Biuletyny mogą być

W najnowszym „3S” zespół redagujący to pismo broni się przed zarzutami radnej PO, która chce likwidacji biuletynu. Przy okazji pada zdanie, że „zabiegi prasy lokalnej nie są w stanie przekonać większości posłów do zaniechania takich działań”. Ponieważ nie pada konkretny tytuł, wypada, że to my, jako prasa lokalna, lobbujemy przeciwko możliwości wydawania biuletynu przez samorządy. Otóż jest nieco inaczej. Niezależne gazety lokalne, czyli m.in. Stowarzyszenie Gazet Lokalnych, do którego należymy, lobbuje, by samorządy nie wydawały gazet płatnych, w których umieszcza się reklamy, zdobywane np. przez burmistrza w roli akwizytora. Bo to sytuacja korupcjogenna, na dodatek psuje rynek reklamowy, czyli de facto niszczy rynek medialny, na którym ostatecznie zostaje jedynie „tuba władzy”, co nie służy rozwojowi demokracji. Biuletynom samorządowym nie jesteśmy przeciwni, bo władza ma prawo promować swoje działania, ma prawo informować wyborców. Inną sprawą jest, czy koniecznie trzeba do tego grubego kredowego papieru (drogi). Jeszcze inną, czy władza np. nie blokuje dostępu do informacji, żeby ukazała się ona najpierw w biuletynie, a potem była dostępna dla innych. A już zupełnie inną – czy wszyscy przedstawiciele władzy (w tym opozycja) mogą w równym stopniu korzystać z tej drogi kontaktu z wyborcami.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie