Całkiem poważnie

Trudno o lepszą wiadomość z okazji 32. rocznicy powstania „Solidarności”. Film Waldemara Krzystka „80 milionów” będzie polskim kandydatem do Oscara, w kategorii najlepszy film nieangielskojęzyczny. Właśnie taką decyzję podęła polska Komisja Oscarowa, powołana przez ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego. Zapewne to tylko przypadek, że film jest wrocławski, podobnie jak minister, ale ta zbieżność na pewno nie zaszkodziła.
Gdy wiosną oglądałem obraz z córką, tłumaczyłem jej pewne fakty, a gdy po filmie napisy zbliżały się ku końcowi, nie pozwoliłem wstać z miejsc: – Patrz na ostatnią linijkę! Catering robiła firma z Oławy Ani i Tomka Strażyńskich. Czyli „nasza”!
Z tego co wiem, to i jakaś impreza okołofilmowa odbyła się w Ścinawie, bo to nie pierwszy film Krzystka, obsługiwany przez oławską firmę, ale to wszystko jest mało istotne (choć lokalna anegdotka jak najbardziej). Ważne, że polski film znów ma szansę zaszczepić informację o „Solidarności” w świadomości ogólnoświatowej. Fabuła jest prosta, każdy przeciętny obcokrajowiec zrozumie, choć oczywiście bez polskich kontekstów i historycznych odniesień. Ot, młodzi z fantazją walczą ze złą komunistyczną władzą, Kościół im w tym pomagam, a potem sypie się reszta systemu. I to wystarczy. Niech świat zapamięta choćby tyle, a to już będzie coś, aby za sto lat przeciętny obywatel wiedział, albo przynajmniej podejrzewał, dlaczego Berliński Mur mógł ot, tak sobie, runąć.

Napisane przez:

komentarzy 5 do “Całkiem poważnie”

  1. 01-09-2012 o godz. 13:12, CINEsync pisze:

    A my się pochwalimy, że kinowa kopia cyfrowa w wersji eksportowej „80 milionów” (z angielskimi napisami) powstała w naszym studio. Trzymamy kciuki za producentów (z Wrocławia!), bo promocja okołooscarowa to arcytrudne zadanie.

  2. 03-09-2012 o godz. 08:24, admin pisze:

    Czyli praktycznie film oławski 😉 No, wydziale promocji, do dzieła! Już szykuję jakiś smoking na galę oskarową…
    JK

  3. 03-09-2012 o godz. 09:37, Velvet Octopus pisze:

    Wycieczka do LA z dofinansowaniem? 😉

  4. 03-09-2012 o godz. 10:28, admin pisze:

    Myślę, że w ogóle przyszłoroczna Piana Bosmana (w końcu ten sam catering) mogłaby się odbyć w LA, więc pojedziemy wszyscy. Jakaś woda pewnie się znajdzie.
    JK

  5. 09-09-2012 o godz. 19:29, CINEsync pisze:

    LA fajne jest… Gdybyście mieli więcej czasu, polecam przejażdżkę starą jedynką do San Francisco. Po drodze (dokładnie w jej połowie) warto zwiedzić posiadłość magnata prasowego Williama Hearsta (pierwowzoru tytułowego bohatera filmu „Obywatel Kane” Orsona Wellesa). Chętnie posłużę za przewodnika, jeśli wyjazdowa Piana dojdzie do skutku.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie