Jakoś nie tak

To kamyczek do własnego podwórka. Bo to media nakręciły ten cały spektakl, występując w rytm podany przez byłego detektywa albo i w ogóle bez rytmu, za to z przytupem.

Dziś pogrzeb półrocznego dziecka, którego historią od paru dni żyła cała Polska. Ludzie palą znicze z miejscu znalezienia ciała, kładą kwiaty, przynoszą misie, płaczą. Tragedia.

No tragedia. W sensie jednostkowym. Ale przecież takich historii są setki. Ludzie giną, także dzieci, i każda tragedia jest indywidualną tragedią ludzi. Ale nie ludzkości, jak wynikałoby z całe tej histerii medialnej. Jakoś gdy całkiem niedaleko, bo w byłej Jugosławii, ginęły tysiące ludzi, nikt masowo nie organizował manifestacji poparcia czy oburzenia. Gdy nieco dalej Hutsi wyrzynali w pień milion Tutsi, niemal nikogo w Polsce to nie obchodziło. A tam takich tragedii, jak ta z dziewczynką, nikt by nawet nie zauważył, bo działy się takie,  o jakich nawet trudno pomyśleć. To inni ludzie? Bo żyją tysiąc kilometrów dalej? Bo nie znamy ich języka? Kto odważy się to głośno powiedzieć, że tak naprawdę nic go to nie obchodziło. Nic nie zrobił. Wymazał jak najszybciej. A historia półrocznego dziecka – jak najbardziej. Głośno, dużo. Bo blisko, bo do objęcia rozumem, bo do „rozminowania” jednym głosem oburzenia, jedną świeczką, czy jakimś starym misiem. Bo „winna” łatwa do wskazania, do ukamienowania. I już. I poszło. Załatwione. Można dalej spokojnie żyć, bo przecież sprawa z głowy.

Napisane przez:

komentarze 2 do “Jakoś nie tak”

  1. 15-02-2012 o godz. 15:17, Velvet Octopus pisze:

    Hmm, a ile przy okazji można „upichcić”.
    P.S.
    A nie Hutu?

  2. 16-02-2012 o godz. 10:54, admin pisze:

    Oczywiście, że Hutu 😉 Ale za to Tutsi.
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie