Każde słowo, wypowiedziane dziś w Polsce, niestety bardziej dzieli niż łączy.
JK

Napisane przez:

komentarze 23 do “…”

  1. 10-04-2013 o godz. 10:47, wolfius pisze:

    Drogi Jurku, i Ty też chcesz być „łącznikiem”? Jakie to żałosne! Pierwotną funkcją słowa jest to, aby było nośnikiem (prawdziwej!) informacji np. jak Twoja gazeta ;). I niech to wystarczy… Co Ty na to?

  2. 10-04-2013 o godz. 10:59, Andrea pisze:

    WOW, a skąd to przekonanie?

  3. 10-04-2013 o godz. 11:56, admin pisze:

    Drogi Wolfiusie, nigdzie nie napisałem, że chcę być łącznikiem, ale ty już wiesz, że to żałosne 😉 To może tyle o nośnikach „prawdziwej informacji”. Ale co do zasady – oczywiście masz rację.
    Tradycyjnie zapraszam na kawę, ale to może dopiero po niedzieli, bo jutro wyjeżdżam na szkolenia z komunikacji (która chyba jednak też łączy) międzykulturowej.
    Pozdrawiam
    JK
    *
    Andrea, z oglądu świata, z oglądu…
    Pozdrawiam
    JK

  4. 11-04-2013 o godz. 08:44, Piotr Skotnicki pisze:

    A moim zdaniem trzeba mówić, tylko mądrze. Włączam po ósmej radio w samochodzie, Trójka bodaj. Marek Borowski się wywiaduje. Prowadzący pyta, czy śledził wczorajsze wydarzenia. Borowski bez krempacji odpowiada, że nie – że hucpa, że polityczna rozgrywka itp. itd. Nawet wywiadujący zdziwiony. Wyłączam. Jestem w szoku. Przecież w katastrofie zginęli też jego koleżanki i koledzy. Bielmo na oczach? Raczej cyniczna gra.

    Skojarzenie. Pewien anglojęzyczny kraj. Nieformalne spotkanie. Po paru głębszych pada szczere pytanie o polski antysemityzm. Z ust Niemca. Zatyka mnie, ale skoro wykształcony, wiedzą historyczną błyska (nawet „dr” przed swoim nazwiskiem na wizytówce umieścił), podejmuję dyskusję. I dowiaduję się rzeczy niezwykłych. Jakbym rozmawiał z kosmitą, który przestawia mi alternatywną historię naszej cywilizacji. Nazizm oddzielony od niemieckości, antysemityzm przypisany Polakom. Wyższość i wszechwiedza. Nie rozstaliśmy się w zgodzie.

    Oczywiście, w takich sytuacjach można milczeć, ale na dłuższą metę to nie jest dobra strategia.

  5. 11-04-2013 o godz. 09:39, admin pisze:

    Piotrze, też przed chwilą słuchałem tego wywiadu. Masz rację, niemal wszyscy w Polsce cynicznie grają katastrofą, by ugrać coś dla siebie, ale jedni chyba jednak zdecydowanie bardziej niż inni.
    *
    Podobnie z Niemcami – oni zresztą już sporo wygrali (jak w piłce nożnej: i tak Niemcy wygrywają). Piszesz, że nie rozstaliście się w zgodzie. Bo tu nigdy nie będzie zgody. Ani zrozumienia. W bogatych krajach europejskich jest inne podejście do życia, jako całości, a my chcielibyśmy żyć na ich poziomie cywilizacyjnym, ale jednocześnie pozostać dziewicami, narodem wybranym i najlepiej, żeby wszystko samo spadło nam z oczywiście polskiego nieba. Nie spadnie.
    Tymczasem bogaty europejski świat cynicznie morduje, grabi, wykorzystuje, po czym powie przepraszam i spokojnie korzysta z tego, co wcześniej zabrał innym, przy okazji oburzając się, gdy teraz inni (np. Rosja czy Chiny) będą chcieli grabić (na tej samej nucie gra się antysemityzmem, który oczywiście w Polsce był i jest, tylko obecnie na wymarciu, w ślad za Żydami).
    Żeby była jasność, w Europie nie chodzi mi tylko o Niemcy, ale o niemal wszystkie bogate kraje, np. o Belgów, którzy jakoś spokojnie żyją, mając na sumieniu z 15 mln mieszkańców Kongo i wszystkie jego bogactwa. O dziwo, nam też nigdy to nie przeszkadzało. Co ciekawe, jak parę lat temu zaledwie tysiąc km stąd mordowano (była Jugosławia), też nikogo to u nas nie obchodziło. Bo nie ma ropy i Amerykanie nie prosili?
    No, ale się rozpędziłem tak z kwiatka na kwiatek, a tu nie miejsce i nie czas na takie dysputy, które mogłyby być przyczynkiem do rozwinięcia poprzedniego tematu – czy teraz w Polsce jest raczej dobrze (jak oceniam), czy raczej źle (jak oceniają). Ale to Piotrze przy piwku, tam, gdzie wkrótce – jak mniemam – będzie to możliwe…
    Pozdrawiam
    JK

  6. 11-04-2013 o godz. 11:17, wolfius pisze:

    Qu***, Jurku! „W Polsce był i jest antysemityzm” – zdecyduj się, czy „oni” grają cynicznie, czy ty bredzisz, pisząc, to co piszą o nas Niemcy. To dzięki takim jak i twoi idole – chłopaki z ul. Czerskiej Niemcom i Francuzom tak dziecinnie łatwo przychodzi zrzucanie hańby z siebie na nas. Wystarczy, aby was zacytowali…
    A jest w Polsce antypolonizm? Miłosz pisał, że „Polacy są świniami, bo się świniami urodzili”. A gdyby ktos inny napisał to samo o innej nacji np. o Żydach…? Każda łajza może Polaków poniżać, kłamać i co? Zaraz zajdą się tacy użyteczni idioci, którzy nazwą to „samokrytycyzmem”. Jeden z profesorów PAN, człowiek o olbrzymim dorobku naukowym, napisał parę słów niewygodnej prawdy o Żydach i Centrum Wiesenthala zażądało usunięcia go z pracy. Czy ktoś w Polsce śmiałby zażądać wyrzucenia żydowskiego profesora z uniwersytetu w Izraelu?
    Mamy coraz i więcej półinteligentów, którzy będąc po studiach piszą „który” przez „u”, idiotów, którzy nie rozumieją tekstu pisanego na poziomie instrukcji obsługi grzebienia no i … dziennikarzy, którzy stoją na straży politycznej poprawności, której reguły piszą w Berlinie i Jerozolimie. Wystarczy wspomnieć pewnego debila – aktora, który przed kamerami z niesmakiem mówił o Polakach, którzy pod Cedzyną przywiązywali do maszyn oblężniczych niemieckie dzieci. – Tacy kretyni dziś nadają ton dyskusjom w Polsce!

    Teraz o Niemcach. Miałem swojego czasu dużo z nimi do czynienia. Są aroganccy i bezczelni. Jednak, gdy się ma dobry warsztat i wiedzę, pokornieją. Miałem kontakt z pewnym niemieckim profesorem, który ode mnie się dowiedział, że Polska per saldo po wojnie straciła 1/4 terytorium. Facet miał 87 lat. Był przekonany, że obszar Polski po wojnie się powiększył. Tam nikt nic nie wie o zbrodniach dokonywanych przez Niemców w Polsce. Wiedza to jest skrzętnie ukrywana i przemilczana. Kiedyś zapytałem pewnego historyka, ile w ciągu kwartału w jego landzie odbywa sie konferencji o zbrodniach na Żydach. Potem zapytałem, ile takich konferencji jest o zbrodniach na Polakach. Odpowiedź – żadna. Zapytałem więc, dlaczego? Ten nie potrafił mi odpowiedzieć. ale czego oczekiwać w Polsce wszyscy Niemców przepraszają za wojnę.

  7. 11-04-2013 o godz. 11:30, wolfius pisze:

    Erratum:

    Jest: „To dzięki takim jak i twoi idole ”

    Powinno być: „To dzięki takim jak ty i twoi idole „

  8. 11-04-2013 o godz. 12:05, admin pisze:

    Nie wiem, dlaczego wciąż wyznaczasz mi idoli, ale niech tam, dla Ciebie mogę być „qu*** debilem, kretynem i użytecznym idiotą”…
    Nie jestem nacjonalistą, narodowcem, jak TY, więc staram się zauważać grzechy innych (o tym właśnie pisałem, pisał też Piotr – zresztą w tonie podobnym do Twojego) bez pomijania własnych. A może nawet własne widzę najpierw. Żeby cię wnerwić, bo to przecież takie polskie, a na dodatek każda Twoja obecność tutaj nakręca mi ruch na stronie, chętnie wrzuciłbym tu jeszcze coś o gejach, ale muszę wyjeżdżać, więc sorki, na razie tyle
    JK

  9. 11-04-2013 o godz. 12:13, wolfius pisze:

    Jurku, sztuk czytania ze zrozumieniem to duża sztuka.
    Podobnie jak pisanie bez podania w sprzeczność. Daruj, ale nigdzie ani wprost, nie wprost nazywałem cię debilem. O debilu i użytecznym idiocie mówiłem w kontekście pewnego aktora, autora przytoczonych słów. Ty zdaje się ani nie jesteś aktorem, ani autorem przytoczonych słów. Myślę, że akurat od ciebie można wymagać rozumienia tekst pisanego. Bo jeśli nie od ciebie, to do kogo…?

  10. 11-04-2013 o godz. 12:29, admin pisze:

    Wolfiusie, czytam, czytam, przecież wiem, że nie tak dosłownie, na tyle już znam Twoje poczucie smaku (także kawy) 😉 Piszesz o mnie „qu*** Jurku” w kontekście antysemityzmu, o którym pisałem, a z czym ty się nie zgadzasz, a zaraz potem płynnie przechodzisz do antypolonizmu, by uznać, że zaraz znajdą się „użyteczni idioci” itp., za co oczywiście się nie obrażam. Sam się sytuuję wśród tych, którzy jak Miłosz „obrażają” Polaków, czyli siebie (choćby także jak Gombrowicz). Czym innym jest bowiem, jeśli ja – Polak – powiem, że my wszyscy jesteśmy do niczego, a czym innym, jeśli mówi mi to mój sąsiad (bo motywacje są zgoła różne).
    Proszę, dokończymy na kawce, naprawdę już muszę się oderwać od klawiatury, a nie chcę zabierać jej na szkolenie. Także słownika, aby uważać na „który” 😉
    Pa

  11. 12-04-2013 o godz. 10:45, Piotr Skotnicki pisze:

    Jurku, a mnie się wydaje, że z chęcią pozostania dziewicą / narodem wybranym niewiele ma to wspólnego. Raczej to drugie, czyli „żeby wszystko samo spadło z (…) nieba”. To oczywiście statystycznie, bo nie było by tak „dobrze”, gdyby nie spora grupa, która ostro haruje, żeby po uśrednieniu z gnuśną tłuszczą średnia wyszła przyzwoita. Teoretycznie można to było wcześniej, na początku transformacji lepiej rozegrać, ale tylko teoretycznie.

  12. 15-04-2013 o godz. 21:41, Karol pisze:

    Może cynicznie wszyscy grają katastrofą, ale może wróćmy na nasze oławskie podwórko polityczne, którego pan stara się unikać. Pan naczelny cynicznie milczy na wiele ważnych tematów oławskich i wydaje sądy na temat młodych ludzi, bez żadnych dowodów. Ot mentalność lokalnego nierozgarniętego dziennikarza. Obruszać się, dyskutować o tematach wielkich i wzniosłych i jednocześnie w lokalnej polityce nie narażać się oławskim politykom, którzy przecież za duże pieniądze zamieszczają ogłoszenia urzędnicze i obwieszczenia.

    I dotyczy to gazety, chociaż artykuły Pani Moniki i Pana Krzysztofa trzymają poziom i mają jeszcze ten pazur hardości. A pan naczelny to już tylko tematy dla wczasowiczów. Przymusowa ucieczka od polityki lokalnej, charakteryzuje się dużymi sensacyjnymi zdjęciami na czołówce, szokującymi wydarzeniami, a afery pozamiatać, pozamiatać i tak kreuje się oławską politykę, ot to właśnie misja dziennikarska.

    Jak słyszałem Października, który też wydał osąd, że to zrobili młodzi ludzie, to tak, jakbym już to gdzieś słyszał. Deja vu? Nie nie, to pan Kamiński obrał obiektywny bezpartyjny październikowy punkt widzenia, bo burmistrz wykłada duża kasę.

    Przyznawaj pan dalej rację panu Skotnickiemu, który dobre posty napisał, może przy okazji najdzie pana naczelnego chwila refleksji, że jednak jest coś nie tak.

    Jakby urzędnik w Korei Północnej wytykał niesprawiedliwość społeczną i bezprawie w USA,
    nie widząc tego, co się dzieje u niego w kraju.
    I chyba naprawdę nie widzi, tak jak pan.
    Jak to ci politycy cynicznie grają katastrofą smoleńską, a pan naczelny taki bystry, taki inteligentny…

    ps. zaproszenie na trening szczypiornistów, na którym pojawił się prezes Żuraw, także niełaska było przyjechać któremuś z dziennikarzy Gazety, bo co by Październik powiedział, dopiero jak sami szczypiorniści przynieśli zdjęcia i tekst, wtedy ostatecznie można je zamieścić.

    A teraz niech pan leci na wywiadzik do Października, o co on o tym sądzi, by wypowiedział się w taki sposób, by likwidować wszelką opozycję wewnątrz innych partii.
    Moim zdaniem artykulik „Kto zastąpi Października” miał właśnie taki cel. Żadnych kandydatów jeszcze nie było, ale odpowiedni tekst zrobił ferment w PO i o to chodziło. Więc kiedy kolejny artykulik na zamówienie Października?
    Przecież z nami trzeba coś zrobić, tak dłużej być nie może. To skandal.

  13. 16-04-2013 o godz. 08:27, admin pisze:

    Na szczęście jest lokalny rozgarnięty Karol, uff

  14. 16-04-2013 o godz. 10:28, Karol pisze:

    Proszę nie mieć mi za złe Panie Naczelny, przepraszam, jeśli uraziłem, pisząc w wieczorem, jestem nieco wyrywny, ale prawdą jest, że Pan jest jeszcze młody, zdolny, i tak Pan zachowuje się obecnie, jakby już Panu nie zależało, tematy oderwane i niezaangażowane w słuszną sprawę rewolucji, a to właśnie powinien Pan zmieniać naszą Oławę, lansować zmiany tu i teraz i również pana powinno dotyczyć to zadanie potrzebnych reform. Gazeta pozostaje najbardziej opiniotwórcza i byłoby dobrze, by taki gość, jak Pan, przyczynił się do wielkiej odmiany oławskiej polityki.
    Jak nie teraz, to kiedy. Gazeta powinna kreować pewne idee.
    Pozdrawiam, proszę nie mieć mi za złe.
    Wierzę w Pana, a Pan powinien uwierzyć w słuszną sprawę wielkich zmian i rewolucji w oławskiej polityce.

  15. 16-04-2013 o godz. 11:08, admin pisze:

    Ależ Karolu, ja się nie obrażam. Ja po prostu mniej piszę, bo jestem szefem, a robią to inni. Równie mocno wierzę w słuszną sprawę wielkich zmian oraz w to, że rewolucyjnie odmieniasz oblicze Platformy. Tej Platformy
    JK

  16. 16-04-2013 o godz. 15:30, slawekpobo pisze:

    Panie Jurku, ta ironia na temat zmiany oblicza Platformy, jest niepotrzebna. Bo kto jak kto, ale Pan chyba wie dużo, o sytuacji w oławskiej PO. Bo czy to nie Pan po ostatnich wyborach samorządowych napisał : CHCESZ PRZEGRAĆ WYBORY, ZAPISZ SIĘ DO PO?

    Karolu, Pan Jerzy nie jest politykiem i nie jest jego zadaniem odmienianie oławskiej polityki!!! To jest nasze zadanie! Jeżeli uważamy, że coś się dzieje źle, to powinniśmy walczyć o swoje racje!!! A Gazeta powinna obnażać wszystkie patologie i durnoty polityków, by Wyborcy mieli wiedzę, a co za tym idzie świadomość wyboru.

    Panie Jerzy, może dobrze by było stworzyć w gazecie stronę, na której to opisywane byłyby tylko sprawy związane z polityką i politykami. Np w urzędzie miasta będzie stworzony nowy etat, by dać miejsce pracy dla członka BBS, lub w powiecie jest taka koalicja, bo pokłócili się dwaj Panowie – jeden z PO, drugi ze WS, lub radny z Domaniowa jak się napije robi burdę w domu, aż musi interweniować policja, lub dlaczego i gdzie polityk Kościelak, chciał otworzyć swoją „gazetę” itd.

    Myślę, że taka strona doprowadziłaby do tego, że niektórzy politycy sami wycofaliby się z polityki, a innym pomogli by to zrobić Wyborcy.

    Przepraszam za tak długi post, byłby jeszcze dłuższy ale muszę szykować się na dywanik partyjny hehehe.

    Ps: Panie Jurku, nie lękaj się …

    Pozdrawiam
    Sławek 🙂

  17. 17-04-2013 o godz. 08:23, admin pisze:

    Panie Sławku, nie lękam się. Może dlatego, bo nie muszę chodzić na te partyjne dywaniki… Staramy się robić to wszystko, o czym Pan pisze, ale proszę wziąć pod uwagę, że jedynie 3-5% ludzi interesuje się polityką, a my gazetę musimy sprzedać, aby móc dalej funkcjonować. By jednak Pana zadowolić, na jutrzejszą „jedynkę” dajemy materiał ściśle polityczny. Do tego sądowy.
    Pozdrawiam
    JK

  18. 17-04-2013 o godz. 09:23, Piotr Skotnicki pisze:

    A moim zdaniem takie historie typu kto komu nałożył po twarzy to raczej w sekcji „Pudelek” powinny się ukazywać 😉 Oczywiście warto tę wiedzę przekazywać i na niej zarabiać – prasa to ‚watchdog’ i biznes przecież też.
    Ja bym chętnie zobaczył cykliczną sekcję opisującą skuteczność urzędów i dającą ogląd na to, kto jak się lokalnym sprawom przysłużył – co obiecał, co de facto zrobił i dlaczego mu się coś nie udało. I tu powinni się też wypowiadać oponentów polityczni.
    Czy gazeta powinna kreować idee? Tak, ale jeśli jest organem jakiejś partii / ugrupowania. Kiedyś taka jedna w tym przodowała, na „T”.

  19. 17-04-2013 o godz. 09:37, admin pisze:

    Swoją drogą to niezwykle pouczające, że jak człowiek niemal nic nie napisze, to nagle wszyscy komentują 😉
    JK

  20. 17-04-2013 o godz. 09:57, Piotr Skotnicki pisze:

    To powinno cieszyć 😉

  21. 18-04-2013 o godz. 16:25, Andrzej Dudek pisze:

    Oj, widzę, że Pan Redaktor ma wielkie wpływy i nawet Pan Premier posłuchał się Pana Redaktora. Tylko wielka szkoda, że Pan Redaktor nie załapał się na wycieczkę z Panem Premierem do Nigerii. Gdyż każde słowo wypowiedziane dziś (10 kwietnia) w Nigerii przez Pana Premiera nie tylko łączyło wszystkich Polaków, ale też przyniosło plon obfity w postaci umów dotyczących współpracy między naszymi wielkimi krajami na całe 35.000,00 czegoś tam.
    A poza tym szkoda gadac. Nieprawdaż??? Lepiej słuchac władzy, która ma zawsze rację.

  22. 19-04-2013 o godz. 08:57, admin pisze:

    Andrzej, daj spokój, ludzie jednak mają pamięć, nawet tacy mali, jak ja. Kto tu kogo słucha?! A Kongres Liberalno Demokratyczny z obiecywaniem miliona miejsc pracy i machanie chorągiewkami w Oławie?! A obiecywanie budowy sieci autostrad, bonów dla bezrobotnych, programów powszechnej prywatyzacji, obniżenia podatków itp. bajeczek, gdy się wspólnie ze Schetyną startowało na posła? Mam przypominać dalej? Kto tu spijał słowa z ust Słońca Peru? Ja?!!! Daj spokój…
    JK

  23. 19-04-2013 o godz. 11:23, Andrzej Dudek pisze:

    No dobrze, skoro już wracamy do historii sprzed 20 lat to piszmy o tej historii uczciwie. Z Grześkiem Schetyną poznałem się na studiach. On nawet był po mnie starostą na roku. Później ja zmieniłem kierunek studiów i spotkaliśmy się po kilku latach na strajku w budynku filologii polskiej. Środowisko NZS i „S” Walczącej na UW, do którego należeli tacy koledzy jak Romek Kowalczyk (dziś PiS), Gienek Dedeszko-Wierciński, Paweł Skrzywanek (też kolega z roku, później z-ca dyr, TV Wrocław), to byli ludzie, którzy realnie działali i realnie przyczynili się do upadku komuny. A jak już komuna upadła to niektórzy otrzymali ofertę pracy w strukturach administracji rządowej (Schetyna, Protasiewicz, Skrzywanek), a inni (w tym ja) zaczęli budowac samorząd na dole w swoich miastach i gminach. Historia polityczna RP pookrągłostołowej jest zdecydowanie bardziej skomplikowana niż to co tak sprytnie hasłowo próbujesz Jurku doprowadzic do absurdu i umieścic w kontekście tego absurdu mnie sprzed 20 lat (dwudziestokilkuletniego młodego człowieka) próbującego zmierzyc się z trudną pokomunistyczną rzeczywistością.
    Epizod z KLD trwał w moim życiu może 1,5 roku i skończył się zaraz po wyborach 1993 r, kiedy to niektórzy byli koledzy, którzy nie mogli pogodzic się z decyzją społeczeństwa pobiegli rzucic się w objęcia UD (przypomnę, że UD to taka partia, która po wchłonięciu części byłego KLD przekształciła się w UW). Po 1994 odsunąłem się od polityki i byłem sobie zwykłym obywatelem Dudkiem, który nie ma nic wspólnego obiecywaniem sieci autostrad, programem grabieży Polaków pod hasłem PPP i innymi szaleństwami do których starasz się mnie przypisac. Przykro mi Jurku, nie da się tego zrobic uczciwie opisując przeszłośc. Dlatego wolałbym abyśmy się spierali i polemizowali ze sobą, jeśli jest taka potrzeba, w odniesieniu do realnych faktów, a nie mitów, plotek, pomówień i bzdurnych stereotypów.
    Pozdrawiam serdecznie – Andrzej

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie