Zero?

Prowadziłem wczoraj warsztaty w uczniami oławskich szkół ponadgimnazjalnych w ramach międzynarodowej konferencji „Młodzi liderzy w społecznościach lokalnych”, organizowanej przez Instytut Edukacji Społecznej. Ponieważ warsztat dotyczył w jakiś sposób komunikacji i dziennikarstwa, zapytałem uczestników, ilu z nich wybiera się na pokrewne kierunki, skoro wybrali sobie akurat taką tematykę szkolenia. Zero. Nikt się nie zgłosił. Dlaczego? A bo nie ma już dziennikarstwa, bo studia dziennikarskie produkują bezrobotnych, bo przecież każdy może być dziennikarzem, po co tu studia, lepiej nauczyć się czegoś konkretnego itp. Generalnie jednak wyszło, że dziennikarstwo nie jest już dla młodych przygodą, o której marzą.
W jakimś sensie ich rozumiem, znam przecież to środowisko i realia zawodowe. Są jednak momenty, gdy mimo wszystko warto. Można tego nie nazywać dziennikarstwem, ale gdy czytałem nagrodzoną niedawno reporterską książkę mieszkańca naszego powiatu Jędrzeja Morawieckiego „Krasnojarsk zero” przeniosłem się w inną rzeczywistość. Ponieważ często bywałem na Wschodzie, choć nie tak daleko, opisy Jędrzeja i jego kolegi Bartosza Jastrzębskiego (współautor) miały dla mnie rozpoznawalny smak, charakterystyczne zapachy. To coś pięknego, gdy słowa potrafią przenieść nas w miejscu i czasie. To jednak może być przygoda. Dla autorów, dla czytelników. Akurat ta książka może nie jest lekturą najłatwiejszą, ale szczerze polecam. To w końcu „nasz” człowiek maczał w tym palce. Zwłaszcza od tej reporterskiej strony.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie