Spełniamy marzenia: Laptop dla Maćka

Nawet jeżeli czternastoletni Maciek z Przytocznicy pod Ostrzeszowem miał jakieś wątpliwości, co do istnienia Świętego Mikołaja, w tym roku ich się pozbył. 5 grudnia wieczorem, w roli pomocników Mikołaja, spełniliśmy marzenie chłopca, który chciał mieć własnego czarnego laptopa. I dostał, dzięki sponsorom, czyli głównie firmie AB z Wrocławia (wielkie i niskie ukłony!).
Ale laptop to nie wszystko. Dzięki akcji klasy III A ze Szkoły Podstawowej w Marcinkowicach, Maciek dostał także osprzęt komputerowy, czyli myszkę, torbę, słuchawki, stolik na łóżko, a na dodatek dwie gry, żeby miał co robić podczas długich pobytów w szpitalu. Mama Maćka powiedziała nam, że już w styczniu czeka go tygodniowy wyjazd do Warszawy, więc prezenty będą w sam raz. Dzieci z Marcinkowic napisały do Maćka list, ale co w nim było, nie wiem. Przeczytanie go Maciek zostawił sobie na potem, gdy wszyscy wyjdą. W każdym razie był bardzo onieśmielony prezentami i wzruszony. Bardzo dziękował wszystkim, którzy pomogli spełnić to marzenie. Starszy brat Maćka obiecał mu, że pomoże w sprawach technicznych, więc chłopcy od razu zabrali się do pracy (siostra tylko zaglądała im przez ramię), a my nie mieliśmy już nic do roboty.
pela i jurek
oławscy wolontariusze fundacji „Mam Marzenie”
*
Co to jest fundacja „Mam Marzenie – zobacz na www.mammarzenie.org

Maćku, laptop jest twój!


I wreszcie przed własnym laptopem. Czarnym!


Starszy brat obiecał, że pomoże – siostra, że nie przeszkodzi


Dzieci z kl.III ze Szkoły Podstawowej w Marcinkowicach zebrały pieniądze na osprzęt do laptopa. Przy okazji proszą o podziękowania dla „Weny” za pomoc w wydrukowaniu plakatu

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie