Kobieta kobietom

Byłem wczoraj na piątych urodzinach Centrum Odnowy Biologicznej „Wellness” Eli Wojdyły. Pomijam życzenia, bo przekazałem osobiście razem z bukietem, pomijam oczywistość, że jest to jakiś rodzaj biznesu wraz z pożyteczną działalnością pozarządową (stowarzyszenie), pomijam nadreprezentatywność wysokich urzędników na dwudziestoosobowej imprezie (Październik, Szczepanik, Hadryś, Niemirowski), ważniejsze jest to, że Eli faktycznie udało się skupić u siebie mnóstwo kobiet. Wiem to oczywiście tylko z trzeciej ręki, ale wiarygodnej, bo często opisujemy przedsięwzięcia Eli, także te zasługujące na najwyższy szacunek („przymuszanie” do mammografii, pomoc powodzianom, „zarażanie” odchudzaniem itp.). Oczywiście jako facet wiem, że kobiety dla dobrego samopoczucia potrzebują sobie przede wszystkim dużo i długo pogadać, a czy robią to przy darciu pierza, w kółku różańcowym, czy kole gospodyń wiejskich/miejskich, nie ma większego znaczenia. Tym większy szacunek dla Eli, że tę naturalną potrzebę kobiet do wzajemnej bliskości potrafiła przekuć w coś, co daje im nie tylko rozrywkę, pogawędki, miłe spędzanie czasu, ale także zdrowie. Bo to, ja wiadomo, najważniejsze.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie