Jednak wokół wyborów

Z komentarzy pod poprzednim wpisem widzę, że temat wyborów gorący, choć akurat ja weekend miałem zupełnie apolityczny, spokojny, z synem, na męskiej wyprawie w góry. Na tyle męskiej, że w schronisku nawet próbowaliśmy oglądać, jak naszego biją, ale po piątej rundzie postanowiłem oszczędzić dziecku finału i poszliśmy spać. To jednak nie jest widowisko (bo chyba nie sport) dla mnie.
Wolfius pytał mnie parę wpisów temu, co sądzę o Gazecie Polskiej Codziennie. Otóż sądzę mniej więcej to samo, co Velvet. Nie mam jednak czasu, by szczegółowo omawiać wszystkie artykuły, co zapewne zrobimy sobie kiedyś przy kawie. Na pewno jednak nie przypadkiem nowa gazeta ukazuje się miesiąc przed wyborami. Gdyby ukazała się wcześniej, mogłaby nie dotrwać do nich, a to – chyba – jej główny cel. A ten miesiąc jakoś się pociągnie, ludzie wesprze w „słusznej sprawie”, no i koszty będą niższe. A potem? Zależy kto wygra. Bo to, że gazeta nie szuka nowych czytelników, tylko ciągnie starych, wypróbowanych, to jasne. Wystarczy przejrzeć pierwsze numery. Wątpię, bo zabrała czytelników innym tabloidom. Oni nawet nie udają dziennikarstwa. Tam ludzie po prostu służą jednej opcji, by dowalić innej. Bez dowodów, bez przekonywania kogokolwiek, bez dyskusji (czyli jednak nieco inaczej niż w „URz”). Jak to w politycznym tabloidzie na bardzo niskim poziomie. Oczywiście jest w Polsce grupa ludzi, która nie potrzebuje wiedzy, wyjaśnień, nie potrzebuje w miarę obiektywnej informacji, a jedynie ciągłego potwierdzania tego, że jest źle i będzie jeszcze gorzej, jeśli Wróg nie zostanie zmieciony przez historię. Ja do ich nie należę.
Ciekawe są dzisiejsze wyniki badań, w których PiS depcze POpiętach. I co wy na to? Podobno takie wyniki posłużą wszystkim. PiS otrzymuje potrzebne wsparcie mobilizujące przed starciem, a PO ma potrzebny dowód, że jednak trzeba się mobilizować, bo znów idzie ten straszny Kaczyński.

Napisane przez:

komentarzy 5 do “Jednak wokół wyborów”

  1. 12-09-2011 o godz. 11:57, wolfius pisze:

    Witaj Jurku. Nie zaskoczyłeś mnie tym, że nowy tabliod „Gazet Polska codziennie” nie przypadł Ci do gustu, ale popełniłeś ten sam błąd, co Velvet. Nie można porównywać tego (i żadnego innego) tabliodu z tygodnikiem! Tabliod nie zajmuje się perswazją ani analitycznym dyskursem. TABLIOD WALI PO OCZACH OBRAZEM I HASŁAMI. To bilbord tyle, że mniejszy. Zasada tabliodu to: 1/3 sensacja, 1/3 seks, 1/3 informacja (w tej kolejności!). „Uważam rze” to inna dyscyplina niż GPC jak: tenis i boks. W tym sensie tabliodu nie ma sensu porównywać ze zwykłą gazetą codzienną. Jest sens zaś, aby porównywać „Gazetę Polską” z „Uwarzam że”. Szkoda, że żaden z Was (Ty + Velvet) tego nie zrobiliście. Takie zestawienie byłoby b. ciekawe.
    Oczywiście, że nie ma przypadku w tym, że ekipa Sakiewicza wystartowała z nową gazetą akurat teraz. Paradoksalnie, katastrofa smoleńska uczyniła ich tygodnik ważnym graczem na rynku medialnym. Mają oni ponadto bardzo ciekawe (i silne) struktury w terenie – Kluby Gazety Polskiej. Jest to prawdziwy ewenement w Europie. Nieraz miałem okazję spotykać się z ludźmi z tych klubów przy różnych okazjach. Nie tylko więc PiS może sporo ugrać dzięki temu tabloidowi, ale i tabloid dzięki wyborom!
    Zapewne (na razie) nie odbierze wielu czytelnikom innym tabloidom, ale już odebrała czytelników Naszemu Dziennikowi (wiem to od ludzi z GP). Myślę, że na dalsza metę, jeśli szefostwo GPC wykaże większą elastyczność, ma szansę przejąć sporą część rynku tabliodów. Zresztą już dziś mamy w numerze wątek Bunga-bunga… – zatem, Velvet, uszy do góry!
    Sam mam ambiwalentny stosunek do wspomnianej gazety. Z jednej strony cieszą mnie dwie rzeczy: 1. Pojawia się tytuł z polskim kapitałem na rynku opanowanym w ponad 90% przez kapitał obcy. 2. Pojawia się prawicowy tytuł, który skutecznie wali w Platformę i michnikowszczynę (o Michniku jest dziś ciekawy artykuł). Mniej mnie cieszy wręcz religijny kult osoby Lecha K., którego uważam za największego nieudacznika, jaki rządził Polską. Nade wszystko – za największego szkodnika w polityce zagranicznej. Sakiewicz jest całkiem rozsądnym facetem, ale ci jego podwładni to masakra. – Znam paru z nich.
    Byłem w ubiegłym roku na zamku w Malborku. Utkwiła mi w pamięci informacja, że mieszkający na zamku rycerze spali na posadzce w prawie całym rynsztunku, aby być gotowymi do wymarszu. Ten opis pasuje mi do (części) składu redakcji GP ( tym sensie jest zwierciadlanym odbiciem redakcji przy Czerskiej). Wojny nie można prowadzić cały czas i wygrać przez utrzymywanie emocji na tym samym najwyższym poziomie i w tym samym obszarze tematycznym. Malbork zbankrutował, bo jego władcy nie mieli czym płacić swoim (dokładniej: najemnym) rycerzom. Myślę, że – mimo wszystko – przed GPC jest dużo lepsza przyszłość ;))

  2. 12-09-2011 o godz. 13:09, Velvet Octopus pisze:

    Widzę, wolfius, że stylistyka GPC cię cokolwiek pociąga. Czyżby dobrze określili target? 😉 Jeśli dziś jest Bunga-bunga, to może nawet mnie ustrzelą – jeśli się ten kierunek utrzyma/rozwinie, ma się rozumieć.

    A poważniej, a nawet mroczniej, GP i GPC to ślepy zaułek. Można mieć żal do historii i ludzi ją tworzących o wiele rzeczy, ale nie wolno aż tak się zacietrzewiać. Stawianie na Kaczyńskiego przez PiS to nie jest dobra strategia. Wywiad ciekawy z dzisiaj: http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-kurski-tusk-bez-bijatyki-nie-potrafi-wygrac-tych-wyborow,nId,359011 Czy oni naprawdę wierzą, że elektorat prawicowy posłusznie zagłosuje na PiS?

    Sakiewicza nie znam, ale skoro nie potrafi zmontować zespołu i wydać porządnej gazety, nie mogę mieć o nim dobrego zdania. Takiej kupy w życiu nie wypuściłbym do sprzedaży. Wstydziłbym się. Nawet jako tabloid, to i tak skrajna nędza.

    Z Malborkiem mam inne skojarzenia, ale to może przy innej okazji.

  3. 12-09-2011 o godz. 13:49, admin pisze:

    Wolfius, widzę, że kawy nie będzie, a ty domagasz się szczegółów, więc może szczypta. Jeśli w „Fakcie” mają tytuł „Poseł kanibal!”, a potem czytam, że przypadkiem poseł drasnął dentystę zębem, wiem, że jest przegięcie, ale jednak ma jakieś podstawy. Bo mi je dają, pokazują. Tymczasem czytam w pierwszym numerze twojego nowego ulubionego dziennika tekst „Skandal w TVP”, który brzmi dokładnie tak: „Agnieszce Romaszewskiej, twórczyni telewizji Biełsat, odebrano pełnomocnictwo do zarządzania programem. TVP nie podaje powodów swojej skandalicznej decyzji.” I to cały tekst. Dlaczego „skandal”? Dlaczego „skandaliczna decyzja?”. A może zdefraudowała kasę, zamordowala męża? Tego nie ma. Redakcja traktuje mnie albo jako tego, który i tak wszystko wie (który kibol ma to wiedzieć?), albo jak idiotę. Tak się traci czytelników, a nie zdobywa. Inne szczegóły byłyby przy kawie.
    Pozdrawiam
    JK

  4. 12-09-2011 o godz. 13:55, wolfius pisze:

    Velvet, weź pod uwagę, że GPC ma za konkurenta koncerny z miliardowymi budżetami. I mnie opcja kanonizacji Lecha K. nie podnieca (jestem jej wrogiem), ale powtórzę: dobrze, że jest cos takiego. Z ekipą GP jest tak sobie, ale to j. wina naczelnego. Dziś nawet na GPC Ziemkiewicz pisze swoje kawałki. Myślę, że to przesada. Mam dosyć tego gościa, zresztą jest to koniunkturalista, który wiele razy zmieniał front. Nie ma za wiele nowego do powiedzenia, więc pisze stare kawałki.
    ZA TOTALNE NIEPOROZUMIENIE UWAŻAM PRZYJĘCIE DO REDAKCJI LICHOCKIEJ. Tak kobita to zupełna porażka. – „Obsługiwała” wszystkie stacje i wysługiwała się już wszystkim. To ona nie wpuściła zaproszonego wcześniej J. Korina-Mikke do studia TVP do programu „Debata”. Tego posunięcia nie mogę wybaczyć Sakiewiczowi. Intelektualnie stoi ona poziomie infantylnej licealistki. Szkoda, bo jest tyle ludzi dookoła, którzy mogli by sporo zaoferować. Sprawa jest prosta – to rynek i brutalna zasada: podaż – popyt o wszystkim przesądzą…

  5. 12-09-2011 o godz. 14:12, Velvet Octopus pisze:

    Tak jest – redakcja GPC traktuje domyślnego czytelnika albo jako tego, który wszystko wie, albo tego, który ma się przepoczwarzyć w takiego, ktory wszystko wie. Ale „wie” w sposób specyficzny.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie