Życzmy sobie, abyśmy nie żałowali

Nowy rok. Kolejny raz w sylwestra składaliśmy sobie życzenia. Zdrowia, szczęścia i wszystkiego najlepszego… Czyli czego? Jak rozszyfrować te banały? Pomocny może być trop, zaproponowany mi przez moją żonę. W paru miejscach w sieci można natrafić na wyniki badań Bronnie Ware, mieszkającej w Australii, która przez wiele lat była opiekunką w ośrodku paliatywnym, gdzie rozmawiała z ludźmi, którzy już wiedzieli, że niedługo umrą. Stamtąd nikt nie wracał do domu. No, może wyłącznie po to, aby umrzeć właśnie tam, na własne życzenie. Bronnie przeprowadziła wiele głębokich rozmów z ludźmi, którzy na łożu śmierci odkrywali się przed nią, którzy w obliczu zbliżającej się śmierci próbowali podsumować swoje życie. I najczęściej słyszała o żalu, że czegoś się nie udało zrobić, że coś nie wyszło, że zabrakło…
Na podstawie tych rozmów napisała książkę, przetłumaczoną na wiele języków. Jej tytuł w tłumaczeniu na polski brzmiałby: „Pięć głównych rzeczy, których ludzie żałują przed śmiercią.”

Zatem, czego głównie żałujemy?

Żałuję, że nie miałem śmiałości prowadzić takiego życia, jakie uważałem za słuszne, a prowadziłem takie, jakiego oczekiwali ode mnie inni.

– Tego ludzie żałują najczęściej – komentuje Bronnie Ware. – Gdy zdają sobie sprawę, że ich życie jest już prawie skończone, mogą łatwo dostrzec, jakich marzeń nie zrealizowali. Większość osób nie próbowała spełnić nawet połowy ze swych marzeń. To bardzo ważne, by spróbować zrealizować przynajmniej niektóre z marzeń na swojej życiowej drodze, ponieważ w momencie, gdy traci się zdrowie, jest już zbyt późno, by coś przedsięwziąć. Zdrowie zapewnia wolność, której wielu nie rozumie, dopóki jej nie utraci.

Żałuję, że tak dużo pracowałem.

Komentarz Bronnie Ware: – Tego rodzaju uczucie wyrażał każdy pacjent płci męskiej, jakim się opiekowałam. Tęsknili oni za swoją młodością i relacjami. Niektóre kobiety również wyrażały tego rodzaju żal. Jednak ponieważ większość z nich należała do wcześniejszego pokolenia, nie zajmowały się one zarabianiem na rodzinę. Wszyscy mężczyźni, z którymi pracowałam, głęboko żałowali, że poświęcili znaczną część życia na jednostajną pracę w celu zdobywania środków na funkcjonowanie.

Upraszczając swój styl życia, można zmniejszyć swoje wymagania. Tworząc więcej przestrzeni w życiu, stajemy się szczęśliwsi i bardziej otwarci na nowe możliwości.

Żałuję, że nie miałem śmiałości, by wyrazić swoje uczucia.

Komentarz Bronnie Ware: – Wiele ludzi przygaszało swoje uczucia, żeby zachować określone relacje z ludźmi. W rezultacie zgadzali się oni na przeciętne funkcjonowanie i nigdy nie stawali się takimi, jakimi chcieliby być. Pojawienie się wielu chorób miało związek z doświadczanymi przez nich uczuciami goryczy i oburzenia.

Nie możemy rządzić reakcjami innych. Choć początkowo ludzie mogą nieprzyjemnie dla nas reagować na zmiany, które wprowadzamy do relacji, ostatecznie to, co robimy, przenosi relacje na wyższy i zdrowszy poziom. Najlepiej jest eliminować niezdrowe relacje z naszego życia.

Żałuję, że nie utrzymywałem relacji z przyjaciółmi.

Komentarz Bronnie Ware: – Często ludzie nie zdawali sobie sprawy, jaką korzyść czerpią z utrzymywania kontaktów ze swymi przyjaciółmi. Zrozumieli to dopiero, gdy zostało im kilka tygodni do końca życia. Wiele osób było tak bardzo pogrążonych we własnym życiu, że pozwolili, by ich przyjaźń przez wiele lat przechodziła obok nich. Żałowali, że nie poświęcili na przyjaźń wystarczająco czasu i wysiłków. Umierając wszyscy tęsknią za swymi przyjaciółmi.

Każdy człowiek, który prowadzi aktywny tryb życia, może potencjalnie umniejszać znaczenie relacji przyjacielskich. Ale kiedy stoimy u progu śmierci, materialne strony życia tracą swoją wartość. Oczywiście, ludzie chcą, żeby finansowe sprawy były w jak najlepszym porządku. Ale to nie pieniądze i nie nasz status zachowują swoje znaczenie w ostatecznym rozrachunku. Osoby umierające chcą wyświadczyć jakieś dobro tym, których kochają. Zwykle jednak są już zbyt chorzy i zmęczeni, by poradzić sobie z tym zadaniem.

Żałuję, że nie pozwoliłem sobie na bycie szczęśliwym.

Komentarz dr Bronnie Ware: – Wiele ludzi niemal do końca nie rozumiało, że ich szczęście to kwestia wyboru. Byli podporządkowani swym przyzwyczajeniom, zniewoleni przez komfort życia, do którego przywykli. Z powodu lęku przed zmianami udawali przed innymi i przed samymi sobą, że byli zadowoleni ze swojego życia.
Żałuję, że nie żyłem moim własnym życiem, że nie miałem odwagi prowadzenia takiego życia, jakie wewnętrznie uznawałem za słuszne. Żałuję, że ulegałem presji otoczenia i nie walczyłem o swoje. To był najczęściej powtarzający się wątek.

*
Komentatorzy, powielający wyniki badań Bronnie, dziwią się i podkreślają to, że na łożu śmierci, nie ma ani słowa o żalu z powodu braku kariery, pozycji, sławy, czy pieniędzy. Wbrew temu, o czym zwykle jest najgłośniej. Także, niestety, w mediach.
A teraz, skoro już wiemy, życzmy sobie raz jeszcze – tym razem tego, co naprawdę najważniejsze.

(tłumaczenie komentarzy Bronnie według Chrześcijanin24.pl)

Napisane przez:

komentarze 2 do “Życzmy sobie, abyśmy nie żałowali”

  1. 11-01-2016 o godz. 19:36, Dominika pisze:

    Bo w tej pogoni za materialnymi rzeczami, zapominamy co tak naprawdę stanowi wartość…Jesteśmy tak nastawieni na dobra doczesne,że nie potrafimy już chyba inaczej.Czas przecieka nam przez palce,a my pędzimy nie wiadomo już gdzie i za czym. Nowy samochód, nowy dom, nowa komórka, nowa fryzura… wszystko to po to aby zagłuszyć egzystencjalną pustkę. Współczesny człowiek jest bardzo zagubiony i smutny w tym wszystkim.

  2. 11-01-2016 o godz. 19:51, admin pisze:

    Zgadzam się z panią w stu procentach i od jakiegoś czasu (bo to jednak czas decyduje o zmianie w życiu) próbuję zwracać uwagę właśnie na to, co ważne, a nie na to, co głośne, agresywne, popularne, narzucające się itp.
    Pozdrawiam serdecznie
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie