Melodrama

Mimo przejmującego zimna, jakoś wytrzymałem dwa pierwsze spektakle tegorocznej „Melodramy” w Jelczu-Laskowicach.
„Jeździec burzy” – wykonanie lepsze od premierowego. Rewelacyjnie ocenił je także autor sztuki – Arkadiusz Jakubik, znany szerzej jako debil z „13 Posterunku” (ponoć aktor nie za bardzo lubi, aby o tym przypominać) a także bohater tak głośnych filmów Smarzowskiego, jak „Dom zły” czy ostatnio „Drogówka”. Nawet chciałem zatytułować rozmowę z Jakubikiem „Ani słowa o „Drogówce”, ale ostatecznie uznaliśmy w redakcji, że to może nie być zrozumiałe dla naszego przeciętnego czytelnika. Rozmowa za parę dni w gazecie, więc dziś nie o tym. Zresztą chwalimy „Jeźdźca” od miesięcy. Dziś więc może parę nieoficjalnych uwag, jakie usłyszałem od gości „Melodramy” z Sankt Petersburga na temat „naszego” spektaklu, czyli Morrisona. Po pierwsze, byli zdumieni i pozytywnie zaskoczeni, że w takiej malutkiej mieścinie jak J-L może powstać tak profesjonalny i „bogaty” spektakl (muzyka na żywo, scenografia, wizualizacje). W Rosji to nie byłoby możliwe w malutkich ośrodkach. Po drugie – generalnie spektakl się podobał, ale zdaniem gości był za długi. Spokojnie można by go skrócić o pół godziny, bez straty dla całości. Po trzecie – zbyt wyraźna była różnica między profesjonalnymi tancerzami (czwórka w czarnych strojach) a resztą grupy, która już tak dobrze się nie ruszała. No, ale szkoła ruchu z Sankt Petersburga to światowa czołówka, więc może i wymaganie nieco zbyt wygórowane, jak na J-L. I po czwarte – chwalili umiejętności wokalne naszych młodych aktorów.
Niby drobne uwagi, ale warto je poznać.

Młodzi Łotysze rozwalają "cieniasa" pod sceną - to akurat w sztuce Wojcieszka

Młodzi Łotysze rozwalają „cieniasa” pod sceną – to akurat w sztuce Wojcieszka


A to już całkiem rockowa kapela z "księdzem, szyjącym na wiośle" - także w wykonaniu Łotewskiej Akademii Teatralnej z Rygi

A to już całkiem rockowa kapela z „księdzem, szyjącym na wiośle” – także w wykonaniu Łotewskiej Akademii Teatralnej z Rygi

Napisane przez:

komentarze 2 do “Melodrama”

  1. 05-09-2013 o godz. 13:34, wolfius pisze:

    Drogi Jurku, jest takie pojęcie w estetyce jak „kicz”. Myślę, że każdy (a zatem i TY) piszący recenzje o miejscowych „eventach”, na zasadzie obowiązku, powinien się z nim bliżej zapoznać, bo z pewnością dużo znalazłaby wspólnego z kÓltralną przestrzenią Oławy. Ba! Pojęcie to w uniwersalny sposób definiuje nam naturę całej przestrzeni publicznej: od polityki po architekturę i zieleń – metrowa trwa na terenach zielonych w środku miasta…
    Teraz do konkretów: „W Rosji to nie byłoby możliwe w malutkich ośrodkach.” Oczywiście, bo tam nikt nie wydaje pieniędzy na taki chłam o facecie, który robił sobie dobrze na scenie przy pomocy stojaka czy mikrofonu… Natomiast, zapewniam Cię, nie ma problemu, aby w mieście wielkości Oławy dobrze działał ośrodek, w którym małolaty ćwiczyliby balet, dobrze działający klub szachowy czy muzyczny, gdzie odbywają na przyzwoitym poziomie próby i koncerty.
    „Po drugie – generalnie spektakl się podobał, ale zdaniem gości był za długi.” No comment.
    Po trzecie, wskazanego przez Ciebie dysonansu pomiędzy miejscowymi amatorami a resztą też nie będę komentował.
    Jak to mówią: „ciszej nad tą trumienką!”
    Pozdr.!

  2. 05-09-2013 o godz. 13:37, wolfius pisze:

    P.S. Arkadiusz Jakubik jest dobrym aktorem, ale reżyser z niego jak z Wałęsy doktor…

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie