Mało ekstremalnie

Na początek wypada pochwalić. Znajomi z Wrocławia byli w Jelczu-Laskowicach na „Antygonie…” i bardzo sobie chwalili – to jednak wciąż jest wydarzenie. Teściów wysłaliśmy z żoną na „Turniej tenorów” w jelczańskim pałacu, a właściwie przed nim – było super, bardzo chwalili organizację, pomysł i wykonanie. No to pochwaliłem, a teraz do rzeczy. Gdy nadszedł wczorajszy piątek, też chciałem mieć coś dla siebie, więc wybrałem się z synami nad staw, bo przecież miało być ekstremalnie. Nie było. Wygibasy na motocyklach, owszem, są atrakcyjne, ale nie dla mieszkańców, którzy wydzieli to już parę razy. Parę terenówek coś tam pojeździło, ale bez przekonania, bo zawodów raczej nie było, a przynajmniej nie doczekaliśmy się ich do godz. 18.45. Podobnie jak poduszkowca, dmuchanej kuli czy spadochronów, zapowiadanych wcześniej. Zresztą generalnie staw okazał się niepotrzebny, bo nic po nim nie pływało. A szkoda, bo to przecież teoretycznie wielki magnez J-L, zdolny przyciągnąć rzesze gości. Tylko muszą mieć coś do oglądania. Pamiętam imprezę nad stawem sprzed dwóch lat (wydawało się, że to początek cyklu dobrych wydarzeń ekstremalnych). Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wczoraj to były jedynie popłuczyny tamtej. Owszem, być może wieczorne koncerty były jakimś wydarzeniem, ale nie dla młodych chłopców, więc mnie tam nie było. Zresztą ekstremalnie miało być nie przy scenie i z piwem w ręku, tylko nad stawem. Szkoda, że coś, co zapowiadało się tak dobrze, nie doczekało się kontynuacji.

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Mało ekstremalnie”

  1. 08-05-2012 o godz. 10:38, waldek pisze:

    DZIEŃ DOBRY!ZGADZAM SIE Z TYM WSZYSTKIM, CO PAN NAPISAŁ.EKSTREMALNIE TO BYŁO W OŁAWIE JAK NIGDY.JA NALEŻĘ DO TYCH KTÓRZY WYJECHALI ZE ZNAJOMYMI NA DŁUGI MAJOWY ODPOCZYNEK Z OŁAWY. Z OPOWIEŚCI TYCH CO ZOSTALI W MIEŚCIE WIEM ŻE BYŁA TO NAJGORSZA MAJÓWKA JAKĄ PAMIĘTAJĄ OD LAT. KABARETOWE TEKSTY ŁOWCÓW MOŻE I PRZYCIĄGNĘŁY WIECEJ LUDZI ALE KONCERT FILHARMONIKÓW OGLADAŁO MOŻE 10 OSÓB(ZAWSZE MOŻNA ZWALIĆ WSZYSTKO NA POGODĘ).REASUMUJĄC DOBRZE ZE WYJECHAŁEM Z ZAPYZIAŁEGO MIASTA W KTÓRYM WIAŁO NUDĄ A JEDYNA ATRAKCJĄ BYŁO JAK CO ROKU PIWO FESTYNOWE

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie