Śnieżna kula Justyny

To, co się dzieje w „sprawie Justyny”, jest niesamowite. Ta „kula śnieżna” dobroci, jaką uruchomiła potrzeba operacji oławianki, przechodzi najśmielsze wyobrażenia. Nie sądziłem, że tak szybko uda się zebrać prawie pół miliona złotych, że aż tak wielu zechce się zaangażować w zbiórkę. Po chwili zastanowienia jednak mam odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się stało. Otóż efekt „śnieżnej kuli” jest pochodną życia Justyny, która dotąd żyła dla innych, dzieliła się sobą. Teraz, gdy sama jest w potrzebie, dobro wróciło ze zwielokrotnioną siłą, dając nadzieję, że niemal wszystko jest możliwe. Chwilami cała akcja przypomina swoim zapałem „Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy”, w której Justyna zawsze aktywnie uczestniczyła. Teraz ten cały zapał, te siły, ta wiara – dla niej. To zapewne niesamowite doświadczenie dla tak młodej, skromnej osoby, ogromny ładunek sił, ale i odpowiedzialności za dobro, które się otrzymało. Dziś Justyna powiedziała mi, że wolałaby, aby te wszystkie pieniądze szły na kogoś innego. I nie mówiła tego z obawy o własne życie. Mówiła tak, bo zawsze myśli o potrzebach innych i zapewne nieswojo się czuje, jako adresat tak wielkiej pomocy. Ale ona ci się należy, Justyno! Dobro wróciło, a Ty przekażesz je dalej. I mam nadzieje, że znów kiedyś się spotkamy w Lubiatowie, jak to bywało przed laty.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie