To jest ciekawe

To, co porobiło się w sieci po naszej informacji o synu burmistrza w spółce zależnej od miasta, robi wrażenie. Setki wpisów, komentarzy. Oczywiście, jak to w sieci, wszystko podlane nienawiścią, jadem i internetową bezinteresowną zawiścią. Generalnie jednak oburzenie udziela się ludziom, choć wielu nie rozumie, o co chodzi, powielając zniekształcone informacje o tym, że burmistrz wsadził, burmistrz dał, burmistrz załatwił. To są domniemania, domysły, bez dowodów. Jest jak jest, to się nie podoba, ale na razie nic więcej. Można oczywiście próbować się gromadzić, protestować (cienko to widzę), ale zamiast pod urzędem, raczej chyba przed siedzibą ZGO, bo to tam formalnie zapadła decyzja (rady nadzorczej i ewentualnie syna, stawiającego ojca w niekomfortowej sytuacji, przy założeniu, że tata nie miał wpływu, bo to, że miał, to jedynie słowa), a czepiać można się tylko strony formalnej, ta nieformalna pozostaje zawsze do oceny wyłącznie podczas kolejnych wyborów. Mnie cieszy, że wśród „niezręczności” władzy (delikatnie mówiąc), wymienianych przez internautów, nie ma ani jednej, o której byśmy w gazecie nie pisali, której byśmy nie wskazywali, najczęściej zresztą jako pierwsi. Potwierdzają się zatem badania, że to my jesteśmy głównym źródłem wiedzy dla mieszkańców powiatu. I to jest ciekawe.
Ale nie najważniejsze. Ciekawi mnie konflikt interesów. Być może się mylę, bo nie znam aż tak zasad funkcjonowania Ekogoku i ZGO, ale burmistrz powinien zabiegać o jak najniższe ceny wywozu śmieci dla mieszkańców, bo to w ich interesie. Syn zaś powinien zabiegać o jak najwyższą cenę – bo to w interesie spółki z o.o, a kto działa na jej niekorzyść, ten podlega karze itd. I to jest ciekawe. Podobnie jak ostre opinie radnych Leszczyńskiej i Koprowskiego (PO) na temat nowego wiceprezesa ZGO, w kontekście tworzenia nowego układu, czyli zbratania Platformy z BBS-em. Też cienko to widzę albo oboje wylecą z partii. I to jest ciekawe.
Podobnie jak obecność posła, starosty i całej świty na otwarciu prywatnej stacji diagnostycznej, w jakimś stopniu konkurencyjnej dla podobnej działalności, prowadzonej przez PKS – spółkę zależną od starostwa. Oj, dzieje się, dzieje…

Napisane przez:

komentarzy 7 do “To jest ciekawe”

  1. 19-03-2012 o godz. 18:58, Velvet Octopus pisze:

    To, „że wśród „niezręczności” władzy (…), wymienianych przez internautów, nie ma ani jednej, o której” byście „w gazecie nie pisali, której byśmy nie wskazywali” nie oznacza bynajmniej, iż owi zjadliwi internauci o wszystkim wiedzą. Wobec powyższego „wylatywanie” nie musi wcale nastąpić.

  2. 19-03-2012 o godz. 23:56, Anna Leszczyńska pisze:

    Drogi Panie Redaktorze,
    Zapewniam Pana, że zanim Gazeta napisała o tym „cudnym wyborze” ludzie już od co najmniej półtorej tygodnia o tym mówili na mieście, tak więc w niektórych sprawach przysłowiowe nowości rozchodzą się szybciej niż zdążycie Państwo o tym napisać lub sprawdzić informacje
    Pozdrawiam,

  3. 20-03-2012 o godz. 09:51, admin pisze:

    Pani Aniu, to prawda, że „mówili na mieście”, ale „ludzie mówią” to nie jest informacja miarodajna, którą da się obronić. Akurat pani się nie ukrywa, ale inni najczęściej tak, więc tego typu „informacji” internetowych, że „ktoś słyszał”, że „prawdopodobnie”, nie powielamy, tylko sprawdzamy, żebyście mieli do czynienia z faktami. Dostaliśmy już wcześniej np. taki anonim: „Nie wiem, czy Państwo macie takie informacje, ale prawdopodobnie burmistrz F.Październik – własną decyzją – mianował (bez konkursu) na stanowisko wiceprezesa EKOGOK Gać swojego syna Jacka Pazdziernika. Osobę, bez jakiegokolwiek doswiadczenia w zarządzaniu, ostatnio pracująca na stanowisku zdecydowanie odbiegającym od kierowniczego.”. Powtarzając coś takiego powielalibyśmy bzdury. Bo nie chodzi o wiceprezesa EKOGOK (to nie jest spółka, tylko związek międzygminny) i to nie „własna decyzja burmistrza”, bo on tu formalnie nie ma nic do gadania, tylko rady nadzorczej. Więc to „prawdopodobnie” trzeba przerobić na fakty. A my je podaliśmy jako pierwsi. Co teraz z nimi zrobią inni, m.in. radni czy wyborcy, to już inna sprawa.
    Pozdrawiam i życzę rozwagi
    JK

  4. 20-03-2012 o godz. 11:03, Anna Leszczyńska pisze:

    Panie Redaktorze,
    zgadzam się z Panem, że usłyszane na mieście sprawy nie zawsze są prawdziwe i dokładne, nie mniej jednak w wielu przypadkach ludzie co do meritum mają rację i często nawet najbardziej złośliwi nie powtarzają spraw wcześniej nie sprawdzonych (chociaż czasami potrafią coś przekręcić lub dodać). Krótko (bo zdaje się, że w parę godzin) po wyborze przez zarząd nowego wiceprezesa w sąsiednim mieście aż huczało o tej informacji. Tak czy siak dobrze jest, że nasi mieszkańcy dowiadują się o takich sprawach nie tylko z zasłyszanych informacji, ale również prasy, która je uwiarygadnia.
    Pozdrawiam,

  5. 20-03-2012 o godz. 12:38, Velvet Octopus pisze:

    Huczało to nam w uszach, kiedy obecny burmistrz namawiał przez megafon, w świątek i piątek, do głosowania na jedynie słusznego kandydata. Jeśli chodzi zaś o huk nt. wyborów „wiceprezesa w sąsiednim mieście”, takowego na mojej ulicy nikt nie odnotował. Przedstawianie takich spraw jest rolą mediów. Ocenia odbiorca – który chętnie pozna także wszystkie inne odgłosy, także te głęboko skrywane i puszczane cichcem 😉

  6. 20-03-2012 o godz. 22:01, Łukasz N. pisze:

    Cały hałas pod artykułem to, jak pisałem w jednym z komentarzy, efekt całokształtu pracy/polityki burmistrza. Świadomość (ta polityczna) mimo wszystko wzrasta, i mieszkańcy mają zwyczajnie dosyć. I oby jednak nie doszło do „zbratania” PO z BBS…

  7. 21-03-2012 o godz. 14:54, Velvet Octopus pisze:

    Łukaszu, naprawdę sądzisz, że zbratanie ma dopiero nastąpić? Hehe…

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie