Skąd pociski w oczyszczalni?

Wczoraj wrocławscy policjanci przesłuchiwali pracowników oławskiej oczyszczalni. Dlaczego? Na okoliczność pocisków, które jakimś sposobem opuszczają strzelnicę „Colta” i lądują za kulochwytem. W jakim stanie jest ten ostatni kulochwyt i czy coś przez niego przelatywało, widać na zdjęciach. A resztę można przeczytać w najnowszym wydaniu „Gazety Powiatowej” – już w sprzedaży

Kula 9 mm z pistoletu, znaleziona parę dni temu na drodze do biur oczyszczalni

Kula 9 mm z pistoletu, znaleziona parę dni temu na drodze do biur oczyszczalni


Na zdjęciach z poniedziałku wyraźnie widać, którędy kule mogły opuszczać strzelnicę

Na zdjęciach z poniedziałku wyraźnie widać, którędy kule mogły opuszczać strzelnicę



Co to jest dla pocisków z kałasznikowa...

Co to jest dla pocisków z kałasznikowa…


A opony runą, runą,runą, gdy tylko wiatr mocniej zawieje

A opony runą, runą,runą, gdy tylko wiatr mocniej zawieje


Mam nadzieję, że ta wieczna prowizorka kiedyś się skończy i nie dojdzie do wypadku. Opcja, że najpierw muszę zarobić na strzelnicy, żeby potem zrobić z niej bezpieczny obiekt, jakoś do mnie nie przemawia. Powinno być odwrotnie. Prokuratura już domaga się odpowiednich dokumentów, potwierdzających bezpieczeństwo strzelnicy. Zobaczymy, co dostanie…

ps
Teraz pewnie pojawią się komentarze, że generalnie gazeta nie lubi strzelania, bo akurat ostatnio opisujemy dwie sprawy dotyczące obu oławskich strzelnic, i w obu przypadkach problemy. Cóż, wielu ludziom nie pasuje ani strzelnica na granicy rezerwatu przyrody, ani strzelnica, z której „wyciekają” pociski, więc to opisujemy. A wam pasują?

Napisane przez:

komentarze 3 do “Skąd pociski w oczyszczalni?”

  1. 14-07-2016 o godz. 20:13, Karol Mendocha pisze:

    Ciekawe jest także to, że tamtędy sporo ludzi jeździ rowerami do Siedlec, z osiedla Sobieskiego za Odrę, przychodzą ludzie z psami i nikomu nigdy nie stało się i dobrze, ale dlaczego w takim razie zakłada Pan, Panie Redaktorze, że ten pocisk nie został podłożony.

    Dziury w deskach to jeszcze nie dowód, a artykuł powinien być bardziej obiektywny.

  2. 14-07-2016 o godz. 21:25, Andrzej pisze:

    To nie jest tylko kwestia braku odpowiednich zabezpieczeń strzelnicy. To jest przede wszystkim kwestia fatalnego nadzoru przy strzelaniach. Pociski opuszczają strzelnicę tylko wtedy, kiedy strzelcy nie zachowują kątów bezpieczeństwa, czyli granicznych kątów trzymania lufy. Tu granicznym kątem w górę jest górna krawędź właściwego kulochwytu (nie osłony z deseczek).

    Dobrze pisze Zarząd Fundacji „Colt”, że nie jest możliwe, żeby kula wystrzelona ze stanowiska w kierunku tarczy opuściła strzelnicę. Tu jednak chodzi o kule wystrzelone w kierunku dużo powyżej tarczy, albo nie ze stanowiska strzeleckiego, tylko gdzieś z przedpola.

    Ta strzelnica jest teraz wykorzystywana głównie w celach komercyjnych, gdzie daje się broń do ręki ludziom nie posiadającym patentu strzeleckiego, ani żadnego wyszkolenia strzeleckiego i tym samym nie mającym bladego pojęcia o bezpiecznym obchodzeniu się z bronią ani o nawet podstawowych zasadach bezpieczeństwa na strzelnicy.

    Przy takich zabawach często zdarzają się tzw. strzały niekontrolowane, czyli mówiąc kolokwialnie, Panu Bogu w okno, zamiast do tarczy, a przynajmniej w kulochwyt. Ludzie nieobeznani z bronią i zasadami bezpieczeństwa, pod wpływem emocji i adrenaliny, mylą się, naciskają spust przypadkowo i wymachują bronią na wszystkie strony, np. przy wymianie magazynka, czy przy zacięciach.

    Instruktorzy-trenerzy, którzy nie potrafią temu zapobiec i nie potrafią amatorów odpowiednio przygotować do pierwszych prób strzelania, najwyraźniej prowadzą strzelania na tej strzelnicy i stąd pociski poza strzelnicą. Niedawno było na tym forum zdjęcie takiego instruktora stojącego na stanowisku strzeleckim obok składającego się do strzału strzelca, a na przedpolu chodzi sobie człowiek. To czysty kryminał. Jak ludzie są na przedpolu, to na stanowiskach w ogóle nie wolno dotykać broni ani amunicji. To elementarna zasada bezpieczeństwa na każdej strzelnicy.

    Jeśli jednak regulamin strzelnicy zatwierdza burmistrz, a nie uprawniony do tego specjalista, to takie są efekty.

    Poza słuszną akcją Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców, skierowania sprawy do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji i do Ministra Spraw Wewnętrznych, trzeba tu jeszcze powiadomić Polski Związek Strzelectwa Sportowego, bo strzelnica jest dzierżawiona, jako strzelnica sportowa. Odpowiedzialnym trenerom Klubu Strzeleckiego „Colt” trzeba cofnąć uprawnienia do prowadzenia strzelnicy, zanim ktoś zostanie poszkodowany.

    Wszelkie pretensje do red. Kamińskiego w tej sprawie są zupełnie bezzasadne. Artykuły przedstawiają bezsporne fakty i ostrzegają przed bardzo poważnym niebezpieczeństwem. Czy to nie jest publiczną misją „Gazety Powiatowej”?

  3. 15-07-2016 o godz. 09:11, admin pisze:

    Panie Karolu, w tekście gazetowym (na papierze) jest wątek ewentualnego podrzucania pocisków przez wrogów strzelnicy, czego nie wykluczam. Dziury w tych deseczkach na fot. mówią jednak, że i tędy kule mogą opuszczać ten obiekt. Czym to grozi? To już określą fachowcy. Tak po ludzku to ja bałbym się pracować w oczyszczalni podczas strzelania amatorów „Rambo 6”, zjeżdżających tu z całej okolicy, by ostro (bo za kasę) huknąć sobie z czego tylko zapragną.
    JK

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie