Księski z Noblem – brawo!

Niedawno uhonorowany przez prezydenta RP, teraz sięga po Nobla. Prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych Dominik Księski, wydawca tygodnika „Pałuki”, został laureatem Społecznego Nobla Ashoki 2011. Doceniono go za stworzenie ruchu wydawców niezależnej, rzetelnej i wiarygodnej prasy dla małych społeczności. Nasza gazeta jest członkiem założyciele tego stowarzyszenia.

Dominik to ten z prawej - tutaj akurat w towarzystwie naszego Kryspina Matusewicza, laureata ogólnopolskiego konkursu dla prasy lokalnej, i Stanisława Tyma, który był wtedy jednym z jurorów

Społeczne Noble przyznaje od 1980 roku międzynarodowa organizacja Ashoka, której misją jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Laureatom zapewnia wsparcie finansowe w postaci trzyletniego stypendium – w Polsce wynosi ono od 2,5 do 4 tys. zł miesięcznie.
Reprezentująca Ashokę w Polsce Ewa Konczal wręczając Księskiemu nagrodę podkreśliła, że mobilizuje on pierwsze pokolenie prywatnych wydawców, którzy wywierają presję na samorządy lokalne, by działały w sposób przejrzysty i demokratyczny oraz by nie angażowały się w działalność wydawniczą.
Stowarzyszenie Gazet Lokalnych zostało założone w 1999 roku z myślą o integrowaniu tych wydawców, którzy są przekonani, że gazety lokalne winny być neutralne politycznie, niezależne finansowo i tworzone tam, gdzie są dystrybuowane. Obecnie w SGL działa 58 wydawców reprezentujących 73 tytuły o łącznym nakładzie ponad 400 tys. egz.
Bardzo się cieszę z nagrody Dominika, zwłaszcza że znamy się dobrze (już chyba ponad 15 lat) i wiem, ile się zasłużył dla naszej sprawy. Oj, o Dominiku mógłbym całe strony napisać, o płycie, na której śpiewa, o wspólnych wyprawach po Kirgizji, Białorusi, o debatach na temat przyszłości lokalnej prasy. Dominiku, brawo!

To zdjęcie zrobiłem Dominikowi w Tadżykistanie - 2004 rok

Wspólny płow (pyszne danie z jednej misy) podczas wyprawy do Tadżykistanu

A to jeden z obrazków, jaki na zawsze będzie mi się kojarzył z Dominikiem:
„Lenin wsiegda żywoj, Lenin wsiegda z taboj… Tak uczono na lekcjach języka rosyjskiego. Skutecznie, bo pamiętam do dziś. I Lenin faktycznie zawsze jest z nami. Gipsowy. To pamiątka po Armii Czerwonej, okupującej kilkadziesiąt lat trzecią część Oławy. Po wyjściu wojsk ktoś chciał Lenina zniszczyć. Nie pozwoliliśmy, bo teraz on przecież „nasz”.
Ale mam też przy biurku innego Lenina, a właściwie kawałek, kawałeczek, wielkości chipa. To okruch postumentu z białoruskiego Mołodeczna. Wydrapałem go podczas jednego ze szkoleń, jakie razem z Dominikiem Księskim prowadziliśmy dla tamtejszych opozycyjnych gazet. Gdy przyjadą do naszej redakcji stażyści ze Wschodu, żartuję, że teraz o tyle właśnie jest u nich mniej Lenina.”

(to fragment mojego artykułu „20 obrazków z życia lokalnej gazety” – pierwowzór ukazał się rok temu w jubileuszowym wydaniu z okazji 20-lecia gazety, ale za parę dni, gdy minie nam 21 lat, opublikuję jego zmienioną wersję, która trafiła do książki)
*
Reakcja Dominika na całe to zamieszanie, jest minimalistyczna, co świadczy o jego wrodzonej skromności. Oto mail, jaki przed chwilą dostałem:
Nie można wierzyć we wszystko, co prasa pisze…
Nie przesadzajmy. Prawdą jest, że zostałem przyjęty do organizacji, zrzeszającej – jak to oni określają – innowatorów społecznych. Jest to organizacja międzynarodowa, zrzeszająca 2800 członków na całym świecie, mająca umożliwiać przepływ idei i doświadczeń osób w niej zrzeszonych. Póki co – ogłaszam mobilizację na Łysą Górę w celu odbycia Walnego Zebrania.
Co do stypendium – jest ono przyznawane opcjonalnie, nie każdemu i (przynajmniej jak na razie) się nie załapałem.
Z okazji przyjęcia mnie w poczet odbyła się (ciekawa) dyskusja na temat tego, jak rozumiemy słowo “niezależność gazety”. Miała miejsce w sali wynajętej od ”Polityki”. Ale najciekawsze zdarzyło się przed.
Mianowicie rozłożyłem egzemplarze Pałuk w foyer. Szatniarka i portier z nawyku (ciekawości, nudów?) czytają, przekładają, ja noszę paczki, kartony itp. Skończyłem, pani szatniarka pyta:
“A my mamy jeszcze do pana takie pytanie – w jakim kraju pan wydaję tę swoją gazetę?”
Trzymajcie się, obcokrajowcy!
Pozdrawiam
Dominik

Napisane przez:

komentarzy 9 do “Księski z Noblem – brawo!”

  1. 19-10-2011 o godz. 13:06, Velvet Octopus pisze:

    „wywierają presję na samorządy lokalne, by działały w sposób przejrzysty i demokratyczny oraz by nie angażowały się w działalność wydawniczą.” To się w Pałukach udało?

  2. 19-10-2011 o godz. 14:24, admin pisze:

    Zapewne nawet w „Pałukach” to się nie udało w stu procentach (zresztą zapewne nigdzie), ale próbować trzeba. To, że niejaki Velvet może sobie napisać choćby na tym portalu, że „burmistrz taki owaki działa fatalnie”, a potem setki ludzi to czyta, a ludzie burmistrza mu donoszą o wpisie, jest rodzajem wywierania presji. Nawet to.
    JK

  3. 19-10-2011 o godz. 23:57, Velvet Octopus pisze:

    Burmistrz (i każda inna postać władcza) ma to w głębokich okolicach, że ja czy ktokolwiek inny coś sobie skrobnie na tym czy innym portalu. Jeśli jakimś cudem – bo przecież moderacja czuwa – przemknie się wpis obciążający/mocny/kontrowersyjny, to się do Ciebie – jako naczelnego – odpowiednie służby zgłoszą i/lub jakiś adwokat. Sam pisałeś kiedyś o zapytaniu z CBA w pewnej sprawie.

  4. 20-10-2011 o godz. 11:37, admin pisze:

    Velvet, nie zgodzę się z tobą. Nie docenisz swojego głosu, zwłaszcza przy bezpośrednich wyborach burmistrza. Po drugie, w wielu urzędach np. czekają na czwartkowe wydanie gazety, żeby zobaczyć, jak ich opisano, co skomentowano itp. Swego czasu nawet sekretarz zakreślał na czerwono, co dotyczyło burmistrza, i przynosił mu na biurko. Po trzecie – demokracji nie wprowadza się od zaraz, jak ustroje totalitarne – do demokracji wszyscy dojrzewamy bądź nie. A co do odpowiedzialności za słowa – akurat tutaj się zgadzam ze służbami. Jeśli ktoś chce pisać publicznie (np. w komentarzach), że ukradłem, niech to udowodni albo siedzi cicho. Inaczej zwariujemy, jeżeli każdy będzie mógł anonimowo zarzucać wszystkim wszystko.
    Pozdrawiam
    JK

  5. 20-10-2011 o godz. 13:15, Velvet Octopus pisze:

    Odpowiedziałeś nieco wymijająco, ale OK, jeszcze dojrzewamy.
    A co z zapowiadanym logowaniem w komentarzach? Teraz problemem jest nie tylko odpowiedzialność za słowa, ale także identyfikacja dyskutantów. Rozumiem, że ruch ueber Alles, ale nie przydało by się to uporządkować.

  6. 20-10-2011 o godz. 13:37, admin pisze:

    Zawsze będę odpowiadał w pewnym sensie wymijająco, jeśli rozmawiam z cieniem. Ty mnie masz jak na widelcu, a ja mam się odkrywać do cna? To z założenia nierówny dialog, w którym tobie wolno wszystko, a ja muszę uważać nawet na półsłówka.
    A co do logowania, to tutaj właśnie idea kłóci się z szarą rzeczywistością. Powinno być tak, jak piszesz, ale gdy tak zrobiliśmy, ruch na stronie zamarł (może właśnie nie dojrzeliśmy). Dlatego dla nas bardziej opłacalny jest monitoring wpisów (co kosztuje), niż ich brak (bo to kosztuje więcej). Kiedyś pewnie wrócimy do sprawy, ale na razie nie jesteśmy samobójcami. A tak bardziej górnolotnie: aby pójść do przodu, czasem trzeba się cofnąć o krok 😉

  7. 20-10-2011 o godz. 20:02, Velvet Octopus pisze:

    „rozmawiam z cieniem”? A ja sądziłem, że się ostatnio zdekonspirowałem, mówiąc, że się prawie napiliśmy razem kawy…

  8. 21-10-2011 o godz. 08:33, admin pisze:

    „Prawie” robi wielką różnicę 😉

  9. 21-10-2011 o godz. 10:05, Velvet Octopus pisze:

    Hmm, w redakcji macie dobrą kawę i już wiesz, że nie słodzę, ani nie „zabielam” (cóż za okropne słowo!) 😉

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie