Nadmuchany Mintusow poleciał

Jak się spodziewaliśmy, temat Mintusowa – doradcy Putina, u nas przejdzie raczej bez echa, za to w środowiskach badaczy posmoleńskich wzbudzi emocje. I tak się stało. Dziś na pierwszej stronie „Gazety Polskiej Codziennie” tytuł „Doradca Putina: pijany Błasik to strategia polityczna”. Już w pierwszym zdanie sensacyjnego materiału wiadomość, że to „przyznał Mintusow”. Komu? Gdzie? Kiedy? Tego to już na pierwszej stronie nie ma – czytelnik może się domyślać, że im się przyznał. Dopiero na s.3 jest wzmianka, że wszystkie informacje wzięte są z rozmowy Xawerego Piśniaka (u nich Ksawerego) z naszej gazety. Cóż – właśnie dlatego nie lubię gazet centralnych. Na oczy nie widzieli Mintusowa (ja się z nim umawiałem, Xawery przeprowadził rozmowę i borykał się z autoryzacją), a robią materiał na czołówkę „jak swój”. To właśnie dziennikarstwo centralne. Potem słyszę w radiowej „Trójce” przegląd prasy: „Gazeta Polska Codziennie” podaje, że pijany Błasik to była strategia MAK. A gazeta podaje jedynie to, co sobie wzięła od nas. Ot, polskie życie medialne. Codzienne.
JK

PS
W Salonie24.pl wyczytałem nawet coś takiego: A może wywiad z PR-owcem Putina, to kolejna przemyślana wrzuta, żeby pokazać Polaczkom, że Ruski napluje na polski mundur, czy to podczas wojny, czy w czasie pokoju, przyzna się do tego, a „suwerenny” rząd ani drgnie?
Xawery, jak mogłeś?

Napisane przez:

komentarzy 7 do “Nadmuchany Mintusow poleciał”

  1. 16-01-2013 o godz. 10:19, Piotr Skotnicki pisze:

    Mintusow potwierdził kilka spraw, które są oczywiste dla każdego człowieka choć trochę rozumiejącego politykę.
    Jak prawo prasowe „mocuje” takie cytowania? Przecież oprócz „misji” chodzi też o kasę. Jest jeszcze prawo autorskie.

  2. 16-01-2013 o godz. 10:45, admin pisze:

    Nie ma sensu (i czasu) bić się z koniem. Od strony formalnej wszystko jest zgodne z prawem, choć – moim zdaniem – często nie w porządku. Podaję to tylko jako przykład działania współczesnych mediów. Robimy jeden materiał, dajemy informację, z której w przestrzeni medialnej po chwili jest już kilkadziesiąt przeróbek, cytatów, komentarzy itp., żyjących własnym życiem. Dlatego właśnie generalnie unikamy współpracy z centralnymi mediami. Oczywiście, ktoś powie, macie medialną wrzawę, korzystacie na tym, rozgłos. Wszystko niby pięknie, tylko duże media, np. WP.pl, cytując nas nie podlinkowuje, czyli to się nie przekłada na klikalność u nas. A zresztą potem to już tylko cytowanie cytowania, czyli generalnie po chwili nikt nie wie, kto to zrobił, ale za to wszyscy się jarają.
    JK

  3. 16-01-2013 o godz. 11:30, Piotr Skotnicki pisze:

    Portale są mistrzami w takich „cytowaniach”. Największym chyba onet. Wartościowy kontent stanie się niebawem wyłącznie płatny. Darmowe zostaną zajawki i śmieci przemieszane z reklamą.

  4. 16-01-2013 o godz. 11:42, admin pisze:

    A już zupełnie kompromituje się Fakt.pl, biorąc nas za… rosyjską gazetę:

    Rosyjski PR-owiec w rozmowie z rosyjską gazetą tłumaczy się także z teorii „głosów w kokpicie”…
    (zobacz http://www.fakt.pl/Slowa-o-pijanym-gen-Blasiku-w-kokpicie-to-byla-strategia-polityczna-,artykuly,195860,1.html)

    Piękne, prawda? I eto wsio…

  5. 16-01-2013 o godz. 15:25, xapi pisze:

    Nieźle, trafiłem z Mintusowem do tematu dnia w „GPC”. Wprawdzie Katarzynę Pawlak zainteresowały jedynie moje słowa o znikomym znaczeniu terminu autoryzacji. Innych cytować nie chciała. Że Mintusow siedział w Warszawie przez tydzień, we Wrocławiu miał wykład, a jakoś żaden zurnalista go o Anodinę nie atakował.
    Z drugiej strony, Jurek, widzę w twojej reakcji zbytek skromności. Kiedy ostatnio gazeta-olawa.pl miała takie cytowanie? A tu, wbrew temu co piszesz, prawie wszędzie źródło było podowane. Problem chyba w tym, że oszołomy tak robią, bo TVN, Polsat czy TVP w innych przypadkach jakoś na Oławę się nie chcą powoływać. Oj, nie ma sprawiedliwości na tym świecie, co chyba starałeś się w swoim wpisie wyrazić.

  6. 16-01-2013 o godz. 20:18, admin pisze:

    Oj, nie ma, Xapi, nie było i nie będzie. CBDU, czyli – jak mawiał mój profesor matematyki Pacholczyk – Co Było Do Udowodnienia.
    JK

  7. 22-01-2013 o godz. 13:36, admin pisze:

    To chyba jedna z ciekawszych interpretacji przyczyn samego przyjazdu I. Mintusowa do Oławy:
    Strona Komitetu Budowy Pomnika Smoleńskiego
    http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3066

    „Jaki był cel przybycia Mintusowa do Polski rok po ogłoszeniu raportu MAK? …. Każdy krok wydaje się być dokładnie wyreżyserowany, nie wydaje się być możliwe, aby Mintusow przyjechał do Polski wyłącznie przyciągnięty sławą oławskiego muzeum czy też zabytkami wiekowego miasteczka położonego nieopodal Wrocławia.”

    🙂

    pozdrawiam, Błażej

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie