Życie na ekranie

Śmieszne?

Śmieszne?

To pewnie miał być taki żarcik. Szkoda tylko, że coraz częściej żartem wcale nie jest, co najlepiej widoczne jest w czasie wakacji. Dzieci w nowym miejscu nie pytają, co tu jest ciekawego, czy jest plaża, las, góry, koledzy. Pierwsze pytanie brzmi: A jest Wi-Fi? Bo jak nie, to wracam!
A jeśli już jest to Wi-Fi, czyli ciśnienie u dziecka wraca do normy i można wyjść na wycieczkę, po chwili i tak wirtualne życie przesuwa się na plan pierwszy. Drzewa, góry, morze czy jakiś zabytek stają się jedynie tłem do selfie, gdzie liczę się tylko Ja, Ja i Ja. Bo reszta to tło. Nie jadę w góry, żeby je poczuć, dotknąć, zobaczyć, nawet sfotografować, tylko strzelić sobie fotkę. SOBIE – na tle gór. Bo kogo obchodzą piękne góry. Ja się liczę. Ja na tle morza, ja na tle domku, drogi, lasu, czegokolwiek, najlepiej znanego, żeby wszyscy na Fejsie zobaczyli, jaki jestem cool. Stąd te stada zombie z kijkami przed twarzą, spacerujące w wielu wakacyjnych miejscach. I wpatrzone w ekran, czyli jakby nie ruszały się z domu, tylko w ten właśnie sposób przyswajały sobie otaczający świat.
Niby trudno się na to wszystko obrażać, bo tak jest i nikt tego nie zmieni. Świat idzie w stronę wirtualną, tylko nikt nie chce zauważyć, że to w realu ktoś z tego czerpie zyski, ktoś ma realne korzyści, wpływy, władzę itp. A jeszcze gorzej, gdy do tego wirtualnego świata przenosimy już dosłownie wszystko, nawet życie intymne, jak zrobiła to pewna nastolatka, która pozwoliła włączyć kamerkę, potem przed nią zrobiła chłopakowi dobrze, a potem wielkie oczy, że filmik jednak wyciekł do sieci. Bo zawsze wycieka i wszystkie dzieci od dawna powinny to wiedzieć.
A teraz są kłopoty, i to wcale niemałe, o czym piszemy w nowym wydaniu gazety.
JK

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie