Będą protesty za numery?

Jak już wiecie, parę dni temu Google uruchomiło usługę Street View – piszemy o tym na naszej stronie, można wirtualnie pospacerować sobie po Oławie i Jelczu-Laskowicach. Bardzo przydatne. Google podchodzi do sprawy bardzo ostrożnie – po protestach w wielu krajach, że usługa narusza prywatność (zaglądanie do okien, rozpoznawanie twarzy, rejestracji aut itp.), administratorzy napracowali się, by zamazać twarze i tablice rejestracyjne. Spacerując po Oławie bez trudu odnalazłem jednak samochód, którego numer rejestracyjny nie został zamazany. Czyli jednak fuszerka. Zresztą sami sprawdźcie. Wystarczy trochę się pokręcić i sprawdzić pod różnymi kątami, by dowiedzieć się, czyje auto stoi pod czyim domem (przynajmniej w paru przypadkach). Ktoś się obrazi? Poczuje urażony? Naruszy to jego prywatność? Na razie wszyscy są zachwyceni, bo to promocja miast i nowa ciekawostka. Czy potem czeka nas lawina protestów?
Podobno w Niemczech każdy może zamazać fotkę swojego domu. Podobno też tam właśnie okazało się, że auta Google maps rejestrowały nie tylko obraz ulic, ale także nazwy sieci wi-fi, adresy routerów, a nawet przy sprzyjających warunkach… treść maili, co wywołało gwałtowny opór i sprawdzanie uzyskanych danych. Cóż Wielki Brat u nas też zapewne pozyskał to i owo. Teraz czekamy tylko kiedy i co wypłynie.

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Będą protesty za numery?”

  1. 26-03-2012 o godz. 16:30, Velvet Octopus pisze:

    Ta radość mnie też trochę rozbraja. Google nie jest przecież organizacją charytatywną i te dane zbiera dla rozwoju swojego biznesu (może są jeszcze inne powody, ale to teorie spiskowe). Chociaż wielu z nas uprawia tak dalece posunięty ekshibicjonizm na fejsie, że strit wju to przy tym pestka aka małe piwo.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie