Prawo do nieistnienia sieci

Ciekawy proces szykuje się przez unijnym Trybunałem Sprawiedliwości. Wbrew pozorom, wyrok może dotknąć także nas. Chodzi bowiem o to, na ile ja – jako człowiek – mam prawo do tego, aby wyszukiwarka internetowa np. Google’a nie pokazywała starych stron z moim nazwiskiem albo tych, których nie chce pokazywać, bo są w jakiś sposób dla mnie niewygodne.
Mamy taki przypadek. Co jakiś czas dzwoni lub pisze do mnie oławianin z prośbą, by wykasować materiał sprzed lat, gdzie w tytule daliśmy informację, że został za coś skazany przez sąd. Sprawa toczyła się dawno, być może nawet wyrok już jest zatarty, tymczasem gdy dziś wrzuci się do wyszukiwarki jego nazwisko, pierwsza strona, jaka się ukazuje, mówi, że facet ma wyrok. Sprzed lat, ale jednak wyrok. Ponieważ prowadzi interesy i często jest sprawdzany, jasne, że tego typu informacje mu nie służą. Więc prosi o wykasowanie. Bo to tak, jakby ktoś wyciągnął starą gazetę, skserował i rozlepił w całym mieście, jakby sprawa była świeża.
My odmawiamy. Bo przecież nie będziemy usuwali z sieci tego, co tam kiedyś wrzuciliśmy i co było prawdą. Bo co wtedy z wersją drukowaną, z tysiącami egzemplarzy w bibliotekach? Nożyczki i do roboty?! Nie da się. W jakiś sposób rozumiem jednak emocje naszego bohatera, który przecież odpokutował winę, tymczasem sieć tego nie chce zauważyć. Mało tego, im dłużej coś wisi w sieci, tym łatwiej na to trafić, więc jest jak jest. Czyli jedna jedyna wpadka, a potem przechlapane całe życie w sieci. Z tym większą ciekawością czekam na wyrok trybunału, który by może określi, gdzie kończy się prywatność obywateli lub gdzie zaczyna się odpowiedzialność np. właścicieli wyszukiwarek.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie