Wokół nazw rond

Propozycja, by nazwać wszystkie oławskie ronda, sama w sobie nie jest zła. Oczywiście to tylko takie zamieszanie wizerunkowe, które niewiele (jeśli w ogóle) wnosi do jakości naszego życia, ale skoro ktoś chce, proszę bardzo. Jednak zupełnie inaczej patrzyłbym na sprawę, gdyby ot tak, po prostu, radni przygotowali propozycje i rozpoczęli dyskusję. Tymczasem jest inaczej – najpierw grupa prawicowej młodzieży, niestety anonimowa, przygotowuje marsz, po którym chce złożyć wniosek o nazwanie ronda imieniem żołnierzy wyklętych, a dopiero po takiej informacji nagle pojawia się kontrpropozycja władz. Obearasbach czy Żołnierze Wyklęci? Ależ to nieporównywalne! Nie do zestawienia! Okoliczności wrzucenia takiego wyboru pod dyskusję spowoduje jedno – młodzi ludzie, zamiast ich „zagospodarować”, pozostaną rozgoryczeni i jeżeli w ogóle dojdzie do jakiegoś marszu (z udziałem kibiców, jak sami zapowiadają), to może to być marsz buntu. Marsz przeciw władzy, które w mniemaniu młodych prowadzi „nazewniczą politykę siłową”, a nie marsz „w sprawie”. Na własne życzenie władze mogą mieć dodatkowy problem, że już nie powiem o komentarzach w stylu „odradza się bolszewia”.
Podoba mi się też sugestia jednego z komentatorów, aby miasta partnerskie dogadały się i jeśli wprowadzamy nowe nazwy, to wspólnie i jednocześnie. Np. w Oberasbach ulica Oławska, podobnie w Czeskiej Trzebowej a u nas ronda Oberasbach i Czeskiej Trzebowej. Co do włoskiego miasteczka to mam wątpliwości, bo to sprawa zbyt nowa, miasto zbyt odległe, i na razie większych korzyści ze współpracy nie widzę, więc jeszcze bym się wstrzymał.
W swoją drogą to ciekawe, co byłoby gdyby burmistrz nie pospieszył się z kontrpropozycjami, tylko spokojnie przeczekał, przyjął od młodych petycję, a potem zaproponował im, aby skwer przy św.Rocha nazwać Skwerem Żołnierzy Wyklętych. Bo to przecież miejsce dawnego cmentarza, kościołek blisko, a i upamiętnianie byłoby znacznie łatwiejsze niż na rondzie, gdzie składanie kwiatów mogłoby się wiązać z utrudnieniami w ruchu na krajówce…

Napisane przez:

komentarzy 16 do “Wokół nazw rond”

  1. 19-02-2013 o godz. 16:31, wolfius pisze:

    Drogi Jurku, bolszewia rządzi tym miastem od ponad ćwierćwieku. Brak mi tylko w Twoim tekście odnośników do jakiejś opinii Twego redakcyjnego kolegi Przemysława P., naszego reginalnego historyka, prawie „ethosowca”. – Co on na to: lepiej mu z bolszewią w koalicji, czy może z młodymi mieszkańcami … ? Taka jego wypowiedź może być wazna i teraz, i jeszcze bardziej w przyszłości, kiedy będzie starał się o urząd prezydenta.

  2. 19-02-2013 o godz. 18:32, Łukasz N. pisze:

    Przede wszystkim, burmistrz powinien uzasadnić mieszkańcom, czym miasta partnerskie Oławy czy współpraca z nimi, zasłużyły się dla miasta i jego mieszkańców? Bo to że mamy miasta partnerskie (wg Wikipedii mamy ich pięć, wg. strony oficjalnej UM mamy są cztery – brak wśród nich Priolo Gargallo) to wszyscy wiemy.

    Jednak chętnie także poznamy liczne i z pewnością ważne zasługi tej współpracy, na tyle ważne (ważniejsze od uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych) by nazwać ronda w Oławie imieniem miast partnerskich.

  3. 20-02-2013 o godz. 09:48, admin pisze:

    Nie wiem, co na to Pawłowicz, może przeczyta i się odezwie. Zresztą co tam, zadzwonię, pogadam z nim prywatnie i powiem ci, jak wpadniesz na kawę 😉
    Publicznie zwracam jednak uwagę, że zbitka: „marsz + patriotyzm + kibice/kibole + anonimowi organizatorzy” może budzić wątpliwości. A tu możemy mieć do czynienia z tym wszystkim, więc aż tak bym się nie podniecał…
    JK

    PS
    Właśnie dotarł do redakcji kolejny bliźniaczy wniosek od młodych, złożony do Biura Rady Dziś rano, tym razem są na nim jakieś podpisy, ale w tym, co do redakcji dotarło, nazwiska autorów wniosku (dwa) są… zaczernione. Wstydzą się? Boją się? Autor nazwy ronda w miejscu publicznym ma pozostać anonimowy?! Nie wiem, jak to rozumieć, w każdym razie nie można tego poważnie traktować

  4. 20-02-2013 o godz. 11:24, Renata pisze:

    Jurku ul.Oławska już jest w Oberasbach:)

    Wg mnie też Skwer koło Św. Rocha bardziej pasuje, ale o ile się nie mylę tam już była inna propozycja.Pozdrawiam

  5. 20-02-2013 o godz. 11:40, admin pisze:

    A tego to nie wiedziałem. Czy jest to jednak ul.Oławska, czy Ohlauerstrasse, jak w Iserlohn?
    JK

  6. 20-02-2013 o godz. 12:23, Renata pisze:

    Ohlauerstrasse, Oławska była chyba zbyt trudna do wymówienia:)Nie wiem czyja to zasługa:)

  7. 20-02-2013 o godz. 12:50, admin pisze:

    Też nie wiem. Jeśli to pozostałości wojennych przesiedleń, jak w przypadku Iserlohn, to rozumiem. Jeśli to coś nowego i ma związek ze współczesną Oławą, to szkoda, że nie wiedziałem. Wydział promocji się nie popisał.
    JK

  8. 20-02-2013 o godz. 22:32, S. pisze:

    Nikt nie pomyślał, że anonimowość to po prostu brak chęci na „pompowanie wizerunku” ? Młodzi ludzie chcą coś zrobić bez potrzeby „pokazywania się” w gazecie, TV itd. Podpisy są, ponieważ takie są wymagania.

    Jeśli chodzi o kibiców, nigdzie oficjalnie nie napisano, że to marsz kibiców. Kibice sami zapowiedzieli swój udział. Organizatorzy oficjalnie nie mają z tym nic wspólnego.

    Czytając komentarze w różnych serwisach, najbardziej denerwuje bezmyślny jad wylewany przez użytkowników, wieczne niezadowolenie oraz skłonność do lekkiego opiniowania nie popartego żadnymi argumentami. Najwygodniej powiedzieć kibole, faszyści, prawicowcy, pisowcy. A czy ktoś ma jakiekolwiek dowody na powiązania tej grupy młodych ludzi z jakąkolwiek polityką, organizacją nacjonalistyczną czy ruchem faszystwoskim ?

    Lemingi….

  9. 21-02-2013 o godz. 09:02, wolfius pisze:

    Droga Reniu, nie chrzań, bo jeśli w Oberasbach jest już ulica Oławska, to nie z powodu partnerstwa z Oławą. A z tego samego względu, z jakiego mamy ulicę lwowską, choć ze Lwowem Oława nie ma umowy o partnerstwie. W ogromnej większości miast niemieckich sa nazwy miast śląskich, pomorskich i mazurskich, więc nie ściemniaj, że ktoś w Niemeczech nazwał ulicę nazwą miasta śląskiego ze względu na partnerstwo z polską stroną. Pisownia nazw tych miast jest zawsze niemeicka i inna nie będzie. Nie chrzań, że to ze względu na trudności z wymową – „Olawska strasse” dla żadnego Niemca nie jest trudna do wymowy, o ile nie wezmie sie pod uwagę uwarunkowań historycznych…

    Drogi Jurku, co do kibiców to masz rację i jej nie masz. – Zalezy bowiem, o czym w szczególności mówimy. Nie jestem entuzjastą futbolu, ale jeśli to właśnie w środowisku kibiców pamięta sie o tych, o których ani nasze ministerstwa edukacji i nauki, ani także nasz samorząd, pamiętac nie chcą, to duży punkt dla kibiców!!!
    Działania komunistów rządzących Oławą, którzy wydają pieniądze z naszych podatków na niemieckie i żydowskie pozostałości, a nie chcą upamietnić tysięcy Żołnierzy Wyklętych, walczących o niepodlegość Polskich i zwalczajacych stalinowskie zniewolenie uważam za działanie haniebne.

  10. 21-02-2013 o godz. 10:51, wolfius pisze:

    Jurku, jak Ci się podoba ta zajawka? Moim zdaniem, nawet pomimo sepleniącego Czesława, jest genialna… http://www.youtube.com/watch?v=sXvxhtlTUKk&list=FLpXxU2JUNZd2t8vNDpZSpfg

    Gość, o którym jest film, też nalezy do Żołnierzy Wyklętych. – Po wojnie UB wydał rozkaz, aby go aresztować, a dziś parszywa bolszewia sprzeciwia się upamiętnieniu takich, jak on i tysięce jemu podobnych.

  11. 21-02-2013 o godz. 11:41, tomek kołodziej pisze:

    Jestem absolutnym zwolennikiem Ronda im. Żołnierzy Wyklętych. Co do młodych ludzi to z tego co wiem oni po prostu nie chcą w żaden sposób angażować się w politykę. Zależy im jedynie na uczczeniu bohaterów. To naprawdę porządni obywatele i nie ma się czego bać.
    Co do nazw miast partnerskich to uważam, że mamy tu jedno wielkie faux pas. Dlaczego Burmistrz zapomniał o ZŁOCZOWIE??????????
    pozdrawiam tomek

  12. 21-02-2013 o godz. 12:17, admin pisze:

    Drogi Wolfiusie, co do Ohhlauerstrasse, to pewnie masz rację. Co do kibiców, to wolę ich na zamkniętych stadionach niż uprawiających jakąkolwiek politykę. Prywatnie niech sobie czczą kogo chcą (pewnie mogą nawet chodzić z Tobą na kawę, co nie wszystkim jest dane), ale jak robią to zbiorowo, z tym całym tradycyjnym ekwipunkiem kibicowkim/kibolskim (szaliki, świece itp.), niemal zawsze źle się kończy.
    Co do upamiętniania pozostałości żydowskich i niemieckich. Cóż, to historia tej ziemi, która stała się teraz naszą. Wrośliśmy w tamte korzenie (nie z własnej woli) i teraz mamy wspólne – nie ma się czego wstydzić. Oczywiście zawsze trzeba rozważyć potrzebę tradycji ogólnopolskich (ogólnoludzkich) i lokalnych. My, akurat na ziemiach zachodnich, mamy z tym problem (czcimy pół miliona ofiar tsunami gdzieś tam, stu ofiar katastrofy smoleńskiej – ale przecież polskiej, czy jednego sensownego oławianina, bo stąd, bo nasz?). My często wybieramy lokalność, bo taka jest specyfika gazet lokalnych, stąd tyle odniesień do historii przedwojennej tej ziemi, niemieckiej czy żydowskiej. To jednak nie wyklucza uszanowania w przestrzeni publicznej bohaterów ogólnopolskich dziejów. Mamy przecież ulicę Ofiar Katynia czy Pomnik Sybiraków, możemy mieć ul.Ofiar Oświęcimia czy Żołnierzy Wyklętych. Inna sprawa, jak to zrobić i kto to ma zrobić. Bo spór pójdzie tędy. Nie „czy”, tylko „jak”. To będzie coś w rodzaju tego „bolszewika” na murze z 3 Maja. Niby wszyscy się zgadzają, że trzeba coś upamiętnić, ale jak przychodzi do szczegółów, to już nie ma zgody – zaczyna się walka na swoje racje, na głosy wyborcze, na chwilowe interesy itp.
    JK

  13. 21-02-2013 o godz. 14:25, Ziaro pisze:

    Nie wiem kim jesteś „S” ale w pełni się zgadzamy z Twoim wpisem.
    Jeszcze raz po Tobie powtórzę:
    Anonimowość to po prostu brak chęci na “pompowanie wizerunku” ? Młodzi ludzie chcą coś zrobić bez potrzeby “pokazywania się” w gazecie, TV itd. Podpisy są, ponieważ takie są wymagania.

    Jeśli chodzi o kibiców, nigdzie oficjalnie nie napisano, że to marsz kibiców. Kibice sami zapowiedzieli swój udział. Organizatorzy oficjalnie nie mają z tym nic wspólnego.

    Apeluję o opanowanie emocji.

    Z poważaniem
    Reprezentant Inicjatywy i organizator.

  14. 21-02-2013 o godz. 17:42, wasyl pisze:

    A liczeniem uczestnikow marszu niech zajmie sie wypowiadajacy sie tutaj Tomasz Kołodziej. On juz pokazal jak robi sie frekwencje! Nawet jesli przszłoby na rondo tylko 10 osób, to u Tomka na listach i tak bedzie grubo ponad tysiąc uczestników (w tym dwa tuziny Wolfiusów) i takie będą dane oficjalne.

  15. 22-02-2013 o godz. 11:30, Ziaro pisze:

    Nie wiem za bardzo kim jest Pan Kołodziej i nie interesuje mnie to zbytnio.Nie przewiduję się też by był osobą odpowiedzialną za liczenie frekwencji.
    Jako jeden z organizatorów postaram się by jak najwięcej aparatów i kamer uchwyciło rzetelnie ilość osób zgromadzonych na Marszu.
    Poza tym zapraszam również tych „ANTY” aby sami fachowym okiem przeliczyli na żywo zgromadzonych 3 marca.
    Dziękujemy za troskę o frekwencję 🙂

  16. 28-02-2013 o godz. 20:50, Renata pisze:

    Jurku spytałam,zaraz po tym jak miałeś wątpliwości- na 99% Ohlauerstrasse w Oberasbach powstała już w czasie partnerstwa z Oławą, za „czasów” Bruna Allara ( można to u niego sprawdzić).
    Co oczywiście nie wyklucza możliwości, że pomysłodawcami byli Państwo Geyerowie- związani z Oławą przedwojenną i wojenną, którzy tę współpracę nawiązali.Nie miałam zamiaru „chrzanić” po prostu dla mnie ważna była rzetelność informacji.To tyle Jurku.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie