A życie wciąż zaskakuje, jak śmierć

Pracuję w tym zawodzie już 20 lat, ale wciąż zaskakują mnie różne redakcyjne sytuacje. Pamiętacie akcję zbierania pieniędzy na rzecz sprowadzenia ciała Waldka Graja z Kazachstanu do Polski, by pochować go w rodzinnej Oławie? Informowaliśmy o akcji wiele razy, namawiając do pomocy, a apel doprawialiśmy zdjęciem Graja w górach. Otrzymaliśmy tę fotkę do publikacji od Waldka, gdy jeszcze żył i opisywaliśmy jego górskie wyczyny. Z jego słów wynikało, że spokojnie można ją wykorzystać, bo zrobił ją jego kolega, a może nawet przyjaciel, bo przecież z obcymi nie idzie się na wyprawę.
Ostatnio dostaliśmy list takiej treści:

„Proszę o niezwłoczne usunięcie, bądź przynajmniej oznaczenie źródła moim imieniem i nazwiskiem zdjęcia tytułowego artykułu „A życie toczy się dalej”. Nie udzielałem zgody żadnemu podmiotowi na jego wykorzystanie i jego publikacja bez mojej zgody stanowi pogwałcenie mojego prawa autorskiego w myśl przepisów prawa cywilnego. Bez komentarza pozostawię nieprofesjonalne zachowanie dziennikarza, który winien jest ze szczególną starannością zabiegać o prawidłowe informacje dotyczące źródła materiałów z których korzysta, bez znaczenia jaki zasięg ma medium którego jest redaktorem. Zdjęcie to w szczególności nie może być przez państwa publikowane, ponieważ jest ono bazą wielu prac o charakterze komercyjnym i konkursowym, a jego rozpowszechnianie mogłoby skutkować utraceniem korzyści poprzez podmioty posiadające do niego prawa. Niniejszym wyznaczam siedmiodniowy termin na usunięcie tej fotografii lub oficjalną prośbę o jej użycie skierowaną do mnie pisemnie, korespondencją za poświadczeniem odbioru.
Jeżeli termin ten nie zostanie dochowany zmuszony będę skorzystać z ochrony prawnej przysługującej mi jako autorowi tego zdjęcia.
z poważaniem,
AA

W imieniu redakcji odpowiedziała Monika:
Informuję, że zdjęcie zostało usunięte. Jednocześnie informuję, że zdjęcie to uzyskaliśmy od śp. Waldka Graja, kiedy jeszcze żył i gdy pisaliśmy o jego wyprawach. Mówił, że to zdjęcie z jego prywatnego archiwum, nie podając autora. Oczywiście, sprawdzenie tego, jest niemożliwe. Rozumiemy Pańskie żądania. Jednocześnie z przykrością i zaskoczeniem potraktowaliśmy sprowadzenie całej sprawy, opisanej w artykule (podziękowań rodziny, etc.) do korzyści komercyjnych i konkursowych.
Pozostając z szacunkiem
Monika Gałuszka-Sucharska

*
Jak zareagował Autor:
Witam ponownie, dziękuję za przychylne i niezwłoczne rozwiązanie problemu. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale nie mogę sobie pozwolić na tego typu sytuacje, nawet w obliczu takiej tragedii, jaka spotkała znaną mi również rodzinę Grajów. Zapytany o zgodę przed publikacją z chęcią udostępniłbym wiele różnych zdjęć Waldemara. To jednak, które zostało przez Was opublikowane, ze wspomnianych przeze mnie przyczyn prawnych nie znalazłoby się wśród nich. Tragedia ludzka nie zwalnia osób dotkniętych, a tym bardziej postronnych z konieczności zachowania przynajmniej podstawowych, zwyczajowo przyjętych procedur.
AA

*
Ode mnie komentarza nie będzie.

Napisane przez:

komentarze 2 do “A życie wciąż zaskakuje, jak śmierć”

  1. 16-05-2011 o godz. 11:32, Velvet Octopus pisze:

    Prawa autorskie są niezbywalne. Jeśli AA miał motyw, by wycofać – jego broszka. Po co się obruszać i puszyć?

  2. 16-05-2011 o godz. 11:40, admin pisze:

    To prawda, że prawa autorskie są niezbywalne, nikt tego nie kwestionuje. Po prostu czasem coś mnie jeszcze zaskakuje.
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie