Skurczona

Za parę dni nowa odsłona Piany Bosmana. Ciekaw jestem, ile zostanie z tego, co znaliśmy z lat poprzednich. Od paru lat impreza osiągnęła pewien poziom – nie było to wyłącznie to, co chwaliliśmy, bo akurat ostatnio więcej było krytyki, ale zawsze docenialiśmy potencjał – teraz wypadałoby wreszcie albo go ujawnić, albo wszystko zwinąć. I sobotnia impreza pewnie to pokaże.
W tym roku nie jesteśmy patronem medialnym, więc niewiele szczegółów znamy. Nie docierają do nas także innymi kanałami. Możemy więc być nieźle zaskoczeni masą świetnych atrakcji niespodzianek – nie wykluczam. W każdym razie jeszcze w marcu na oficjalnej stronie organizatora, którym pierwszy raz jest prywatna agencja z Wrocławia, czytaliśmy, że „festiwal zmienia formę na bardziej aktywną i rekreacyjną zarówno na wodzie jak i na lądzie”. Dla dzieci oferowano zamki dmuchane, kule wodne, karuzelę, trampoliny i zabawy z animatorem. Zapowiadano, że każdy będzie mógł popływać statkiem, rowerem wodnym lub kajakiem, że nie zabraknie pokazów fly cup. Po paru tygodniach program okrojono, nie ma już słowa o fly cup ani o rowerach wodnych. Jeśli dodamy do tego, że już na starcie zrezygnowano z konkursu pływania na byle czym, ze sceny, koncertów i z widowiskowej parady jednostek pływających, wygląda na to, że impreza bardzo mocno się skurczyła. I to wszystko za spore pieniądze z naszej wspólnej kasy budżetowej. Miasto oficjalnie daje 45 tys. zł, a gmina prawdopodobnie ok.20 tys zł. Plus sponsorzy i sprzedawcy. I to wszystko za 10 godzin imprezy. Mam nadzieję, że przynajmniej wszystkie atrakcje dla dzieci, typu „dmuchańce” czy karuzela, będą gratisowo, a nie po 10 zł za 3 minuty, jak rok temu.
JK

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Skurczona”

  1. 01-06-2016 o godz. 20:09, Baobab pisze:

    No cóż… zatrudniać firmę zewnętrzna i płacić jej z publicznych pieniędzy 60 tys złotych, zeby zafundować mieszkańcom kilka darmowych rejsów z Olawy do Brzegu „fregatą” „kaczuszka” i opracować plan 10-godzinnej imprezy z takimi sobie atrakcjami i takimi sobie gwiazdami, to chyba tylko UM w Oławie i podległe mu instytucje potrafią. Szkoda ze organizator nie wprowadził jeszcze biletów wejściowych na Pianę Friszmana, aby dodatkowo wydrenowac kieszenie. Jeżeli do tak prostej sprawy, jak ta impreza, zatrudnia sie firmę zewnętrzna, to może w ogóle przejść na outsorcing i wszystkie takie przedsięwzięcia zlecać na zewnątrz. Miasto i gmina mogłyby wówczas zlikwidować kilka wydziałów, na które wydaje większe pieniadze, niż te 60 tysiakow.

    Rejsy brzydka „kaczuszka” bedą jedna z większych atrakcji Piany. Niewtajemniczeni powinni wiedzieć, ze godzina wynajmu tego tupu statku nie przekracza 500 zł, a przy calodziennym wynajmie to da sie zejść i do 3 tys. W przypadku „kaczuszki ” pewnie i niżej, bo z braku klientów ratuje sie ona grouponami i popłynie za każde pieniadze (https://www.groupon.pl/deals/gl-groupon-sp-z-o-o-277 ).

    Drodzy urzędnicy i stworzenia urzedniczokształtne z Olawy i okolic. Wynajmijcie sobie,za własne pieniadze, do organizacji ślubu albo komunii lub 30-lecia pracy w urzędzie te sama firmę, co ta od Piany. Zapłaćcie jej te 15 czy 20 tys. I nie zdziwcie sie, jak wasi goście dostaną rachunek za wszystko, z wyjątkiem człowieka-orkiestry z groupona i taksówki, która za darmo podwiezie ich do bankomatu. Może wtedy zromiecie co robicie z naszymi pieniędzmi.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie