Teraz czas na inną jakość

Poruszyła mnie opinia burmistrza z wczorajszej konferencji prasowej, że tegoroczna Piana Bosmana, którą chwalił, cieszyła się zainteresowaniem. Nie będę polemizował, bo jakimś na pewno się cieszyła. Moim zdaniem miernym. A co to znaczy naprawdę „cieszyć się zainteresowaniem” kolejny raz pokazał zlot starych pojazdów, za który Tomkowi Jurczakowi i wszystkim ludziom z Weny należą się gromkie brawa! To jest właśnie przyciąganie do siebie ludzi, wzbudzanie zainteresowania i promocja Oławy.
Ponieważ jednak była to piąta edycja zlotu (czyli dziewictwo utracone), warto pomyśleć, co dalej. Moim zdaniem ponad 2 tys. pojazdów w Oławie to już balansowanie na krawędzi. Organizacyjnie i percepcyjnie dla widzów więcej się po prostu nie da, co zresztą przyznawał sam prowadzący. Może za rok pomyśleć o lekkiej zmianie formuły, by przesunąć akcent z masowości uczestników zlotu na ich jakość? Czyli zamiast kilkuset maluchów, dużych fiatów czy polonezów (wielu niemal identycznych), więcej i lepiej wyeksponowanych prawdziwych perełek motoryzacji, które w takiej masie po prostu czasem się gubią. Aby to zrobić, wystarczy zmienić nieco regulamin, ograniczając udział młodszych aut. O ile? Nie wiem, nie jestem znawcą. Ale nakierowanie się na pobijanie kolejnego rekordu pojazdów za rok (3-4 tys.?!) może tę świetną imprezę zablokować. Chyba czas więc na kolejną, inną jakość…
JK

PS Żeby nie było, ten wczorajszy wynik 1:0 też dobrze przewidziałem i kolejny raz wygrałem nasze redakcyjne zakłady (księgowa może potwierdzić)

Napisane przez:

komentarzy 8 do “Teraz czas na inną jakość”

  1. 25-06-2016 o godz. 12:31, Joanna pisze:

    Wie Pan co, Piana Bosmana była w tym roku bardzo udana i nie wiem, dlaczego tak się pan znęca nad organizatorkami z Wrocławia i z Oławy. Ludzi może nie było dużo, ale za to mieli co robić, zamki dmuchane były, i posiedzieć na trawie można było nad wodą. I burmistrz przybył. Z małżonką. Sama przyjemność. A Pan się czepia chyba z zazdrości, że tak dobre imprezy wychodzą innym i mają takich gości. Wstyd!

  2. 25-06-2016 o godz. 12:33, admin pisze:

    Dziękuję za precyzyjną recenzję i fachowy komentarz. Pozostanę jednak przy swoim.
    JK

  3. 25-06-2016 o godz. 12:37, wtręt pisze:

    Burmistrz przybył, bo zawsze przybywa i niemal zawsze z równie uroczą małżonką. Czyli przybywają oboje, jako pierwsza para Oławy, coś w rodzaju „creme de la creme” albo jakoś tak. Gdyby nie było Piany Bosmana, nie przybyliby, zatem impreza cenna, potrzebna, a że innych ludzi mało… No, bez przesady. Są ludzie i ludzie, a nam tych drugich nie potrzeba.

  4. 25-06-2016 o godz. 12:39, admin pisze:

    Dziękuję za precyzyjną recenzję… itd.
    JK

  5. 25-06-2016 o godz. 12:47, Marek pisze:

    W tym roku piana była dobra, bo strażacka, taka z wozu do gaszenia pożarów. I nie było bosmana ani większość innych wodniackich rekwizytow, jakie znamy z poprzednich edycji. Dlatego ludzie się dziwią, po co robić imprezę na siłę – niby nad wodą, ale zbyt wielu łodzi nie było, jak dawniej, gdy była parada jednostek pływających. Dlatego za rok albo zrezygnować z imprezy na siłę albo zmienić jej nazwę, albo przywrócić elementy wodniackie – bo same dzieci w kajakach i WOPR to trochę za mało. Kajaki są tam codziennie, i rowery wodne zresztą też, jak i parę innych łódek na przystani. Jeśli mają ludzie przyjść, to muszą dostać coś extra – i to zaczynało już wychodzić rok temu, a teraz znowu kicha.

  6. 25-06-2016 o godz. 12:50, admin pisze:

    I tu się akurat z Markiem zgodzę, zresztą pisałem o tym już wcześniej, bo zmiana organizatora na zewnętrznego nie zapowiadała niczego dobrego.
    JK

  7. 25-06-2016 o godz. 17:31, Baobab pisze:

    Kontynuacja retoryki rodem z BBS- Pazdziernikowi, Niemirowskiemu i Hadrysiowi tez kiedyś podobała sie impreza Witkowskiego „777 lat Olawy” uznawana do dziś przez olawian za najwieksza kompromitację. Moze, tak samo jak kiedyś tłumaczył niska frekwencję na „777” Nimirowski, „olawianie nie dorośli do tego typu imprez”

  8. 19-07-2016 o godz. 09:58, oławianka pisze:

    Weszłam na tę stronę przez przypadek… Co widzę…
    …myślę, że gratulacje z powodu organizacji zlotu zabytkowych pojazdów niesłusznie należą się tylko Wenie, bo całe zaplecze imprezy należało do Centrum Sztuki. Była to partnerska współpraca rzeczonych: Firmy, Instytucji oraz Urzędu Miejskiego. Zawsze się o tym zapomina. Nie można także nie wspomnieć o zaangażowaniu lokalnych firm i sponsorów. Zlot jest integralną częścią Dni Koguta i trwa tylko jeden dzień. Za wszelkie atrakcje podczas tych dwóch dni Koguta, w tym zlotu, odpowiada Centrum Sztuki. Już nie mówię o części artystycznej, wszystkich koncertach, w tym BAJM… Bez tego wszystkiego Zlot byłby tylko… Zbiorowiskiem aut na otwartej przestrzeni. Proszę więc nie umniejszać roli WSZYSTKICH organizatorów imprezy.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie