Nie dla atomu w Lubiatowie!

Oławian, dla których Lubiatowo jest letnim drugim domem, nie trzeba o tym przekonywać, ale trzeba ich informować. Być może zechcą działać (protestować), choćby na tegorocznych obozach harcerskich – byłaby to świetna letnia szkoła ekologii i społeczeństwa obywatelskiego.
Kryspin dał mi ostatnio do zrozumienia, że to już czas, aby ruszyć ze sprawą planowanej elektrowni atomowej w Lubiatowie. Tak, tak, w Lubiatowie, a nie w Choczewie, jak podaje się w oficjalnych komunikatach. A dlaczego w mediach zwykle podaje się Choczewo? Bo tak brzmi lepiej – Choczewo jest 10 km od morza, więc mniej boli. Tymczasem już od stycznia wiadomo, że wojewoda jako ewentualną lokalizację wskazał tereny tuż nad Bałtykiem, mniej więcej na wysokości wsi Lubiatowo, gmina Choczewo (mapki dostępne w sieci). Dla wtajemniczonych – a jest takich co najmniej parę tysięcy mieszkańców, związanych emocjonalnie z obozem harcerskim w Lubiatowie – podaję, że chodzi o tereny zalesione na wysokości Wydmy Lubiatowskiej, od terenów zajętych przez fundację Anny Dymnej, na prawo. To oczywiście znaczy wejście ewentualnej budowy (decyzja ostateczna jeszcze nie zapadła, w grze są trzy lokalizacje) na teren nadmorskich obszarów Natura 2000. Mieszkańcy zawiązali już komitety „NIE dla Elektrowni Atomowej” i „TAK dla Elektrowni Atomowej”. Paru posłów zadeklarowało, że będzie nosiło koszulki z napisem „Nie dla atomu w Lubiatowie” – sam sobie chyba taką sprawię, gdy wybiorę się z rodziną do Lubiatowa. Generalnie ruszyła cała machina ZA i PRZECIW. Szczegóły są dostępne w wielu miejscach sieci, więc się nie rozpisuję. W każdy razie wszyscy, którzy kochają to miejsce, muszą wiedzieć, że wprawdzie elektrownia prawdopodobnie nie zniszczy pola namiotowego, ośrodka i obozowiska, ale będzie na tyle blisko, że nie da się jej nie zauważyć, zwłaszcza przez kilka lat gigantycznej budowy. A nade wszystko trzeba będzie mieć świadomość, że kąpiemy się w wodzie, która służy do chłodzenia reaktorów jądrowych – z morza będzie pobierana i tam wypuszczana. O tym, że niszczy się najpiękniejszy fragment polskiego wybrzeża między Białogórą a Łebą – nie wspomnę, choć to na razie (jeszcze) jedyny w Polsce tak długi (35 km) pas wybrzeża bez żadnej zabudowy, portów, drogi itp. Z czym to się wiąże, wiedzą wszyscy, którzy choć raz byli w Lubiatowie albo np. przemierzali rowerami przepiękną trasę Stilo – Białogóra (gdy będzie elektrownia – pozostaną jedynie wspomnienia). Czy jeszcze można coś zrobić w tej sprawie? Tak – na razie trwają konsultacje społeczne, czyli „przekupywanie” zwolenników i przeciwników. Według Wyborcza.biz decyzja o lokalizacji zapadnie w 2014 roku (jest opóźnienie, bo po awarii elektrowni w Japonii inwestorzy są bardziej ostrożni). W latach 2014-2016 lub 2017 będzie przygotowanie inwestycji. Po tym wejście wykonawcy na budowę, a oddanie do użytku pierwszego bloku zaplanowano na 2020. Ja już wtedy być może nie będę jeździł do Lubiatowa o własnych siłach, ale chciałbym, aby moje dzieci miały taką możliwość.
Nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem energetyki jądrowej w ogóle, ale akurat ta lokalizacja jest fatalna. I nie chodzi mi tylko o mój emocjonalny związek z tym miejscem. Skoro już raz grzebano w Żarnowcu, gdzie przed laty rozpoczynano budowę elektrowni (sztuczne jezioro, betonowe brzegi), a teraz ten sam teren także jest brany pod uwagę, niszczmy to, co już i tak zniszczyliśmy, a potomnym zostawmy to, co mamy najlepszego.

przydatne linki:

http://www.lubiatowo.pl/
http://www.atomowa-lubiatowo.pl/
http://greenpeace.pl/download/listprofmileczarskiego.pdf
http://www.lubiatowo.pl/fxcms/files/37-streszczeniepismadowojta.pdf
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/497634,pomorze-sa-grunty-pod-elektrownie-okolice-lubiatowa-lub,id,t.html
http://nadmorskiraport.pl/artykuly/elektrownia%20j%B9drowa%20lubiatowo.html
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/501425,lubiatowo-chca-debaty-o-jadrowce-a-nie-lobbingu,id,t.html

Napisane przez:

komentarzy 8 do “Nie dla atomu w Lubiatowie!”

  1. 26-04-2012 o godz. 23:27, Halina pisze:

    Jurek!
    Tematem się żywo interesujemy od dwóch lat, gdy ukazał się film poświecony lokalizacji elektrowni w Lubiatowie, chociaż z nas wtedy nikt w to nie uwierzył.W Choczewie tak naprawdę dopiero od niedawna się o tym mówi. Zorientujemy się w obecnej sytuacji, gdy w maju pojedziemy na lokalizację. Nie wyobrażamy sobie innego miejsca na nasz oławski obóz i też jesteśmy zatroskani … Pozdrawiam Halina Luch

  2. 27-04-2012 o godz. 12:57, Karol pisze:

    Panie Redaktorze proszę napisać w rubryce humorystycznej o Karolince, która apeluje o zerwanie wszelkich więzi z Panem Burmistrzem, gdyż cyt. z listu Karoliny „TRWANIE w układzie z panem burmistrzem oznacza popieranie tego typu haniebnych praktyk, a także wzięcie na siebie odpowiedzialności”.

    Trwanie, a więc ci co byli i są w związkach z Panem Październikiem.
    W takim niewątpliwie związku jest pan Regiec, przewodniczący Rady Miejskiej, współpracujący z Panem Październikiem.
    Mocna dziewczyna, moim zdaniem to o Regiecu, NIE boi się krytykować jednego z głównych przedstawicieli PIS.

  3. 27-04-2012 o godz. 20:25, kiwi pisze:

    Nie na temat:
    Panie redaktoru!
    A Kraalle to umarł czy cuś? 🙂

  4. 28-04-2012 o godz. 09:15, admin pisze:

    Raczej „cuś”, ale może się odrodzi w innej postaci, co nie ma nijak związku z planowaną elektrownią atomową w Lubiatowie
    JK

  5. 30-04-2012 o godz. 20:10, kiwi pisze:

    No rzeczywiście. Nijak nie ma. Ale ja zaznaczyłem na początku, że „nie na temat”. Cieszę się, że Kraalle gdzieś tam schował się do tej swojej cyberstudni i kombinuje być może nowe projekty.
    A o Lubiatowie i elektrowni nie mogę powiedzieć nic sensownego, bo sprawy nie znam. Z opowieści różnych znajomych przypuszczam, że szkoda by było gdyby…

  6. 08-05-2012 o godz. 22:12, alicja pisze:

    Witam harcerzy, jestem mieszkanką okolic Lubiatowa w tzw. strefie II lokalizacji EJ, żywo nas dotyka i boli decyzja wojewody ale najbardziej bulwersuje postawa Wójta Gminy Choczewo, na spotkaniu 2 maja z mieszkańcami zapytany przyznał się do udostępnienia pomieszczenia w budynku urzędu / na prośbę PGE S.A./ na biuro konsultacyjne i w zamian za przyzwolenie na propagandę otrzymał ponad 500 tys. zł /to na początek współpracy na rzecz zwolenników EJ / to niewielka grupa gł.mieszkańców wsi Choczewo ok. 30 osób/ radni bezradni podpisują za kasę każdy dokument/ – korupcja? przekupstwo? a może po prostu upominek?
    Obrzydzenie mam dla sprzedawczyków. Zapraszam Was na dobrą kawę, woda własna, kawa jest pyszna albo herbatkę ziołową/ zioła z ogrodu. Do zobaczenia. Pozdrawiam, Alicja

  7. 08-05-2012 o godz. 22:17, alicja pisze:

    „KIWI” podaj namiary wyślę ci lokalizację i parę zdjęć – zobaczysz co możesz strać Ty i Twoi bliscy na zawsze – Obszar Natura 2000 i Shadow LIST jest naszą wspólną własnością i nikt w tym kraju nie ma prawa nią kupczyć.

  8. 08-05-2012 o godz. 22:18, alicja pisze:

    stracić ! wiadomo

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie