 777,zapewne kolejne tyle na Dni Koguta, a czy nie lepiej zrobić jedną porządną i NIEODPŁATNĄ imprezę ?
    Jak mówił kiedyś kolega mojego kolegi- na trzeźwo tego nierozbierosz;)

  9. 04-03-2011 o godz. 13:47, admin pisze:

    Obawiam się, że będzie tego znacznie więcej. Według moich wyliczeń Majówka, Dni Koguta i 777 kosztować będą tylko z budżetu o najmniej 500 tys. zł.
    JK

  10. 04-03-2011 o godz. 14:00, moher mnie uwiera pisze:

    Monthy Python’i popełnili swego czasu musical, jest tam genialna scena z kelnerami, którzy w kulminacyjnym momencie obracają się tyłem do publiki…
    Proponuję popełnić w Oławie flashmoba, bazującego na tym pomyśle:) w momencie jak jego Wielka Banerowatość Przyscenna, imć Witkowski, pojawi się w polu rażenia :):P będzie spektakularnie, wesoło i głośno o Oławie… I w genialnie absurdalnym stylu grupy angielskich komików, do poziomu której nieustraszenie równa Wydział Kompromitacji Miasta

  11. 04-03-2011 o godz. 14:07, przyczepialski pisze:

    Szanowny redaktorze! Jak Pan śmie nazywać Pana Naczelnika „rurą”?! I to przez małe „ru”! Skandal!

  12. 04-03-2011 o godz. 14:12, admin pisze:

    Szanowny pani Przyczepialski, wypraszam to sobie, nikogo nie nazywam rurą. Proszę nie obrażać osób, o których piszemy, bo każdy ma prawo do szacunku. Śmiejmy się z przywar, nie z ludzi…
    JK

  13. 07-03-2011 o godz. 15:29, przyczepialski pisze:

    Polecam zerknięcie na stronę otvk.pl – znajduje się tam wywiad z p. Witkowskim. Można się dowiedzieć, że 50 tys. dostanie telewizja za transmisję. Że tak naprawdę to nie organizuje tego wydział promocji (który jest od pracy koncepcyjnej) ale firma Wrocławska Jedynka.
    Swoją drogą, ciekawe, czy był jakoś konkurs / przetarg na firmę, która zorganizuje tę imprezę (wszak do dyspozycji ma 120 tys., czyli warto by było konkurs / przetarg jednak rozpisać).
    A inną sprawą jest ton wypowiedzi p. Witkowskiego. Kultura, że ja cię pierniczę.
    A i jeszcze jedno. No, dowiedziałem się, że 77,77 za bilet to taki… żart!

  14. 10-03-2011 o godz. 21:15, kiwi pisze:

    A ja niektórych nazywam „rurą” – przez jak najmniejsze „r”. I już. I nie pękam. Wzorem mi niejaki Kobuszewski Jan.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie