Kto dyrektorem OK?

Od chwili, gdy ujawniliśmy plany burmistrza Października, który dziękuję już dyrektorowi Rosteckiemu za współpracę, nie cichnie wrzawa wokół domniemanych kandydatów na zwalniane stanowisko. Teraz będzie jeszcze głośniej, bo urząd właśnie ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora Ośrodka Kultury w Oławie. Czasu jest niewiele, bo trzeba się zdecydować do 9 grudnia. Ale paliwa do przedkonkursowej giełdy z pewnością dorzuci wymóg znajomości języka obcego, a dokładniej jednego z obcych: angielskiego, niemieckiego lub… włoskiego. Angielski i niemiecki – wiadomo. Skąd jednak włoski? Jest wprawdzie miasto partnerskie na mafijnej wyspie, ale mamy też Złoczów na Ukrainie czy Czeską Trzebową i jakoś w konkursowej specyfikacji nie ma do wyboru języka ukraińskiego czy czeskiego. Że już nie wspomnę o rumuńskim mieście partnerskim Oławy, którego nazwy nie dość, że nikt nie pamięta, to nikt nie jest w stanie poprawnie wymówić, więc tym bardziej o języku rumuńskim ani słowa.
W Jelczu-Laskowicach, gdzie Włosi ukulturalniają naród, język włoski byłby jeszcze jakoś do wytłumaczenia, ale w Oławie? Zatem skąd włoski? Tu czekam na Wasze sugestie, bo mnie się nasuwa tylko jedna, że po prostu ktoś bardzo chciał być kandydatem i zna akurat tylko ten język, ale to pewnie moja czysta i niczym nieusprawiedliwiona złośliwość, za którą z góry przepraszam (jednak nie mogłem się powstrzymać).
Zatem kto? Kto wystartuje? Giełda się dopiero rozkręca, ale wiadomo, że pewne nazwiska już się na niej kręcą. Krzysztof Borowicz, Łukasz Dudkowski… Kto jeszcze?

Napisane przez:

komentarze 23 do “Kto dyrektorem OK?”

  1. 24-11-2011 o godz. 17:37, Sławomira pisze:

    Rewelacyjny wpis – gratulacje dla autora. Ciekawe, że miałam identyczne skojarzenie jak tylko przeczytałam o języku włoskim. Jak się okazuje już większość moich znajomych myśli identycznie, a Pan Kamiński pięknie to ubrał w słowa.
    Mimo wszystko, jeszcze wierzę, że tym razem będzie inaczej…chciałabym by dyrektorem OK został ktoś, kto kocha to miasto, kto kocha kulturę i poświęca się tym priorytetom. Niech to będzie Pan X czy Pani Y – ale na Boga – niech tym razem będzie uczciwie!!!

  2. 25-11-2011 o godz. 01:20, Karol pisze:

    Im bardziej głośno robi się w gazecie o którymś kandydacie, tym mniejsza szansa na wygranie takiego kandydata.
    Gazeta tak nakręciła prawidłowo spiralę o pewnym kandydacie, że Październik nie miał wyjścia i go nie wybrał na Naczelnika Wydziału Promocji.

    Teraz należy sprawdzić czy Panowie Dudkowski, Szwarc znają włoski, a następnie „lansować” takiego kandydata, by zrobić zamieszanie w lokalnej sferze polityczno – kulturalnej i by wybór na dyrektora OK padł na kogo innego.

  3. 25-11-2011 o godz. 01:37, Velvet Octopus pisze:

    Przecież to pytanie retoryczne jest, po co ten włoski. CBA już się przygląda.

  4. 25-11-2011 o godz. 11:15, Anna pisze:

    A kogo macie Państwo na myśli pisząc, że ta osoba zna włoski? Co mi nikt nie przychodzi na myśl… Wątpię, aby w urzędzie pracował ktoś ze znajomością j. angielskiego czy niemieckiego, a tym bardziej z włoskim. chociaż jest tam dziewczyna, która zna ten język i z tego co widziałam na zdjęciach w 3S była na Sycylii z reprezantami naszego miasta. czy ją macie na myśli?

  5. 25-11-2011 o godz. 11:24, Velvet Octopus pisze:

    Anna: nie ją, włoskim włada kandydat płci męskiej (przynajmniej deklarowanej).
    Co do angielskiego, nie popadajmy w histerię. Kiedy znajomość tego języka była jakimś atutem. Teraz – przynajmniej w nawet nieco poważniejszym biznesie – to standard i żaden specjalny powód do dumy.

    Karol: układanka jest prosta – Szwarc włoskiego nie zna.

  6. 25-11-2011 o godz. 13:26, Pipikol pisze:

    Panie Redaktorze. W Pański wpis wdarł się błąd. Nie chodzi o to, że trzeba znać włoski, tylko mieć włoski. Więc chodzi z pewnością o wyeliminowanie wszystkich łysych kandydatów.

  7. 25-11-2011 o godz. 13:54, admin pisze:

    No tak, czyli już na starcie nie mam szans, a być może chciałem wystartować.
    JK

  8. 25-11-2011 o godz. 21:31, Jolanta Krysowata pisze:

    Matko jedyna! Co sobie ludzie pomyślą?! Ja znam włoski, z wykształcenia jestem mgr pedagogiki ze specjalizacją kulturalno-oświatową. Przysięgam, że nie przyszło mi do głowy startować w tym konkursie, za nic nie chcę być tym dyrektorem, a już z całą pewnością nie chciałby tego bębniący przez megafony dysponent konkursu. 😉

  9. 26-11-2011 o godz. 10:30, admin pisze:

    Sorry, Kreska, możesz sobie nie chcieć, możesz przysięgać, ale tym wpisem wpisujesz się w konkurs i już startujesz. Zatem Borowicz, Dudkowski, Krysowata… Kto jeszcze? I dlaczego ten włoski?
    JK

  10. 26-11-2011 o godz. 12:49, Karol pisze:

    A może ktoś z młodych, Zbyszek Kordys, Marcin Maziarz albo Magda.
    Znający języki, mający wykrystalizowane poglądy na kulturę czy sztukę, chociaż Zbyszek jest zbyt ekscentryczny, ale Marcin.
    Osoby, które potrafiłyby przyciągnąć młodych do Ośrodka Kultury.

    A przecież chodzi o to, by zaktywizować młodych ludzi do uczestnictwa w życiu kultury w naszym mieście, by na kółka artystyczne czy sportowe zaczęło przychodzić liczne grono aktywnej młodzieży. Oprócz dotacji z miasta, Ośrodek Kultury powinien utrzymywać się właśnie z pieniędzy uczestników różnych popularnych kółek.
    Pamiętam, jak z entuzjazmem chciałem zapisać się na pewne kółka 15 lat temu i się okazywało, że została tylko nazwa w holu, a kółka tak naprawdę nie ma.

    Jednak Maziarzowie czy Kordys są chyba zbyt niezależni od burmistrza. I za inteligentni, by działać według wytycznych
    „dysponenta konkursu, bębniącego przez megafon”. Widziałbym jednak na stanowisku z którąś z tych osób.

    Apropos, jak ktoś miał łacinę w urszulańskim liceum czy na studiach, to i włoskiego się szybko nauczy.

  11. 26-11-2011 o godz. 15:40, Piotr Skotnicki pisze:

    Idąc tropem łacińskim, zgłaszam swój akces – w myśl „Ars longa, vita brevis”. Dodatkowo dorzucam angielski (w wersji brytyjskiej lub amerykańskiej – według życzenia) i niemiecki (z akcentem dolnośląskim).
    A wiecie może, ile na tej posadzie można zarobić miesięcznie? Mam nadzieję, że więcej niż kiedyś u dyr. Suskiej – 750 zł netto na rękę za półtora etatu? 😉

  12. 26-11-2011 o godz. 17:33, Do Karola pisze:

    Co ty wciągasz Karol??? Takich bzdur dawno nie czytałem. Chociaż trochę się ubawiłem twoimi kandydatami, szczególnie Zbigniew Kordys jest „zbyt niezależny od burmistrza” pracując w Ośrodku Kultury – folwarku Paźdiernika

  13. 26-11-2011 o godz. 19:57, wasyl pisze:

    a kto sprawdzi czz kandydydat zna wloski. w komisji, ktora miala sprawdzic znajomosc angielskiegu u kandzdatow na naczelnika promocji nie bylo nikogo, kto znal ten jezyk. kandydat mogl mowic po mandarynsku, a komisja i tak uwierzylabz ze to angielski. teraz + jesli komisja bedzie taka sama+ kandydat moze belkotac cokolwiek i mowic najpierw, ze to po wlosku, potem ze po ukrainsku, czesku i rumunsku i zda.

  14. 27-11-2011 o godz. 15:04, Herbert pisze:

    Ośrodkiem Kultury powinien zajmować się ktoś młody, przede wszystkim. Świeże spojrzenie i zapał dyrekcji jest w takich przypadkach niezbędny. Nie oszukujmy się, wszelkiej maści domy kultury kojarzą się z miejscami gdzie młodzież uczy się haftów krzyżykowch, realizuje łebskie projekty w stylu Adama Słodowego, czy w najlepszym przypadku skleja modele. Tylko, kto z młodych pamięta teraz Słodowego? Oferta takich placówek jest dla młodzieży po prostu mało atrakcyjna. Założę się że znalazłaby się masa ludzi, którzy chcieliby realizować swoje pasje w ramach działania takiej instytucji. Młodzi ludzie sami mogliby podsunąć sporo pomysłów. Stawiałbym na Pana Borowicza, który zna specyfikację ‚rynku kulturalnego’, jest czynnym muzykiem i ma doświadczenie w pracy z młodzieżą. Założę się, że niejeden zdolny muzykujący, ale nie tylko muzycznie uzdolniony, człowiek znalazłby możliwość rozwoju w placówce przez niego kierowanej.
    Co do zawieruchy spowodowanej wymogami językowymi, warto zwrócić na to uwagę, jednak nie powinno to przesłonić istoty sprawy. Dziadka z Wehrmachtu już mieliśmy, temat chwytliwy, jednak nieco przesłaniający sedno sprawy.

  15. 27-11-2011 o godz. 21:08, Ruty pisze:

    Witam.
    Rzeczywiście ten język włoski jest bardzo podejrzany…

    Co do kandydatów, Karol ma rację.
    To musi być ktoś młody, pełen energii i zapału.
    Ktoś znający oławskie realia i możliwości.
    Kto ożywi wspomniane kółka muzyczne, plastyczne, itp.
    Kto zapewni zespołom, grającym przy OK, prawdziwą opiekę muzyczną.
    Kto uruchomi kabaret, Big-Band ( nasz gra w J-L ! ) ,zespół reprezentacyjny itd…
    Ktoś, kto sprawi, że Majówka nie będzie niemalże jedynym wydarzeniem kulturalnym w Oławie.
    Ze wszystkich przywoływanych nazwisk – BOROWICZ!

  16. 28-11-2011 o godz. 12:20, Karol pisze:

    może najpierw naucz się nieco szacunku do innych forumowiczów i może zastanów się co piszesz, bo widzę, że Zbyszka nie znasz.

    I co z tego, że Zbyszek Kordys pracuje w Ośrodku Kultury?
    Mentalnie jest niezależny, ma cechy charakteru, które nie pozwalają na pewne ustępstwa i dlatego nie zostałby wybrany dyrektorem Ośrodka Kultury. Prowadzi warsztaty fotograficzne i ma szerokie pole działania samodzielnego, może najpierw porozmawiaj kilkanaście razy ze Zbyszkiem, a zobaczysz, jak wielce indywidualistą jest ten człowiek, zanim zaczniesz pisać głupoty. Zbyszek to osoba zbyt niezależna, by godzić się na pewne kompromisy.
    Nie znasz go, więc nie pitol gościu, ile Zbyszek ma uniezależnienia w Ośrodku kultury.

  17. 28-11-2011 o godz. 19:14, Łukasz N. pisze:

    Osobiście nie wierzę, że burmistrz wybierze z „korzyścią” dla OK czyli dla mieszkańców. Będzie to kolejna nietypowa decyzja burmistrza.
    Pozdrawiam

  18. 29-11-2011 o godz. 09:59, Łukasz N. pisze:

    Poza tym ten włoski to faktycznie jak z przetargami urzędników na samochody. Podaje się taką specyfikację, żeby trafić w konkretną markę i model. Naprawdę daje do myślenia…

  19. 29-11-2011 o godz. 14:18, zbyszek pisze:

    Informuję, żę pomimo znajomości języka łacińskiego nie zamierzam startować w konkursie na dyrektora OK w Oławie.
    pozdrawiam serdecznie – Zbyszek Kordys

  20. 02-12-2011 o godz. 12:32, Velvet Octopus pisze:

    Wiewiórki mówią, że włoski zna jedna kandydatka i jeden kandydat.

  21. 07-12-2011 o godz. 17:01, Karol pisze:

    A mi jedna wiewiórka mówiła, że Łukasz Dudkowski to pewnik niestety.

  22. 18-12-2011 o godz. 10:52, Ruty pisze:

    http://www.goldenline.pl/anna-slipko

    „Studia podyplomowe „administracja i przedsiębiorczość w kulturze” – WSSP ASESOR we Wrocławiu
    Kurs pilota wycieczek zagranoicznych – dolnośląskie Stowarzyszenie Pilotów Wycieczek Zagranicznych
    Kurs języka włoskiego w Szkole im. Dante Alighieri w Rzymie”

    Co Wy na to???

  23. 06-01-2012 o godz. 22:36, Velvet Octopus pisze:

    Moja wiewiórka jest jak Pytia (tylko nie sika pod siebie) 😉

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie