Telefony, telefony

Oj, jak to dobrze, że są, że dzwonią, bo od razu widać, że gazeta żyje, że kogoś porusza, dotyka, zmusza do działania, a przynajmniej myślenia.
Zresztą nawet takie telefony jak ostatnie ten od pana Szyndlera, który zadzwonił, aby sobie ulżyć, też są ważne. Po co dzwonił? Bo nie spodobało mu się, że jest bohaterem pierwszej strony ostatniego wydania gazety, że jest jego zdjęcie, a nikt tego z nim nie uzgadniał. Bo nie musiał!
Podobnie z telefonem od radnego Mikosiaka, oburzonego listem Bogusława Kiczatago m.in. na jego temat. Według Kiczatego Mikosiak owszem, przysłużył się przy budowie Pomnika Męczenników, bo cały czas był na miejscu, rzeźbiarz spokojnie mógł wyskoczyć coś przekąsić albo do toalety. A wszystko wokół dyskusji na temat tabliczki, jaka miałaby stanąć przy pomniku. I Mikosiak nie wybaczy tego listu. Zapowiedział nawet, że składa doniesienie do prokuratury, bo „zniesławiono funkcjonariusza publicznego”, a jednemu z dziennikarzy podesłał nawet swoją „słitfocię” ze schodów do oławskiej Prokuratury Rejonowej. Cóż, obaj panowie, Szyndler i Mikosiak, chyba zapomnieli, że „robią w gminie”, czyli w czymś naszym wspólnym, z nasze wspólne pieniądze, więc nie mogą ot, tak sobie, obrażać się na tych, dzięki którym mają pieniądze na pełnienie swoich funkcji – jeden radnego, drugi szefa gminnej spółki. I można ich oceniać, pokazywać, a nawet – o zgrozo – krytykować.
JK

Napisane przez:

komentarze 2 do “Telefony, telefony”

  1. 08-05-2016 o godz. 20:39, Łukasz N. pisze:

    Czy radny Mikosiak nie pamięta już jak własną osobą i własnym zachowaniem dopuścił się właśnie „zniesławienia” pełnionej przez siebie funkcji radnego? Ten człowiek na prawdę nie zna umiaru, nie ma tez wstydu by po ostatnim wybryku, mieć czelność zabierać publicznie głos. Człowiek z minimum honoru dawno ustąpił by, pełniąc funkcje publiczne. W Oławie na prawdę mamy „nietypowe” standardy. Radny po ekscesach alkoholowych w centrum miasta nie ma sobie nic do zarzucenia. Szef radców prawnych w mieście, po pijaku dopuszcza się poważnego przestępstwa i dostaje piękną laurkę od burmistrza, oczywiście po wyjątkowo łagodnym potraktowaniu przez sąd, pracy nie traci…. Najgorsze jest to. że za trochę ponad dwa lata, „mieszkańcy” znów wybiorą podobnie.

  2. 10-05-2016 o godz. 13:30, Łukasz pisze:

    Akurat prezes Szyndler jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju, tak jak w filmie „Nie mamy pana płaszcza i co Pan nam zrobi”…. Pozdrawiam

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie