Czego my ich uczymy?

Dostajemy informację od jednej szkoły, że ich uczeń otrzymał nagrodę pierwszą w jakimś tam konkursie, więc proszą, aby o tym napisać. Jasne, zawsze piszemy o naszych osiągnięciach. „Naszych”, czyli ludzi z powiatu oławskiego. Za chwilę druga szkoła też się chwali, że w tym samym konkursie zajęła… pierwsze miejsce. Jakaś pomyłka? Sprawdzamy u źródła. Okazuje się, że i trzecia szkoła z powiatu oławskiego zajęła pierwsze miejsce – tyle że w swojej kategorii wiekowej. Tamte dwie szkoły zajęły pierwsze miejsce ex aequo. Brawo! Szkoda tylko, że jedna szkoła, informując media o swoim sukcesie, nie zająknęła się o równoważnym sukcesie drugiej. Jakby go nie było. Jakby tej drugiej szkoły w ogóle nie było. Ani trzeciej. Jakby trwała jakaś niezdrowa walka konkurencyjna między szkołami, wykluczająca wspólną radość z tego, że „nasi górą!”. Bo to nie nasi?
Jeśli robią tak nauczyciele, czego potem uczą swoich podopiecznych, a nasze dzieci? Współpracy? Poczucia wspólnoty? Uczciwej konkurencji, niewykluczającej gratulacji dla równie dobrych? Szacunku dla rywala?
JK

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie