Pamir 2015 – (6)

Jeśli ktoś chciałby powspominać nasze pierwszomajowe emocje, pomachać chorągiewką, to właśnie tam. Jest tylko mały warunek. Trzeba kochać tamtejszego prezydenta. To Emomali Rahmon (kiedyś Rachmonowicz, ale dla poklasku Tadżyków zmienił prorosyjskie nazwisko).
Jest wszędzie. Na słupach, na domach, na szkołach. Po prostu jak dawniej. Zresztą trudno się dziwić, bo ten kraj ma odpowiednie tradycje.

Większych nie było

Większych nie było


O, przepraszam, był większy (proszę nie regulować ekranów, to nie Łukasz D. z pamiętnego plakatu)

O, przepraszam, był większy


A teraz on - Prezydent

A teraz on – Prezydent


I znów On

I znów On


No dobra, jesteśmy na niego wyjątkowo wkurzeni, bo akurat wizytował Chorog i nie miało to związku z naszą tam bytnością. Miało za to związek z naszymi planami. Otóż przyjazd prezydenta zablokował na parę dni cale miasto.  Wyobraźcie sobie, że Duda przyjeżdża do Oławy (wielkość podobna), przywozi ze sobą parę śmigłowców, 4-5 tys. żołnierzy, obsadza snajperami w kominiarkach wszystkie ulice, a miasto dosłownie zamyka (nie można wjechać, nie można wyjechać.  W nosie ma to, że ludzie pracują, mają plany, bilety na podróż,  zobowiązania itp. Po prostu On jest, więc wszystko ma się kręcić wokół niego

No dobra. jesteśmy na niego wyjątkowo wkurzeni, bo akurat wizytował Chorog i nie miało to związku z naszą tam bytnością, Miało za to związek z naszymi planami. Otóż przyjazd prezydenta zablokowała na parę dni cale miasto. Wyobraźcie sobie, że Duda przyjeżdża do Oławy (wielkość podobna), przywozi ze sobą parę śmigłowców, 4-5 tys. żołnierzy, obsadza snajperami w kominiarkach wszystkie ulice, a miasto dosłownie zamyka (nie można wjechać, nie można wyjechać. W nosie ma to, że ludzie pracują, mają plany, bilety na podróż, zobowiązania itp. Po prostu On jest, więc wszystko ma się kręcić wokół niego


Droga czysta, chorągiewki w dłoniach, za godzinę podobno ma tędy przejeżdżać nasz Kochany Prezydent

Droga czysta, chorągiewki w dłoniach, za godzinę podobno ma tędy przejeżdżać nasz Kochany Prezydent


O, te panie są gotowe na mignięcie prezydenta w limuzynie. To przodownice w bębenkarstwie politycznym. Takich ekip na trasie było sporo. Niektóre z chorągiewkami w dłoniach

O, te panie są gotowe na mignięcie prezydenta w limuzynie. To przodownice w bębenkarstwie politycznymi. Takich ekip na trasie było sporo. Niektóre z chorągiewkami w dłoniach

Brawo, brawo, niech nam żyje!

Brawo, brawo, niech nam żyje!

Te wielkie czapki zrobiły wrażenie na mojej żonie (dlaczego?)

Wielkie czapki zrobiły wrażenie na mojej żonie (dlaczego?)


A jak to się skończyło? Dzień wcześniej ten pan w wielkiej czapce przysięgał, że na drugi dzień rano ulice będą zamknięte o 7.00 Zamknęli już o 5.00. Kierowca nie mógł do nas dojechać, bo zatrzymali go po drugiej stronie miasta. Więc mieliśmy przed sobą 3 km z pełnymi plecakami. Ale dalej i tak nas nie chcieli puścić. Musiałem nawrzeszczeć na nich i jakoś dotrzeć do naczelnika Policji, który zechciał pomóc dziennikarzowi-innostrańcowi. Puścili nas, a pozostali spokojnie czekali kolejne godziny, zanim prezydent zniknie z pola widzenia. Nikt się nie burzył, wszyscy spokojnie czekali, bo taka tu, widać, karma…

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie