Dwa w jednym, by żyło się lepiej

Gdy „prawdziwi Polacy” modlili się pod krzyżami, nieśli flagi bądź palili znicze prawdy za tych, „co polegli”, PO i BBS w naszym powiecie 10 kwietnia podpisały porozumienie koalicyjne. Też będzie katastrofa? No bo datę wybrali nieszczególną, jak na tego typu przedsięwzięcie. Ale podobno „cel jest najważniejszy”, no i ma być lepiej. Jak i kiedy – to już pewnie Karol wytłumaczy. W wielu odsłonach.
*
Zresztą PiS zagrał nie lepiej. Postawienie na skwerze tej nielegalnej tabliczki z niechcianą nazwą – to jednak zagranie małego Kazia. A już występ pod nielegalną nazwą urzędnika (i to starosty) Brezdenia – precedensowy. Teraz proponuję przyjąć w starostwie następującą procedurę tłumaczenia: – Co nielegalne?! Postawiłem ten domek bez formalnej zgody, owszem, ale taka była wyższa konieczność dziejowa, a teraz walczę o zalegalizowanie, jak ci od nazwy „Skwer Ofiar Katastrofy Smoleńskiej”.
Wygląda więc na to, że grozi nam „Oławskie Przedmieście”, bo Październik już zapowiedział likwidację nielegalnej nazwy, a Karolina Piech – że oflaguje się, nie odpuści i postawi nową. Razem z Gwiazdowiczem, Grzeszczakiem, Kiczatym i resztą mają przedziwną siłę. Czy nowa koalicja da odpór? No i co z reklamą Radia Maryja na tym samym słupku w środku miasta? Jak jedno nielegalne i trzeba zlikwidować, to pewnie i drugie? Wystarczy odwagi?

Napisane przez:

komentarzy 25 do “Dwa w jednym, by żyło się lepiej”

  1. 11-04-2012 o godz. 10:48, Velvet Octopus pisze:

    BBS podpisał się z (nowym?) koalicjantem 10.04, bo wiedział, że wtedy (były?) koalicjant będzie zajęty na „Skwerze smoleńskim” biciem swojej piany (nie bosmana).

  2. 11-04-2012 o godz. 17:23, Karol pisze:

    Panie Kamiński, ja mam ograniczony zasób informacji,
    więc nie potrafię wytłumaczyć tak zawiłych decyzji.

    Nasz kolega Slavus z Domaniówka czy Domanióweczka, potrafi dokładnie wytłumaczyć i przekłuć w sukces każdą zawiłą decyzję.

    Nie wiem, czy to ważne, ale pamiętam, że Slavus to niewolnik lub zapisany. Coś w tym musi być. Slavus zapisany niewolnik.
    Tak tylko piszę.
    Bez urazy Slavus.

  3. 11-04-2012 o godz. 21:28, Andrzej Dudek pisze:

    NIELEGALNA PAMIĘC w całym kraju!

    Wiele polskich kwiatów
    rozkwitało już,
    pod Cassino maków,
    pąków białych róż.,
    kwiatów, co czerwieńsze
    były niźli krew,
    w wierszu i piosence,
    i w okopów mgle…

    Ale taki kwiaty,
    jakie kwitną tu,
    na warszawskim placu,
    to prawdziwy cud.
    Szpicle i armaty
    stoją przeciw nim,
    pałki, automaty,
    tresowane psy.

    Nielegalne kwiaty,
    zakazany krzyż,
    co dnia rozkwitają
    z betonowych płyt.
    Ludzie je składają,
    wierni sercom swym,
    co w nadziei trwają
    przeciw mocom złym.

    To najdroższe kwiaty,
    jakie widział świat.
    Można za nie płacić
    w celi parę lat,
    można stracić zęby
    za goździki trzy,
    liczyć krwawe pręgi,
    długo łykać łzy…

    Takich drogich kwiatów
    co dzień świeży stos
    niosą warszawiacy
    kiedy mija noc.
    Ciemna noc dla tamtych,
    dla nas jasny dzień.
    Z nami słońce prawdy,
    z nimi zdrady cień.

    Niepodległe kwiaty,
    niezniszczalny krzyż.
    Huczą gabinety
    i imperium drży.
    Szydzi z generałów,
    nie lęka się wojska
    nielegalny naród,
    zakazana Polska!

    Widzę, że przesłanie Piosenki Jana Pietrzaka zaczyna stawac się aktualne także i u nas w Oławie, podobnie jak w Warszawie.
    W tym względzie jesteśmy już prawie stołeczni.
    I tam i u nas UPAMIĘTNIANIE OFIAR KATASTROFY, KTÓRA CORAZ BARDZIEJ ZACZYNA WYGLĄDAC NA ZAMACH zarówno w Warszawie jak i w Oławie jest uznawane przez władzę i media za NIELEGALNE.

    http://youtu.be/654qyDZtUZM

  4. 12-04-2012 o godz. 08:57, admin pisze:

    Nie chce mi się wierzyć, ale dziś rano już nie było na skwerze ani tablicy z nową nazwą, ani reklamy Radia Maryja. Wszystkie pozostałe przedmioty (banery ze zdjęciami ofiar katastrofy, kwiaty znicze) pozostawiono. Ponieważ jednak nie dowierzam sam sobie, więc zaraz koleżanka sprawdzi raz jeszcze, ale wygląda na to, że ktoś szybko zareagował.
    JK

    PS
    Do Andrzeja Dudka. Ależ możecie upamiętniać zamach, a nawet dwa wybuchy, ewentualnie także mgłę i hel, prozą i wierszem, ale generalnie nie róbcie niczego w przestrzeni publicznej bez dogadania się z innymi ludźmi. Nazwę skweru też załatwcie legalnie, skoro chcecie legalnie przejąć władzę w kraju i ją legalnie sprawować.

  5. 12-04-2012 o godz. 14:20, Velvet Octopus pisze:

    „ktoś szybko zareagował” tzn. „nieznani sprawcy”? Co na to rzecznik prasowy UM? OMG, zapomniałem, że takiego kogoś nie ma.

  6. 12-04-2012 o godz. 15:43, iron lady pisze:

    Panie Kamiński, Pan się najpierw zastanów nad sobą zanim zaczniesz oceniać innych.

  7. 12-04-2012 o godz. 17:02, Andrzej Dudek pisze:

    Do Autora

    Widzę, że stosowanie zasady „sprowadzić do absurdu i ośmieszyć” nie jest dla Pana Redaktora obcą techniką manipulacyjną. Piszę, tak jak Pan Redaktor pod własnym imieniem i nazwiskiem więc, tak samo jak Pan, biorę odpowiedzialność za to co napisałem. Proszę mi zatem pokazać kiedy i gdzie pisałem albo mówiłem o mgle, helu czy wybuchach?
    Członkowie Prawa i Sprawiedliwości mają, tak jak i inni obywatele naszego kraju, prawo do prezentowania swoich poglądów i wyrażania ich w -tak jak Pan to określa- „przestrzeni publicznej”. Dlaczego zatem tysiące ludzi spontanicznie i za własne pieniądze, kosztem wielu wyrzeczeń i niewygód, często na mrozie i w deszczu, manifestuje dziś na ulicach wielu miast w Polsce z żądaniem WOLNOŚCI MEDIÓW, z wołaniem o PRAWDĘ w środkach masowej komunikacji i w życiu publicznym?
    Jeśli nawet Pan redaktor nie dostrzega, że wielu Polaków czuje się dziś wykluczonymi i upokorzonymi takimi a nie innymi działaniami podejmowanymi przez władzę i wspierające ją media, to trudno się dziwić, że ci właśnie ludzie podejmują w takich okolicznościach działania, które określa Pan jako „NIELEGALNE”.
    Przypomnę tylko, że manifestacje „Solidarności Walczącej” i NZS-u, kolportowanie bibuły, noszenie oporników, zbieranie pieniędzy dla rodzin internowanych, malowanie grafiti „Wrona Skona” na murach i organizacja spotkań z np. Jackiem Kuroniem, Karolem Modzelewskim i Karolem Głogowskim też były nielegalne w stanie wojennym. Chyba Pan pamięta?
    Więc pytam, gdzie bylibyśmy teraz jako Polska i jako Polacy, gdybyśmy wszyscy przestrzegali haniebnych przepisów junty Jaruzelskiego, która wydała wojnę naszemu narodowi 13.12.1981?
    Ci, którym wolność spadła z nieba, nie szanują jej i nie wiedzą jaką cenę płaciło się za prawo do możliwości wyrażania swoich przekonań wtedy, kiedy było się za to wsadzanym do więzienia, wyrzucanym z pracy czy szkoły.
    Dlatego nie można dopuścić aby strach, konformizm czy zwykła głupota zdominowały środki masowego przekazu i przestrzeń publiczną, w której upominanie się o PRAWDĘ, WOLNOŚC, PAMIĘC, GODNOŚC i SZACUNEK dla tych, którzy „zostali zdradzeni o świcie”, było wyśmiewane, wyszydzane i eliminowane. I dotyczy to wszystkich bez wyjątku uczestników delegacji do Smoleńska z 10.04.2010 r (od stewardesy Justyny Moniuszko – wspaniałej dziewczyny, harcerki i spadochroniarki, urodzonej w Białymstoku rozpoczynając, poprzez Annę Walentynowicz, Jolantę Szymanek-Deresz, Sebastiana Karpiniuka, Macieja Płażyńskiego, Aleksandrę Natalli-Świat, Krystynę Bochenek, Władysława Stasiaka, sponiewieranego haniebnym kłamstwem MAK przy milczeniu polskich władz gen. Andrzeja Błasika, po Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonkę na Panu Prezydencie Ryszardzie Kaczorowskim – też harcerzu urodzonym w Białymstoku skończywszy.
    Prawda o okolicznościach tragicznej śmierci każdej z tych osób warta jest podejmowania nawet NIELEGALNYCH, z punktu widzenia dzisiejszej władzy i Pana Redaktora, działań.
    Cześć ich Pamięci!

    Pozdrawiam – Andrzej Dudek

  8. 13-04-2012 o godz. 10:53, admin pisze:

    Widzę, że pan Andrzej Dudek na poważnie zestawia obecną sytuację Polski z komuną czy stanem wojennym, w którym, jak mniemam, walczył z terrorem najeźdźcy. Rozumiem, że jego zdaniem dziś ktoś (haniebna junta? a może spadkobiercy Kongresu Liberalno-Demokratycznego, który pan Dudek współtworzył ze Schetyną?) także wydał wojnę naszemu narodowi, więc trzeba chwycić za jakiś oręż, albo raczej orężyk, oczywiście nielegalny dla zwolenników złego systemu, ale konieczny dla jego obalenia.
    Moim zdaniem prościej byłoby po prostu wygrać wybory i przejąć władzę, co w naszym kraju na razie jest możliwe drogą legalną, zwłaszcza dla środowiska z taką przeszłością, z własnymi mediami (gazety, radio, telewizja – można mówić, co ślina na język przyniesie). Wystarczy tylko przekonać do siebie większość, zamiast tworzyć w Polsce jakieś byty równoległe do rzeczywistych. Zamiast żyć w nich i oddalać się od przyszłości.
    I jeszcze jedno (bo dyskutować o Smoleńsku nie zamierzam) – podpieranie się ofiarami katastrofy smoleńskiej w walce politycznej jest po prostu niesmaczne, zwłaszcza dla tych, którzy kogoś tam stracili – a moja rodzina akurat kogoś straciła w tej katastrofie, byłem na pogrzebie, więc wiem, co piszę. I nie chcę, by ktokolwiek stawał do walki w imieniu wszystkich „bez wyjątku” ofiar katastrofy. Tych, „którzy zostali zdradzeni o świcie”, „sponiewierani haniebnym kłamstwem MAK”, „o prawdę, wolność, pamięć, godność i szacunek” itd.
    Jak łatwo, by coś ugrać, głosić własną prawdę w imieniu martwych… „Cześć Ich Pamięci”? Żałosne.
    JK

  9. 13-04-2012 o godz. 11:00, Karol pisze:

    Wy nic nie rozumiecie, Panie Andrzeju.
    Pan Redaktor napisał o nielegalnej tablicy, którą postawiliście,
    bez zgody władz miasta. Nie możecie sobie stawiać tablic, tam gdzie Wy „prawidziwi Polacy” chcecie.

    Po co to dorabianie ideologii i pisanie z wielkich liter „NIELEGALNE”? Co było nielegalne? Nazwa skweru na tablicy bez aprobaty władz. Tylko tyle.
    Czy nie pozwolono wam na zapalenie lampek, gromadzenie się pod kościołem św. Rocha? Policja przyjechała i was pałowała, rozgoniła?

    Wygrajcie wybory, kiedy będziecie mieli swojego burmistrza i większość radnych, wtedy będziecie mogli stawiać tablice na każdym skrzyżowaniu. A póki co, w Oławie jest 3 radnych PIS,
    którzy nie przekonali do pomysłu Pana burmistrza, więc działacie bezprawnie i nielegalnie.

    Dla was ta nielegalna tablica to dodatkowy argument, że wy jedynie walczycie o prawdę, jesteście uciszani przez władzę itp. dyrdymały.
    Jakby była legalna, to już by takiej szopki nie było.
    A tak zawsze jesteście tymi, którzy są poszkodowani.

  10. 14-04-2012 o godz. 10:34, racjonalista pisze:

    Panie Dudek możesz pan pisać nawet trylogie na temat Katastrofy Smoleńskiej ale i tak nie pozwolimy ze skweru przy ulicy św.Rocha zrobić Krakowskiego Przedmieścia.

  11. 14-04-2012 o godz. 17:35, slawekpobo pisze:

    Andrzeju, po przeczytaniu twojego referatu nasunęły mi się dwa pytania. Jedno do Ciebie, a drugie do Admina.
    Do Ciebie.
    Andrzeju, czy Ty i ja, żyjemy w tym samym kraju?
    Do Admina.
    Kto za wami stoi i czego się boicie?
    *
    Andrzeju, tak to właśnie miało wyglądać? Zmasowany atak w rocznicę katastrofy – wskazanie „zdrajców”, potem przejęcie wszystkich niezadowolonych z reform – wprowadzanych przez „zdrajców” i wreszcie przejęcie przez Was władzy? Sprytne! Ale uważajcie, bo stąpacie po kruchym lodzie!!!!
    *
    A jeśli chodzi zaś, o niedostrzeganie przez pana redaktora faktu, że po przez działania władzy – wspieranej przez media, wielu Polaków czuje się wykluczonymi, to masz rację! Podam nawet jeden przykład z polityki lokalnej. Wyobraź sobie Andrzeju, że niejaki Andrzej D. przeprowadzał ostatnio szkolenia. Dlaczego on? Zleceniodawca [kolega?] przeprowadził konkurs, a może nie przeprowadził, bo nie musiał i wybrał do tego zadania, najlepiej przygotowanego taniego fachowca. Ów fachowiec, czyli Andrzej D., nie jest powiązany, z żadną rządzącą partią w naszym powiecie i nawet prywatnie ze zleceniodawcą. Andrzej D. dostał tę pracę, bo jak wielu młodych i wykształconych w kierunku ochrony środowiska, był zarejestrowany w powiatowym pośredniaku i cierpliwie czekał. Andrzejowi D. udało się, innym NIE! A wszystko zgodnie z WASZYM Prawem i Sprawiedliwością WASZĄ!
    *
    Panie Jerzy, może przeprowadziłby Pan wywiad z Andrzejem Dudkiem. Spytałby go pan o te szkolenia – jak się dostał, jakie ma kompetencje, ile czasu poświęcił, ile zaroił, itd?

  12. 14-04-2012 o godz. 20:06, kiwi pisze:

    Znaczy – kto „nie pozwolimy”?
    XI. Pomojżeszowe: – Nie używaj liczby mnogiej nadaremno!

  13. 16-04-2012 o godz. 08:27, admin pisze:

    Do slawkapobo: – Musi pan mi wierzyć na słowo – nikt za nami nie stoi. Sami sobie wybieramy, co chcemy dawać do gazety i w jakim zakresie może to zainteresować naszego czytelnika. A o panu Dudku i jego rodzinnych powiązaniach pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnio chyba tak:

    – Dlaczego szkolenia gminne prowadzi Andrzej Dudek, powiązany rodzinnie z burmistrzem J-L, a nie żaden inny z dziesięciu edukatorów LGD. – Wybrałem najbardziej kompetentną – uzasadnia Piotr Stajszczyk. – Nie wszyscy mają taką wiedzę i doświadczenie, jak on. Poza tym od początku był zaangażowany w szkolenia, służy pomocą i… jest tani. Nie interesują mnie powiązania rodzinne.
    *
    My fakt zauważamy, pewne powiązania także. Reszta należy do was, do wyborców, i do opozycji. Gdyby ktokolwiek chciał publicznie zabrać w tej sprawie głos i wyrazić oburzenie, oczywiście opublikujemy, napiszemy o tym (jak o sprawie oburzonych, którzy przyszli na sesję RM w Oławie z transparentem). Nie jesteśmy politykami, którzy walczą o władzę, tylko dajemy informacje, ewentualną amunicję – najchętniej dla wszystkich stron. Co z tym zrobią – to już ich sprawa.
    Pozdrawiam
    JK

  14. 16-04-2012 o godz. 12:14, Karol pisze:

    Wasi dziennikarze nie są politykami, dobre sobie, a przecież Pana redaktora Krzycha to już szykujecie na stanowisko Starosty.

    Pan Redaktor Krzychu to na sesji Rady Powiatu w Starostwie,
    to oprócz dwóch dyktafonów (atrapy i tym prawdziwym),
    ukrytym przedłużonym mikrofonem podpiętym w torbie i notowaniem tajnych zapisków w kajeciku, dodatkowo jeszcze ten Pan Redaktor Krzychu za odźwiernego robi w Starostwie, sam osobiście widziałem.

    Pan Redaktor Krzychu otwiera i zamyka drzwi do sali,
    gdzie odbywają się Sesje Powiatu, że niby otwiera to Panu Staroście, to Przemkowi Pawłowiczowi, to Markowi Chudemu,
    a tam zagadnie z Kołodziejem.
    Bo tak naprawdę tu nie chodzi o to otwieranie drzwi przez Pana Redaktora Krzycha, tu chodzi o wysondowanie wśród polityków,
    czy Pan Redaktor Krzychu może wrócić do polityki i to od razu, jako Starosta z nowej, dziennikarskiej partii.

    A te szkolenia z warsztatów dziennikarskich, to miały przygotowywać zapewne młodzieżowe zaplecze pod przyszłą partię redaktora Krzycha.

    A dziennikarki, to niby po co przychodzą na sesje Rady Miejskiej? Śliczne Dziennikarki chodzą po Sali Rycerskiej, coś notują, fotografują, a teraz to już nawet filmy video kręcą.

    Sam widziałem, jak Radni nie mogą się skupić, i owi radni wodzą oczkami paciorkami za dziennikarką Agnieszką, która specjalnie oszałamia wszystkich miejskich rajców swoimi wdziękami. A owa dziennikarka jest wysoką, piękną brunetką i dlatego potem potem wychodzą takie lapsusy językowe, z ust oszołomionego urodą kobiecą, Piotra Regieca o jakiejś zupie.

    A niby po co aż tak ładne dziennikarki przychodzą na sesje Rady Miejskiej?
    Przygotowujecie się do wyborów, nie ma co.

    My tam dobrze wiemy, Panie Naczelny, co wy tam w tej swojej Gazecie planujecie. Takich matactw to my ze Sławkiem,
    nigdy nie wymyślimy.

    Ja nawet proponowałem Sławkowi, by również zaczął tak chodzić po kobiecemu, z dyktafonem i z aparatem po Sali Rycerskiej na Sesji,
    ale Nie jesteśmy jednak pewni, czy Sławek zrobiłby aż takie duże wrażenie na Piotrze Regiecu, jak dziennikarka Agnieszka.

    O przejęcie władzy w mieście i w powiecie wam chodzi. Przejrzałem was Panie Naczelny Komendancie Jurku. Takich graczy na oławskiej scenie politycznej, jak Wy dziennikarze Gazety to nie ma za wielu w Oławie.

    Nawet Pan Dudek ze swoimi fraszkami, wierszami nie ma szans.
    Może z wyjątkiem radnego Czesia, ale Czesio to już wyższa, intelektualna drabinka, niedostępna dla całej reszty.

  15. 16-04-2012 o godz. 13:18, admin pisze:

    Do Karola. Dobre, dobre… Zwłaszcza te „aż tak ładne dziennikarki”. Chyba dam im do przeczytania.
    JK

  16. 16-04-2012 o godz. 15:29, W.Takminorowski pisze:

    Szanowny Redaktorze. Pragnę wypomnąć Panu nieprawdę. Otóż twierdzi Pan, że nikt za Panem nie stoi. Wszem, wobec i pośrodku informuję wszystkich czytelników, że osobiście stałem za redaktorem Kamińskim w kolejce do toalety oraz trzykrotnie w kolejce po lody na ul. Św. Rocha. Taka jest prawda. Precz z zafałwszowywaniem! Przy okazji, jako osoba zbliżana do okręgów władzy informuję, ze decyzją Naszego Miejskiego Słońca Burmistrza Frnaciszka nowym hymnem Oławy zostanie utwór Grzegorza Turnaua „Między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą”. I jeszcze raz przy okazji – Panu Andrzejowi dziękuje za opublikowanie (tu i pod innymi artykułami) nieznanych skeczów Kabaretu Dudek. Pozdrawiam! Niech żyje Oława cały rok – od Października do Października.

  17. 17-04-2012 o godz. 21:08, Karol pisze:

    Jeśli już tak o tych Dyktafonach rozmawiamy.
    Są takie dyktafony, które włączają się i zaczynają nagrywać na komendę głosową. Wsadzasz go do kieszeni i na zawołanie, nasz dyktafon zaczyna nagrywać.

    Zakupiłem sobie taki dyktafon jakiś czas temu, drogi był
    nie powiem, dla audiofilów chyba, Panu Redaktorowi Krzychowi pokażę, jak go spotkam.
    Dyktafon ów wychwytuje rozmowę na kilkadziesiąt metrów. A potem na komputerze programy edytujące niwelują ewentualne szumy, wycinają, kopiują część nagrania z całości. To będzie bardzo ważny atut przyszłych polityków.
    Umiejętna obsługa już nie tylko komórki, laptopa, ale i profesjonalnego dyktafonu.

    Mówię Panu, przyszłe pokolenia polityków będą miały olbrzymią wiedzę o profesjonalnych dyktafonach, np. kiedy i jakie filtry zakładać na mikrofony, by wiatr czy inne zakłócenia nie powodowały złej jakości nagrania, mikrofony różnej czułości.
    Przenośne skanery, dzięki którym można szybko zeskanować obszerną ilość dokumentów. Każdy z przyszłych polityków to będzie profesjonalny szpieg i parapazzo w jednym, potrafiący obsługiwać także aparat lustrzany i nawet fotografować w ciemnościach.

    Takie gadżety i umiejętności dają niesamowitą pewność siebie w każdej sytuacji i są dodatkowym atutem w newralgicznych momentach.

  18. 18-04-2012 o godz. 08:19, admin pisze:

    A jak wygląda parapazzo? Bo ja wolę Lavazzę
    JK

  19. 18-04-2012 o godz. 10:37, Karol pisze:

    Na Lavazzę lub jakąkolwiek inną kawę to Pan miał się umówić z niejakim Wolfiusem.
    I jak doszło do spotkania na szczycie przy kawie?

  20. 18-04-2012 o godz. 10:46, admin pisze:

    Karolu, ten facet nie ma Twoich jaj i Twojej odwagi – kolejny raz stchórzył, a teraz znów się wymądrza w komentarzach i pisze o jakimś honorze czy odwadze, ale nie wiem, czy wie, co to jest.
    Pozdrawiam
    JK

  21. 18-04-2012 o godz. 11:23, Karol pisze:

    A ja mam odwagę czy honor?
    Występować tylko pod imieniem to żadna odwaga.
    Także Jestem tchórzem.

  22. 18-04-2012 o godz. 11:52, admin pisze:

    Skoro tylko imię, to 50% odwagi i tyleż honoru. Wolfius nie ma nawet tyle 😉 a w innych bije bez pardonu.
    A tak serio – pan akurat jest tzw. nieznanym sprawcą, którego wszyscy znają. Kto pokręci się trochę w okolicach posła, bez trudu pana wskaże, zresztą przychodził pan do redakcji i przyznał się do swojego nicka – więc w pewien sposób sam pan się pozbawia pełnej anonimowości.
    JK

  23. 18-04-2012 o godz. 14:54, Karol pisze:

    Wolfius ma takie prawo, by występując pod nickiem, atakować polityków, chce, nie musi się ujawniać, nawet podawać imienia. Może ma na imię Teofil, Teodor i taki imienny coming out spowodowałby negatywne konsekwencje. Ale nie zdobyłbym się na to, by stwierdzić, że Wolfius nie ma honoru czy odwagi.
    Politycy działają za nasze publiczne pieniądze, a my mamy prawo oceniać ich anonimowo na forum.

    Powiem Panu, że ja mam już dosyć. Jestem u kresu.

    Wiem z własnego doświadczenia,że nawet ujawnienie imienia szkodzi. Miałem spokojną pracę, robiłem swoje przed komputerem w domu, zanosiłem sobie spokojnie dokumenty do Urzędów,
    a odkąd jestem w partii i rozpoznają mnie urzędnicy, że to ten gość, co pisze, to już jestem spalony. Są jeszcze indywidualni klienci, ale to już nie to samo.

    Jestem spalony przez pisanie i nie wiem co dalej.
    Ani wystąpić z partii, bo niektórzy to nawet będą zadowoleni, że uznałem swoją porażkę, że się poddałem.
    Ani przestać pisać na forum, bo to także uznanie swojej porażki.

    Wstąpienie dwa lata temu do partii, to była jedna z najgorszych moich decyzji.

    Ale wtedy 2 lata temu myślałem, że więcej będę mógł,
    będąc w partii, że to już nie będzie walka dwóch mieszkańców
    o wycięcie tej Lipy i uniemożliwieniu powstania parkingu.
    Że po wstąpieniu do partii, stoją za mną politycy, stoi za mną ogólnopolska partia, że zacznę mieć nieograniczone możliwości wpływu na decyzje burmistrza. Że po wstąpieniu to nam drogę wyrównają, że stworzą parkingi na Koszarach i nie będę musiał dwóch aut stawiać nie wiadomo, jak daleko. Że będę miał większą szansę na dokonanie czegoś, pisząc, działając, jeżdżąc i starając się być aktywnym podczas wyborów, niż jako osoba spoza partii.
    I że mogę…

    A teraz wystarczy, że pojawi się mój wpis na internecie, może akurat ten wpis na Pana blogu, który nie spodoba się komuś i od razu albo burmistrz, albo ktoś z jego otoczenia, albo wy dziennikarze powiedzą komu trzeba.

    Najlepiej byłoby żebym przestał pisać, wystąpił z partii i znalazł sobie inną pracę, ale każda z tych decyzji byłaby poddaniem się, kiedy życie podkłada kłody.

    Gdy w końcu nadejdzie ten dzień, a pewnie nadejdzie, że mnie w końcu wyrzucą, bo nie potrafię się dostosować, mam już taki głupi charakter, jestem za mało inteligentny, a polityk to inteligentna maszyna, maszyna, która ma jasno określony cel, to przynajmniej będę zadowolony, że to nieprawda, że wszyscy politycy są tacy sami, bo wśród polityków są takie osoby, którym warto ufać, jak pan Mietek czy Sławek. I tą nadzieją zawsze się podbudowuję.
    Że może jednak warto działać.

  24. 18-04-2012 o godz. 19:07, Velvet Octopus pisze:

    To taki kryptoekshibicjonizm? 😉

  25. 19-04-2012 o godz. 08:53, admin pisze:

    Eee tam, zaraz kryptoekshibicjonizm! Po prostu wiosna idzie, to każdemu chce się czasem pobiegać bez gatek po łące… 😉
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie