M jak gra

– Oglądaj „M jak Miłość”, nasz przyjaciel gra – dostałem takiego esemesa wczoraj około 21.00. I faktycznie, zagrał. Grzesiek Mostowicz-Gerszt zgrał. Tak ten sam, co w naszej oławskiej „Michelle” dawał się poznawać z różnych stron, także dobrych. Na początek jakieś 10 sekund zagrał, ale dziś przecież także jest odcinek, a potem kolejnych kilkaset. Mówił mi kiedyś, że jego rola stopniowo się rozrasta i jeszcze będzie ciekawie. Zobaczymy. Dziś, po paru miesiącach od tej rozmowy, dochodzę do wniosku, że szkoda, że Grzesiek wyjechał do te Warszawy, bo jednak był duszą „Michelle”. Bez niego już nie jest tam tak sympatycznie. No, ale takiemu serialowi się nie odmawia, czyli M jak Musiał. Ale może wpadnie na chwilę, gdy będzie tradycyjna impreza z okazji Dnia Dziecka

Napisane przez:

Jeden komentarz do “M jak gra”

  1. 25-09-2012 o godz. 20:01, taki gosciu pisze:

    a moze zamowi jakiegos rockersa, ktoremu zleci palenie gumy w jakims lokalu gastronomicznym. to takie super…

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie